Po 10 minutach byłyśmy w mieszkaniu.
- Myślisz, że za ile przyjadą? - zapytytała Ewelina jedząc ciastko.
- Daje im jakieś 30 minut. A ty?
- Jeśli się dobrze dogadając to znając Karolinę to koło trzech godzin, ale jak się nie dogadają to jakieś 30 minut.
- Znając Filipa to pewnie się dogadają - powiedziałam z uśmiechem.
- To sobie trochę poczekamy - powiedziała Ewelina i zaczęła się śmiać.
- Nie będziemy na nich czekać zrobimy imprezę bez nich - odpowiedziałam żartem.
- Ej to jest nawet dobry pomysł zrobić imprezę u was w mieszkaniu.
- Dobrze myślisz, ale nie wiem czy się Filip zgodzi - odpowiedziałam gryząc ciastko
- Ja rozumiem, że od niedawna jesteście rodzeństwem, ale nie uzależniaj się tak od niego. Laska, to tylko twój brat, zobaczysz jeszcze nie raz się pokłócicie - powiedziała Ewelina i poklepała mnie po ramieniu.
- Dobra, chodź powiemy chłopakom - powiedziałam i podniosłam się z łóżka, na którym obie leżałyśmy. Wyszłyśmy obie z pokoju i zapukałyśmy do drzwi Damiana. Usłyszałyśmy ciche proszę wieć wparadowałyśmy do środka. Przekrzykując jedna przez drugą, o naszym pomyśle imprezy.
- Co? Jeszcze raz i powoli, bo nic nie zrozumiałem.
- No bo wymyśliłyśmy z Angel, że zrobimy u was w mieszkaniu imprezę - powiedział Ewelina
- A to spoko, załatwię parę osób, trochę piwa, bo żarcie to mamy - odpowiedział chłopak.
- Dobra, tylko powiesz Dawidowi, że będzie impreza, żeby nie było - powiedziałam
- Dobra, to o której mają wszyscy wbić?
- No nie wiem, tak na 21 - powiedziała Ewelina
- Spoko luzik - powiedział Damian, a my poszłyśmy do Kondrada. Weszłyśmy do jego pokoju bez pukania i powiedziałyśmy w tym samym czasie:
- Robimy imprezę o 21 u was/nas w mieszkaniu.
- A fajnie wiedzieć, mam się czuć zaproszony - odpowiedział chłopak z uśmiechem.
- Możesz se zaprosić kogo chcesz i załatwić jakieś piwko i te sprawy - powiedziała Ewelina i wyszłyśmy z pokoju Kondrada. Wróciłyśmy do mnie ogarnęłyśmy, że jest dopiero 16:52. Więc mamy dużo czasu. Znaczy cztery godziny.
- To co, pokazuj co przyniosłaś - powiedziałam siadając na łóżku.
Ewelina wyjęła z torby dżinsowe, podarte, obcisłe szorty, białego crop topa z prześwitującymi długimi rękawami, wysokie szpilki z ćwiekami i czarnego topa z ćwiekami na ramionach.
- To co chcesz założyć?
- Wacham się między tymi topamia - powiedziała dziewczyna wzkazując bluzki.
- Ja bym założyła tego z ćwiekami - powiedziałam
- Tak sądzisz? - zapytała Ewelina
- Yhym - przytaknełam
- Dobra, to teraz pokazuj co ty zakładasz - powiedziała dziewczyna. Zeszłam z łóżka i otworzyłam szafę. Wyciągnęłam mocno podarte, któtkie szorty, czarnego crop topa z siatkowymi, długimi rękawami i do tego czarne szpilki z czerwoną podeszwą.
- No laska, myślę że będziesz zajebiście wyglądać.
- To co film i malujemy paznokcie? - zapytałam wyciągając laptopa.
- A jak inaczej - powiedziała Ewelina siadając na łóżku.
- To masz tutaj laptopa i wybierz film, a ja wyciągne wszystkie lakiery do paznokci - podałam jej laptopa i zeszłam z łóżka. Otworzyłam szufladę w komodzie i wyciągnęłam wielką kosmetyczkę. Postawiłam ją na łóżku i otworzyłam. Ewelina, wybrała film "Biker boyz" i zaczęła przeglądać moje lakiery. Ja oczywiście wzięłam czarny i czerwony lakier. Ewelina natomiast wzięła biały i czarny lakier. Pomalowałyśmy paznokcie i oglądałyśmy film, kiedy przypomniało mi się o Karoli.
- Ewelina, kurwa mać trzeba zadzwonić do Karoli.
- O fuck, rzeczywiście. To ja zadzwonie do niej, a ty dzwoń do Filipa - powiedziała dziewczyna i wzięła telefon do ręki. Ja zrobiłam to samo i wybrałam numer do brata. Po trzecim sygnale odebrał.
- Halo, czego chcesz ode mnie siostra - zapytał z wyrzutem w głosie.
- Sory, że wam przeszkadzam na randce, ale po pierwsze musisz mi podziękować, że cię z nią zostawiłam, po drugie o 21 jest impreza u nas w mieszkaniu, a po trzecie macie wracać, bo Karo chyba chce ładnie wyglądać na tej domówce.
- Dobra siostra, wielkie dzięki, właśnie jedziemy samochodem i czemu ja kurwa nic nie wiem o tej imprezie?
- No przecież ci właśnie powiedziałam
- Ale..
- Nie ma żadnego ale, czekam na was, więc się pośpieszcie - powiedziałam i się rozłączyłam.
CZYTASZ
Black strong
ActionWsiadłam szybko do samochodu i czekałam na rodziców. Po chwili wsiedli i oni, ruszyliśmy w stronę lotniska. W oddali widziałam znikający dom. Po moim policzku spłyneła pojedyńcza łza. Otarłam ją ręką i odwróciłam wzrok od mojego byłego domu. #6 AKCJ...
