Usłyszałam dzwonek, więc się zerwałam i poszłam do drzwi. Mój kurier miał dzisiaj przyjechać. Uśmiechnęłam się i otworzyłam drzwi, ale to nie kurier.
- Em... Dzień dobry?
- Ale wyrosłaś.
Uśmiechnął się, przez co zmarszczyłam brwi. Co kurwa?
- Co? Tato ktoś przyszedł!
- Och, Baldwin. Pewnie mnie nie pamiętasz.
Wytrzeszczyłam oczy i się mu przyjrzałam. O kuuurwa mać.
- Och, em... Wejdź.
- Jest Angel?
- Powinna być.
Pobiegłam na górę i spojrzałam na tatę, który leży i coś ogląda.
- Co chcesz?
- Baldwin jest u nas w salonie.
- Pierdolisz.
- Poważnie.
- A ten czego tu kurwa. Niech wypierdala.
Wstał, więc poszłam za nim na dół.
- Baldwin?
Tata na niego spojrzał.
- Chase, hej. Potrzebuję pogadać z Angel.
- Popierdoliło cię.
Zaśmiałam się, kiedy mama tu weszła z piwem.
- Co takie zbioro... Baldwin.
Spojrzała na niego, a on się uśmiechnął i wstał. Wypierdalaj od mojej mamusi. Halo.
- Tato...
- Jebany kurwa. Niech tylko spróbuje mi ją kurwa zabrać.
- Mama go kochała?
- Niby nie, ale dobrze wiem że tak. Po zerwaniu z nim zaczęło jej odpierdalać. No, i naraziła się dla niego żeby mu uratować życie. Jej pierwsza miłość.
- Dlatego Dean ją ścigał?
- Tak. Dean chciał go zabić, więc matka postanowiła go uratować.
Przytuliła go i się zaśmiała, a tata mnie objął i do siebie przytulił.
- Zapierdole go jeśli zacznie coś kombinować.
- Na razie jest okej. Chyba. Nie wiem o czym gadają.
- Ja też nie, kurwa. Ogarnij jakiś podsłuch. Ja pierdole.
Wyjął z kieszeni paczkę z chrupkami i włożył do buzi całą garść, przez co się uśmiechnęłam. Jejku ale jest zazdrosny.
- Ej Aniołku potrzebuję cukier.
Wujek tu wszedł i jak na nas spojrzał, parsknął śmiechem.
- Co tu się kurwa dzieje? - spojrzał na Baldwina, a po tym na tatę i rozchylił usta - czy to jest Baldwin?
- Mhm...
- O kurwa. Siema.
Przybił z nim piątkę, ale po tym jak spojrzał na tatę, podszedł szybko do nas.
- Czego on chce?
- Nie wiem kurwa.
- Nie lubię cię, ale jestem po twojej stronie. Naszej żonki nikt nie będzie ruszał.
Zaśmiałam się, a tata spojrzał na wujka.
- Jakiej kurwa naszej? Ja pierdole. Baldwin wypierdalaj, no już.
