Usłyszałyśmy z Eweliną, dźwięk otwierania drzwi, więc szybko wybiegłyśmy z pokoju i stanełyśmy w korytarzu. Filip i Karola weszli do mieszkania trzymając się za ręce i się śmiejąc. Wiedziałam, że coś do siebie ich ciągnie. Obydwoje się na nas popatrzyli i zaczęli się dalej śmiać.
- Dobra, dobra wiem, że jest śmiesznie, ale jesteście już ze sobą? - zapytała Ewelina
- Jeszcze nie - odpowiedział Filip.
- Jeszcze - powtórzyła Karola.
- Dobra, cieszymy się bardzo, że udało wam się spotkanie, ale musimy się Karo zacząć ogarniać, bo o 21 jest domówka u nas, a ty jesteś w dupie u murzyna z przygotowaniami - powiedziałam i pociągnęłam dziewczynę za rękę do swojego pokoju.
- I co jak było? - zapytałam siadając na łóżku.
- Boże, dziękuje, że go wepchnełaś do mojego mieszkania - powiedziała dziewczyna i mnie przytuliła.
- Noł problem maj frend, a teraz pokazuj jakie przywiozłaś ubrania - odpowiedziałam, a dziewczyna szybko zaczęła wyciągać ubrania. Czarna miniówa z prześwitującym materiałem, czarne, podarte szorty, czarny top z czaszką, metaliczne legginsy, cekinowa bluzka na ramiączka, czarne polakierowane szpilki i białe conversy.
- Kobieto, więcej ubrań to ty nie miałaś?
- No bo się nie mogłam zdecydować.
- Ja bym założyła tą bluzkę w cekiny i szorty, bo my z Angel mamy szorty, więc ty też załóż - powiedziała Ewelina.
- A nie lepiej do tych szortów założyć topa? - zapytała Karola
- Ja jestem tego samego zdania co Ewelina - powiedziałam.
- Okej, a trampki czy szpilki?
- Szpilki, bo my mamy szpilki. I tak je później zdejmiesz - powiedziałam
- Czemu mam je niby zdejmować? - zapytała dziewczyna nie wiedząc o co mi chodzi.
- Bo ci nogi odpadną od tańczenia w szpilkach. Wiesz w sumie to będzie ostro. Ja wam zrobię taką domówkę jakie jeszcze nigdy nie mieliście - powiedziałm
- A co ty taka pewna siebie co?
- Wiesz, jak się miało trzy imprezy tygodniowo to się troche ogarnia te tematy.
- Gdzie ty tak balowałaś? - zapytały jednicześnie dziewczyny z niedowierzaniem
- W Miami - odpowiedziałam obojętnie.
- Bez jaj, ja wiesz rozumiem że ty taka rebel gerl jesteś, ale trzy razy w tygodniu imprezy? To ty z kacem do szkoły chodziłaś.
- No najlepiej jak żygałaś na kartkówce, z której dostała byś pałę, ale dlatego że się źle czułaś nauczyciele nie wstawiają ci oceny. A teraz koniec gadania o życiu w Miami, bo tam jest totalnie inne życie niż tutaj i szykujemy się na imprezę. Karola, bo ty jedyna masz niepomalowane paznokcie, tu jest kosmetyczka z lakierami i se dobierz lakier do stroju - powiedziałam i podałam jej kosmetyczkę.
- Dziena - powiedziała i zaczęła grzebać, w kosmetyczce.
- Ej, to ja może pójdę się wykompać i przebrać, a wymożecie robić co chcecie, tylko nie wyłaźcie z mojego pokoju - powiedziałam i wzięłam bieliznę i telefon i poszłam do łazienki. Zamknęłam drzwi i położyłam bieliznę na szafce. Rozebrałam się z ubrań, które miałam na sobie i weszłam pod prysznic. Umyłam się waniliowym żelem pod prysznic i umyłam włosy. Trochę jeszcze posiedziałam pod prysznicem i relaksowałam się. Po 15 minutach zakręciłam wodę i wyszłam z prysznica. Wytarłam się w miękki ręcznik i założyłam n siebie przyszykowaną bieliznę. Owinęłam się w ręcznik, żeby nie paradować po mieszkaniu w samym staniku i majtkach i wyszłam z łazienki. Oczywiście na korytarzu musiałam spotkać Kondrada, który rzucił jakiś głupi komentarz, ale pokazałam mu tylko faka i weszłam do swojego pokoju.
- Nie będzie wam przeszkadzało, że paraduje w samej bieliźnie po pokoju - zapytałam dziewczyn dla pewności.
- Nie, spoko, ja też mogę się nie ubierać i łazić w samej bieliźnie jak się wykąpie? - zapytała dla pewności Ewelina.
- Spoko, ty Karo też nie musisz się ubrać, tylko owińce się w ręcznik, jak będziecie szły z łazienki - powiedziałam uprzedzając je.
- Dobra, tylko pokaż gdzie jest łazienka - powiedziała Karo i wzięła swoją bieliznę.
- Chodź, jak coś to ręczniki są w szafce pod zlewem - powiedziałam i pokazałam dziewczynie drzwi do łazienki.
CZYTASZ
Black strong
ActionWsiadłam szybko do samochodu i czekałam na rodziców. Po chwili wsiedli i oni, ruszyliśmy w stronę lotniska. W oddali widziałam znikający dom. Po moim policzku spłyneła pojedyńcza łza. Otarłam ją ręką i odwróciłam wzrok od mojego byłego domu. #6 AKCJ...
