Objął mnie i przytulił, a ja się uśmiechnęłam i wyjęłam laptop.
- Chcesz coś obejrzeć?
Pocałowałam go w głowę jak położył ją na moim ramieniu i włożyłam palce między jego włosy.
- Możesz coś włączyć.
Dałam mu jedną słuchawkę, a drugą ja sobie włożyłam do ucha i weszłam na Netflixa.
- Serial czy film?
- Obojętnie. Może być ten serial co ostatnio oglądaliśmy.
Włożył rękę pod moją bluzkę i się do mnie przytulił, a ja włączyłam serial i położyłam laptopa na jednym kolanie, bo drugą nogę mam na fotelu. Jak zasnę to przesrane bo spadnie. Czuję się jakbym była w związku z Jasonem, a nie jesteśmy razem. Czuję takie coś że muszę się nim opiekować i przy nim być. I Jay okazał się przytulanką. Poważnie, ciągle się przytula.
- Jay, wiesz gdzie lecimy?
- Nie powiem.
- Dupek.
Zaśmiał się i mnie pocałował w ramię trzy razy. Często mnie całuje trzy razy. Szczególnie w czoło.
Po chwili westchnął i zaczął jeździć dłonią po moim brzuchu i piersiach. Powiedział żebym nie zakładała stanika, więc nie założyłam. Mam na sobie tylko jego bluzę. Pocałował mnie w szyję i westchnął, mocno się do mnie przytulając. Jest śpiący...
- Zebrało ci się na miłość?
- Mhm...
- Idź spać jeśli chcesz.
- Dam radę...
- Jay, naprawdę. Idź spać. Chodź tu do mnie, obudzę cię jak będziemy lądować.
- Nie, jestem silnym mężczyzną.
- Kochanie, jesteś słodkim mężczyzną.
- Cholernie nie chcę cię stracić...
Uśmiechnęłam się i go pocałowałam w czoło. On taki jest jak jest zmęczony, a nie spał całą noc. Debil poszedł na imprezę.
- A ja ciebie, hm? Już idź spać...
Kiwnął głową i mocniej mnie przytulił, więc wyjęłam mu z ucha słuchawkę, ale z powrotem ją włożył.
- Puścić ci piosenkę?
- Mmm... Tak...
Schowałam z powrotem laptopa i włączyłam na telefonie muzykę, a on westchnął, jeżdżąc kciukiem po moim biodrze. Spojrzałam na rodziców i Jaxona, on patrzy.
Ja:
Co patrzysz?
Jaxon 🤭:
Co się tak przytulił? XD
Ja:
Biedaczek jest zmęczony
Ja:
Nie ma Avery i ty nie masz do kogo się przytulić :((
Jaxon 🤭:
XDDDDD
Jaxon 🤭:
Mogę do Mel
Ja:
Nieee, to nie to samo
Jaxon 🤭:
Niech tylko debil położy łeb na twoich cyckach
Jaxon 🤭:
To wtedy nie odpuszczę
Ja:
Miałeś się odpierdolic
Jaxon 🤭:
Tak, nie będę nic mówił o waszym lizaniu, przytulaniu i trzymaniu się za rączkę
Jaxon 🤭:
Ale jeśli zbliży się do twoich miejsc, to po nim ☺️
Ja:
Jebany cwel
Jaxon 🤭:
☺️❤️
