Odłożyłam telefon na szafkę, przykryłam się kołdrą i spróbowałam zasnąć. Wierciłam się przez pół godziny, ale w końcu stwierdziłam, że idę do Dawida. Wstałam z łóżka wzięłam telefon i oświetliłam sobie nim drogę do drzwi. Wyszłam na korytarz i zapukałam do drzwi Dawida, po czym otworzyłam je nie czekając na odpowiedź. Chłopak leżał w łóżku w samych bokserkach i przeglądał coś na telefonie. Gdy tylko weszłam do jego pokoju spojrzał się na mnie i uśmiechnął. Odchylił kołdrę, żebym mogła się obok niego położyć. Odłożyłam swój telefon na szafkę nocną, koło jego łóżka i wskoczyłam pod kołdrę przytulając sie do chłopaka.
- Stęskniłaś się za mną? - zapytał szepcząc mi do ucha.
- Nie mogłam zasnąć - odpowiedziałam i schowałam głowę w zagłębienie jego szyji. Chłopak zaczął całować moje włosy, schodząc pocałunkam do ust, na których zatrzymał się na dłuższy czas całując je namiętnie. Oddałam mu pocałunek. Chłopak zaczął całować moją szyję.
- Dawid - szepnęłam do niego. Przestał pieścić moją szyję i spojrzał mi w oczy.
- Coś nie tak? - zapytał.
- Nie, wszystko dobrze, tylko jestem zmęczona.
- Czyli mam przestać?
-Yhy - powiedziałam niepewnie - ale przytul mnie.
Chlopak objął mnie ramieniem, a ja się w niego wtulilam. Zamknęłam oczy i próbowałam zasnąć, ale mimo wszystko nie mogłam. Przekręciłam się na jedną stronę. Po jakimś czasie na drugą, potem znowu się przekręciłam. I tak wierciłam i kręciłam się przez dłuższy czas, ale kiedy uświadomiłam sobie, że przy każdym ruchu mimowolnie ocieram się o krocze chłopaka, próbowałam zmniejszyć ilość moich ruchów. Jednak trudno jest to zrobić, kiedy chcesz zasnąć, a nie możesz znaleźć sobie wygodnej pozycji.
Przekręciłam się kolejny raz i poczułam, że kolega Dawida twardnieje.
- Jeszcze raz sie przekręcisz, a wiesz jak to się skończy - powiedział przygryzając płatek mojego ucha. Zastanawiam sie czy go dalej prowokować, a w sumie to co mi szkodzi. Przekręciłam się kolejny raz specjalnie ocierając się o jego członka. Chłopak spojrzał mi w oczy i zaczął namiętnie całować.
No i go sprowokowałaś...
Przekręcił mnie, abym leżała na jego brzuchu. Zaplotlam swoje ręce w jego włosy, natomiast jego dłonie znajdowały się na moim tyłku i go ugniatały. Zaczęłam całować szyję chłopaka przygryzając i ssąc. Powstała piękna malinka.
- Teraz moja kolej - powiedział i odwrócił nas tak, że leżałam pod nim. Chłopak zaczął robić malinki po całej mojej szyji. Po chwili jednak wrócił do moich ust i zaczeliśmy się całować. Chłopak sunął rękami po moim ciele podwijając koszulkę. Przerwaliśmy pocałunek, aby Dawid zdjął ze mnie T-shirt, który rzucił na środek pokoju. Powróciliśmy ponownie do całowania, jednak tym razem nasze języki toczyły ostrą walkę o dominację. Podniosłam Dawida, a by usiadł, a ja siedziałam na nim i nie przerywając pocałunku zaczął rozpinać moj biustonosz. Rozpiął go jednym sprawnym ruchem ręki. Przytuliłam się do jego klatki piersiowej, aby moj stanik nie spadł. Chłopak przerwał pocałunek i powiedział:
- Ej, nie masz się czego wstydzić - zaczął całować moje piersi, powoli zdejmując biustonosz. Po chwili już leżał na ziemi, a ja ponownie na łóżku. Dawid zaczął bawić się moimi piersiami całując je, przygryzając i robiąc malinki. Kiedy obcałował każdy skrawek skóry na moich piersiach zaczął schodzić pocałunkami w doł, po moim brzuchu, aż do majtek. Kiedy do nich dotarł i zaczął je powoli zdejmować, jęknełam. Zatrzymał sie na chwilę i wrócił do moich ust. Pocałował je przelotnie i powiedział patrząc mi w oczy:
- Jesteś pewna, że tego chcesz?
Zaczął całować moje ucho.
- Tak, jestem pewna - odpowiedziałam i go pocałowałam. Nasze języki współ grały ze sobą, a chłopak zaczął powoli zdjemować moje majtki. Po chwili i one leżały na podłodze. Przeskanował mnie wzrokiem i powiedział całując moj brzuch:
- Jesteś taka piękna.
Szybko zdjął bokserki i zaczął mnie nachłannie całować. Wszedł we mnie, a ja jęknęłam mu w usta. Zaczął się powoli poruszać przyspieszając z każdą chwilą.
***
Gdy oboje doszliśmy opadliśmy bezsilnie na łóżko. Wtuliłam się w tors Dawida i momentalnie zasnęłam.
CZYTASZ
Black strong
AzioneWsiadłam szybko do samochodu i czekałam na rodziców. Po chwili wsiedli i oni, ruszyliśmy w stronę lotniska. W oddali widziałam znikający dom. Po moim policzku spłyneła pojedyńcza łza. Otarłam ją ręką i odwróciłam wzrok od mojego byłego domu. #6 AKCJ...
