Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

47. "Jesteś jego dziewczyną."

5K 372 408
                                        

Pov. Sabine.

Zeszłam na dół z Avery i każdy na nas spojrzał, łącznie z Jasonem i Jaxonem. Gdyby nie ona, naprawdę nie wiem jak bym przeżyła te święta. Avery podniosła prezent spod choinki i mi dała, więc spojrzałam dla kogo to jest. Tata.

Podeszłam do niego i się uśmiechnęłam, tak samo i on.

- Wszystko okej?

- Mhm... Już tak.

- Jak wszyscy wyjdą to do ciebie przyjdę, okej?

- Okej...

Uśmiechnęłam się i wzięłam kolejny prezent, dla Jasona. Dałam mu, tak samo Jaxonowi kolejny.

Po rozdaniu wszystkich, podeszłam do swojej kupki i usiadłam na ziemi z Avery. Rozpakowałam wszystko i zobaczyłam głęboko pod choinką jeszcze jedno pudełeczko.

- Avery, tam jest jeszcze jeden...

- Hm?

Spojrzała i uniosła brwi, podchodząc do choinki. Schyliła się, więc wzięłam kocyk i położyłam go na jej nogach i dupie, żeby nic nie było widać spod sukienki.

- Kochana.

Zaśmiała się i go wyjęła.

- To dla... Ciebie. Pisze Sabine.

Dała mi, więc zmarszczyłam brwi i się rozejrzałam. Jason patrzy, znowu.

- Myślisz że to od niego?

- Chyba tak... A ja mu zrobiłam awanturę że ci nic nie dał. Kurrwaa.

Zaśmiała się, a ja się uśmiechnęłam i to otworzyłam. To złoty naszyjnik z małym mikrofonem...

- Co masz?

Tata się zaśmiał i mnie objął.

- Wiesz od kogo?

- Nie mam pojęcia. Założyć ci?

- Mhm... Tak.

Odgarnął mi włosy i zdjął naszyjnik który mam, a po tym założył ten.

- Właśnie, kiedy koncert?

Avery się zaśmiała, a ja się uśmiechnęłam.

- Ustaliłam z Louisem że na razie piosenki na Youtube'a.

- Będę twoją fanką numer jeden.

- Spierdalaj, ja od jej urodzenia jestem fanem numer jeden.

- Cheese, nie denerwuj mnie. To moja przyjaciółka a nie twoja.

- To moja córka. Jestem wyżej.

- Weź się zamknij.

Zobaczyłam że Jason otwiera duże pudło ode mnie, więc zaczęłam go obserwować z ukrycia. Zirytował się jak wyjął drugie pudło i ta irytacja zaczyna rosnąć z każdym kolejnym pudłem.

- Dobra co za debil to pakował?

Uśmiechnęłam się, a jak na mnie spojrzał, odwróciłam wzrok. Kurwa no, domyśli się że to ode mnie. Jak w końcu wyjął pudełko z każdego opakowania, rozerwał papier świąteczny i je otworzył. Uniósł brwi, patrząc na naszyjnik. Na pudełeczku jest napisane jego imię i znaczenie. Wyczytałam że Jason, to z greckiego uzdrowiciel, więc tam to napisałam. Znaczy, zrobiłam pudełeczko na zamówienie. Spojrzał na mnie bez żadnego wyrazu. Chcę do niego podejść i go przeprosić...

- Avery...

Jaxon do nas podszedł. Spojrzał na mnie, więc odeszłam i usiadłam na drugim końcu kanapy. Jason siedzi z drugiej strony. Avery ma rację, słucham się go jak piesek.

Guardian 2Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz