Chłopak po chwili wrócił, ze szklanką soku, słoikiem nutelli i łyżkami. Boże, on zawsze wie czego mi trzeba.
- Mojej siostrze to zawsze poprawiało humor, może i tobie pomoże - powiedział uśmiechając się smutno.
- O tak, dawaj ten słoik - powiedziałam chcą rozluźnić trochę atmosferę.
- Spokojnie - powiedził i podał mi sok. Szybko go wypiłam, bo jak się okazało strasznie ciało mi się pić.
- Pozwolisz, że otworzę na chwilę okno - zapytał chłopak podchodząc do niego.
- Pewnie, otwieraj.
- Trzymaj nutelle - podał mi słoik, na który odrazu się rzuciłam i zaczęłam wyjadać z niego kakaowy krem.
- Zostaw mi trochę, żarłoku.
- Chciałbyś
- O nie tak się nie będziemy bawić - powiedział chłopak i zaczął mi wyrywać słoik, a gdy mu to nie szło gilgotał mnie. Na początku wytrzymywałam, ale potem zmuszona byłam do oddania nuteli Dawidowi.
- To dla mnie przyniosłeś nutellę, a nie dla siebie. Oddawaj to.
- Nie - odpowiedział chłopak i wstał z łóżka.
- Tak - chciałam zabrać chłopakowi nutelle, ale podniósł ją do góry i jestem za niska, żeby ją odebrać.
- To nie fair - powiedziałam zrezygnowana.
- Dobrze, masz - powiedział chłopak i nabrał trochę nutelli na palec. Mazną mi nią na nosie.
- Ej - powiedziłam i zdjełam krem z nosa i zjadłam. Dawid uśmiechnął się i oddał mi słoik.
- Ale dasz mi trochę? - zaptał po chwili.
- Tobie? W życiu. - zaśmiałam się. Zrobił 'smutną' mine - No dobra.
Usiedliśmy na łożku i zaczeliśmy rozmawiać zajadając się kremem czekoladowym.
- Obejrzmy jakiś film - powiedział chłopak.
- Okej, ale na telewizorze czy na komputerze? -powidziałam oblizując palec z nutellą.
- Na telewizorze. Chodź - powiedział i pociągnął mnie za rękę do salonu. W kuchni siedził tylko Kondrad.
- Oglądasz z nami film? - zapytałam.
- Mogę, a jaki? - odpowiedził Kondrad.
- Jeszcze nie wybraliśmy - odezwał się tym razem Dawid - Jakieś propozycje?
- Może Piraci z Karaibów? - podsunęłam pomysł.
- Tak! - krzyknął Kondrad.
- Dobra, to możemy obejrzeć Piratów z Karaibów - odpowiedział Dawid i zaczął włączać film.
- Angel, a już wszystko w porządku? - zapytał niepewnie Kondrad.
- Tak, już wszystko dobrze. Nie martw się - uśmiechnęłam się do niego i usiadłam na kanapie.
- Chłopaki chodźcie na film! - krzyknął Dawid i usiadł obok mnie na kanapie.
- A co oglądacie? - zapytał Damian, gdy przyszedł. Wskoczył na kanapę.
- Piratów z Karaibów - odpowiedział Kondrad.
- Filip rusz swój tłusty tyłek, bo oglądamy Piratów z Karaibów! - krzyknął w stronę pokoju chłopaka Damian.
- Dobra, już lecę - odpowiedział brat i przybiegł do salonu. Usiadł na kanapie i zaczeliśmy oglądać film.
Położyłam swoje nogi na kolana Dawida i oparłam się głową i jego ramię. Objął mnie nim i przytulił do siebie.
Gdy tylko film się skończył powiedziałam:
- Głodna jestem
- Tosty? - zapytał Filip
- Mogą być - odpowiedział mu Damian
- Muszą - ododałam i się uśmiechnęłam. Mój brat wstał z kanapy i ruszył do kuchni. Chłopaki poszli mu pomóc, więc ja też wstałam i ruszyłam do kuchni.
Zaczeliśmy wspólnie robić przekąskę rozmawiając i się śmiejąc. Po pięciu minutach pierwsze tosty były gotowe. Zabrałam je szybko, ale nie udało się mi się wymknąc niezauważalnie, więc chłopaki rzucili się na mnie i zaczeli wyrywać mi tosty. Ja sie tak nie bawię.
- Zróbcie sobie sobie, a nie mi wyrywacie.
- Przecież sobie zrobiłem, to ty mi zabrałaś - powiedział Damian
- Podpisane było? Nie, to mnie tu nie wkręcaj, że to twoje. Idźcie se zróbcie, a nie kurde.
- Dobrze, już się nie denerwuj - powiedził Filip.
- Ja jeszcze nie zdążyłam się zdenerwować - odpowiedziłam i usiadłm na kanapie. Zaczęłam jeść moje tosty przyglądając się chłopaką krzątającym się w kuchni
CZYTASZ
Black strong
ActionWsiadłam szybko do samochodu i czekałam na rodziców. Po chwili wsiedli i oni, ruszyliśmy w stronę lotniska. W oddali widziałam znikający dom. Po moim policzku spłyneła pojedyńcza łza. Otarłam ją ręką i odwróciłam wzrok od mojego byłego domu. #6 AKCJ...
