Rozdział dedykujemy naszej kochanej Tali (@No_Maybe_Yes), tęsknimy za Tobą, wariatko! (Jesteśmy pewne, że rozdział Ci się spodoba ;>)
Ale to nie wszystko! Kolejna dedykacja leci do Anetki! (@AnziBirds)! Wspaniałej współlokatorki i sąsiadki! :D
Są to dwie osóbki, które stały się inspiracjami do stworzenia postaci Phoebe i Caroline! Bez nich TTD nie byłoby takie samo!
Loffciamy, dziewczyny!
A. <3 & M. xx
Let's have a little more of that swingin' today. *
Milena
Co się dzieje, gdy Harry Styles ma zbyt dużo pieniędzy, czasu i wygranych w wyścigach na swoim koncie? Organizowana jest impreza, oczywiście. I to nie byle jaka impreza. Harry Styles zażyczył sobie imprezy w stylu lat 30. Jakby widmo wojny, prohibicja w Ameryce, segregacja rasowa i szowinizm nie były wystarczającymi powodami, by wybrać inną erę.
Kremowa prosta sukienka z frędzlami wisiała na oparciu krzesła w mojej sypialni, czekając aż ją założę. Kornelia kupiła wcześniej piękne wsuwki z piórami, które wpięłam we włosy, ułożone w idealne fale. Nałożyłam odpowiadający latom trzydziestym, delikatny makijaż i przełożyłam sukienkę przez głowę. Idealnie dopasowała się do mojego ciała, a frędzle kołysały się zadziornie, iskrząc w świetle. Przejrzałam się w lustrze i uśmiechnęłam z zadowoleniem. Było idealnie. Jedyne czego mi brakowało to pewnego przystojnego gentlemana u boku.
Wyszłam z sypialni, przygładzając lekko frędzle, nieprzyzwyczajona do dyndających fragmentów, przyczepionych do mojego odzienia. Kornelia uśmiechnęła się szeroko na mój widok. Miała podobną sukienkę, choć jej była w kolorze pudrowego różu. Oczywiście nie byłaby sobą, gdyby nie dodała do niej kilku, moim zdaniem, kiczowatych dodatków, dodających strojowi nieco grounge’owego pazura. Czarne bransoletki i kolia na szyi oraz ciemny, po części zdarty lakier na paznokciach nijak się miały do lat trzydziestych, za to świetnie pasowały do Kornelii.
- To jedziemy! - przyklasnęła w dłonie i zadzwoniła mi nad uchem kluczykami Audi Louis’ego. Zbyt zajęci przygotowaniami do imprezy i biznesami, o których nie miałam pojęcia, Harry i Louis nie byli w stanie nas odebrać.
- Pierwszy raz na lewostronnym ruchu?- zapytałam, patrząc na przyjaciółkę podejrzliwie. Parsknęła śmiechem i machnęła na mnie niedbale ręką.
- Oczywiście, że nie! Pamiętasz, jak Louis’emu puściły szwy? Opowiadałam ci, że wiozłam go do mieszkania - odparła, zatrzaskując za nami drzwi wyjściowe mieszkania.
- Och świetnie. Jedyna praktyka jaką miałaś to pędzenie po drogach w celu uratowania życia swojego faceta… - mruknęłam z wyczuwalną obawą. Kornelia przekręciła oczami i zarzuciła swoją różową czupryną, którą jeszcze dzisiejszego ranka doprowadzałam do odpowiednio landrynkowego odcienia.
- Jesteś w bezpiecznych rękach - powiedziała, gdy dotarłyśmy do grafitowego Audi.
Droga minęła spokojnie, choć nie obyło się bez codziennych londyńskich korków. Kornelia przez całą drogę nie mogła przestać zachwycać się samochodem, wykrzykując z entuzjazmem jak “gładko jedzie” “cudownie mruczy” i “ostro hamuje”. W końcu ziewnęłam ostentacyjnie, próbując przekazać jej, że nie rozumiałam owej miłości do motoryzacji, a ona wtedy oderwała jedną dłoń od kierownicy, by pokazać mi środkowy palec i powróciła do swojego wzdychania nad wspaniałością Auta Louis’ego. Na szczęście już po kilkunastu minutach znalazłyśmy się na parkingu przed posiadłością Harry’ego.
YOU ARE READING
Through The Dark
FanfictionCo się dzieje, gdy podczas zwykłego urodzinowego wypadu poznajesz z przyjaciółką dwóch przystojnych, bezczelnych i bogatych mężczyzn? Twoje życie zmienia się całkowicie i to niekoniecznie na lepsze. Właśnie znalazłaś się przed wyborem między uczucie...
