*Dwa dni później później*
Obudziłam się. Wygramoliłam się z łóżka i otworzyłam szafę. Wyjęłam dużą, różową koszulkę z nadrukiem i czystą bieliznę. Tak ubrana wyszłam z pokoju. W całym mieszkaniu panowała cisza, czyli chłopaki jeszcze śpiął. Spojrzałam na dekoder telewizora, na którym wyświetla się godzina - 11:43. Dziwne, że jeszcze nikt nie wstał. Usiadłam w kuchni i wsłuchiwałam się w tą wspaniałą ciszę, do czasu kiedy stwierdziłam, że jestem głodna. Wyjęłam jajka, patelnie i usmażyłam jajecznica. Jednak ten fantastyczny poranek musiało coś zepsuć. Czyli ten idealnie wyrzeźbiony brzuch, z tym zajebistym V. Znaczy się Dawid i wcale nie ma takiego zajebistego brzucha... Dobra ma. Ale Dawid jest totalnym dziwkarzem.
Gotowałam więc dalej moje śniadanie, rozmyślając nad Dawidem.
- Nie no poprostu nie wytrzymam - usłyszałam głos Dawida, a po chwili podszedł do mnie, klepną mnie w tyłek i zaczął całować. Objął mnie w pasie i przyciągnął. Nie wiedziałam co się dzieje i na początku nie oddałam pocałunku, ale później zarzuciłam ręce na jego szyję i także go całowałam. Ręce chłopaka zjechały na moje pośladki, które zaczął ugniatać, a pocałunek stawał się coraz głębszy i coraz bardziej zachłannie się całowaliśmy. Chłopak w końcu mnie podniósł, a ja oplotłam go nogami w pasie, posadził mnie na szafce kuchennej. Jego ręka wylądowała jednak pod moją bluzką. A na to, to narazie niech sobie nie pozwala. Oderwałam się od chłopaka i przywaliłam mu z plaskacza, ale to tak porządnie.
- Musiałem rozładować emocje - powiedział chcąc się wytłumaczyć, bo moja mina wskazywała, że zaraz go zabije, za ten pocałunek. Dawid odsunął się ode mnie, widząc minę mojego niezadowolenia i rosnącej do niego złości.
- Stój! - powiedziałam i złapałam go za ramię, przyciągnęłam go do siebie i dodałam - W sumie, to fajnie było.
Złapałam jego twarz i przysunęłam ją łącząc nasze usta w zachłannym pocałunku. Ponownie oplotłam go nogami i pozwoliłam by jego ręka tym razem wylądowała pod moją koszulką. Do akcji wkroczyły języki, które od samego początku toczyły zaciętą walkę. Moje ręce dotykały każdego jego mięśnia zjeżdżajc coraz niżej. Jedna z jego rąk wylądowała na moim cycku. Zaczął go ugniatać, przez co jęknęłam mu w usta. Poczułam, że się uśmiecha.
- Ekhem - usłyszeliśmy za sobą. Chłopak momentalnie wyją rękę z pod mojej koszulki. Oderwaliśmy się od siebie i patrzyliśmy na siebie w lekkim zakłopotaniu. W końcu Dawid się odwrócił i zobaczyłam mojego brata. Wszystko, tylko nie mojego brata.
- Rozumiem, że wy się już lubicie? - powiedział ze śmiechem. Patrzyliśmy na siebie z zakłopotaniem.
- Yy, no znaczy, ee tak jakoś ugh - wydukał Dawid drapiąc się po karku. To było słodkie.
- Proszę, tylko nic nie mów Isacowi i chłopakom - powiedziałam robiąc błagalną minę.
- Dobra, ale pod jednym warunkiem.
Spojrzeliśmy na niego niepewnie.
- Przez tydzień gotujecie, sprzątacie, ścielicie moje łóżko i nie ruchacie się kiedy inni są w pobliżu - powiedział Filip.
- No nie, brat, nie - powiedziałam robiąc błagalną minę.
- Chłopaki! Mam newsa! - krzyknął Filip. Ej, ja się tak nie bawię.
- Dobra, dobra zgadzam się - powiedziałam
- Nawet ci kwiatka kupię - dodał Dawid.
- Jakiego kwiatka? I co to za newsy? - zapytał Damian, który właśnie przyszedł do kuchni.
- A nie ważne z tym kwiatkiem. Angel właśnie przypaliła jajecznice - powiedział brat, a ja odróchowo spojrzałam na patelnie. Ups, rzeczywiście się trochę przyjarało.
- Boże, co za ułomne dziecko. Jak można jajko przypalić - powiedział Damian. Wywaliłam węgielną jajecznice do kosza i zrobiłam drugą, dla wszystkich. Przyszła reszta chłopaków. Usiedliśmy przy stole i rozmawialiśmy, jednak ja myślami byłam przy naszym pocałunku.
CZYTASZ
Black strong
AksiWsiadłam szybko do samochodu i czekałam na rodziców. Po chwili wsiedli i oni, ruszyliśmy w stronę lotniska. W oddali widziałam znikający dom. Po moim policzku spłyneła pojedyńcza łza. Otarłam ją ręką i odwróciłam wzrok od mojego byłego domu. #6 AKCJ...
