Poszłam do kuchni po piwo na rozluźnienie. Pociągnęłam za sobą Ewelinę, Karolę i Kamilę. Wzięłam pierwsze lepsze trzy piwa z brzegu i dałam dziewczyną. Ja wzięłam następne i szybko zdjęłam kapsel. Nie wyjmując szklanki wypiłam z gwinta parę łyków. Dziewczyny zrobiły to samo. Poszłyśmy do salonu z piwem gadając i zaczęłyśmy tańczyć. Po jakiś trzech piosenkach wypiłam piwo do końca, więc poszłam ją wyrzucić do kosza. Weszłam do kuchni i zobaczyłam Patryka robią robiącego drinka. Podeszłam do niego i przytuliłam go od tyłu. Chłopak szybko się odwrócił i spojrzał na mnie.
- Ładnie wyglądasz - powiedział chlopak, na co się uśmiechnęłam.
- Ty również - odpowiedziałam mu. Zaczeliśmy rozmawiać, po chwili przybiegła do nas Kamila i powiedziała:
- Chodźcie tańczyć, a nie stoicie i pitu,pitu.
Posłusznie poszłam z chłopakiem i zaczeliśmy tańczyć z Kamilą i Eweliną. Po jakiś pięciu albo sześciu piosenkach, nie liczyłam, Patryk poprosił mnie do tańca. I nie leciała wcale wolna muzyka, ale trudno. Śmiesznie się nam tańczyło. Gdy piosenka się skończyła poszłam do kuchni się napić, a Patryk powiedział, że idzie do Dawida. Otworzyłam kolejne piwko i zaczęłam je pić, żeby zaspokoić pragnienie. Wzięłam butelkę z alkocholem do ręki i poszłam tańczyć do dziewczyn. Po paru piosenkach podszedł do mnie Kondrad i zaczełam z nim tańczyć. Teraz było jeszcze śmieszniej, bo w połowie piosenki przyszedł Damian i powiedział:
- Odbijany - zabierając mnie z objęć Kondrada. Tańczyłam z Damianem, kątem oka widziałam Patryka tańczącego z jakąś laską. Trochę zazdrościłam jej, chociaż, z resztą wszystko mi jedno. Niech tańczy z kim chce. Wzięłam łyk kolejnego już piwa.
*Półtorej godziny później*
Nogi mi odpadają, wychlałam połowę piwa, które stało w kuchni i czuję się zajebiście. Podeszłam do Filipa, który totalnie już odleciał. Coś ma chyba słabą głowę.
- Filip, zagrajmy w butelkę - powiedziałam szarpiąc brata za ramię.
- A co to jezst - zapytał
- Nie wiesz deklu?
- No nie
- To jest taka gra co wszyscy siadają w kółku, na środku leży butelka i osobie, którą wylosuje butelka dajemy wyzwanie
- Dobre to jest, zaraz to ogłoszę - powiedział i dał znak żeby muzyka została ściszona. Zaczął mówić i tłumaczyć zasady gry powtarzając to co mu powiedziałam sepleniąc, przez alkochol. Wszyscy usiedli w kółku i zaczeliśmy kręcić butelką. Na początku było trochę drętwo, bo nie wiadomo było jakie wymyślać wyzwania, ale po kolejnej dawce alkocholu cała zabawa się rozkręciła i było dość śmiesznie. W końcu zostałam wylosowana przez jakiegoś chłopaka, który był najebany totalnie, i ledwo utrzymywał się na nogach.
- Pytanie czy wyzwanie? - rzucił w moją stronę chłopak
- Wyzwanie - odpowiedziałam pewnie
- No to moszeż pocałować co piątą oszobę w tym kole - powiedział i uśmiechnął się cwaniacko.
- W policzek czy w usta? - zapytałam dla pewności
- Dziewczyny w policzek, chłopaków w usta - powiedział i puścił mi oczko. Wstałam i zaczęłam wykonywać moje zadanie. W połowie stwierdziłam, że następną piątą osobą jest.... no fajnie, Dawid. Na szczęście obok siedział Patryk, więc wyprzdziłam Dawiada, udając, że pomyliłam się w obliczeniach i pocałowałam Patryka, chłopak przyciągnął mnie do siebie i pogłębił pocałunek. Całowaliśmy się, nie zwracając uwagi na innych ludzi. Jednak po chwili przypomniałam sobie, że nie jesteśmy sami i oderwałam się od niego. Pocałowałam go jeszcze szybko w usta i poszłam dalej. Kiedy już obeszłam całe koło wróciłam na swoje miejsce i zakręciłam butelką. Wylosowałam jakiegoś chłopaka.
- Pytanie czy wyzwanie - powiedziałam.
- Wyzwanie - powiedział tak pewny siebie, że muszę go jakoś zjechać.
- Wybierz sobie trzy dziewczyny i masz się z nimi przelizać, ale tak porządnie - powiedziałam puszczając mu oczko i po chwili dodałam - Dodaje nową zasadę, jeśli ktoś odmówi odpowiedzi na pytanie, lub wykonania wyzwania, musi zdjąć części swojego ubioru. Czy ktoś jest przeciw?
Na szczęście nikt nie podniósł ręki, więc nowa zasada została wprowadzona. Chłopak, który dostał odemnie wyzwaie jak się okazało miał dziewczynę i powiedział, że nie zrobi tego wyzwania, więc musiał zdjąć część swojego ubioru, a ja przynajmniej nie musiałam wymyślać nowego wyzwania. Chłopak zdjął pasek i położył na stole. Gra toczyła się dalej.
*Pół godziny później*
Niektórym się znudziło i poszli tańczyć, ale mimo wszystko większość została przy naszej grze. Zostałam wylosowana poraz kolejny.
- Pytanie czy wyzwanie - powiedziała Karola, która akurat mnie wylosowała.
- Niech będzie pytanie, bo dawno nie było - powiedziałam i wzięłam łyk piwa.
- Czy jesteś dziewicą, a jeśli nie to w wieku ilu lat je straciłaś? - powiedziała Karola. Sporzałam na nią i wzięłam jeszcze jeden łyk piwa.
- Nie jestem dziewicą i straciłam dziewictwo w wieku 16 lat - powiedziałam. I spojrzałam na Patryka, w sumie to nie wiem czemu.
- Jak to, z kim?! - zapytał chłopak i mój brat w tym samym momencie.
- Odpowiedziałam na zadane mi pytanie, w którym nie było nic na temat z kim straciłam dziewictwo. Gramy dalej - powiedziałam omijając temat i zakręciłam butelką. Wylosowałam kolejną osobę i zadałam jej wyzwanie.
CZYTASZ
Black strong
AksiWsiadłam szybko do samochodu i czekałam na rodziców. Po chwili wsiedli i oni, ruszyliśmy w stronę lotniska. W oddali widziałam znikający dom. Po moim policzku spłyneła pojedyńcza łza. Otarłam ją ręką i odwróciłam wzrok od mojego byłego domu. #6 AKCJ...
