Kornelia
Zatrzymał się po kilku metrach, a ja otworzyłam szeroko oczy i rozdziawiłam usta. Louis właśnie otwierał drzwi z lewej strony pięknego wypolerowanego grafitowego Audi R8. Czy to możliwe, że ten cud chłopak posiadał również mój ulubiony model samochodu? Samochodu, który był piekielnie drogi. Zakryłam usta dłonią, a Louis stał przy otwartych drzwiach, wpatrując się we mnie z zagadkowym wyrazem twarzy. Dlaczego nie wsiadał?
- Kornelia? - odezwał się i wskazał wnętrze samochodu. Spojrzałam na niego zdziwiona i dopiero po chwili zdałam sobie sprawę, że drzwi zostały otwarte dla mnie. Wciąż byłam nieprzyzwyczajona do zmiany stron ruchu na jezdni i miejsca kierowcy.
- Och, tak, przepraszam. Ja, po prostu... - machnęłam ręką, pokazując mu, że to, co miałam do powiedzenia nie jest ważne i przeszłam obok niego, by usiąść na drogim fotelu. Wnętrze cudownego pojazdu pachniało skórą i dobrej jakości wodą kolońską. Mieszanka była tak męska i seksowna, że zamknęłam oczy i oddałam się jej z błogością. Założyłam nogę na nogę i ścisnęłam mocno uda, bo gorąco odczuwalne poniżej brzucha rosło z każdą sekundą. Przez samą tylko próżność mogłabym usadowić się na kolanach Louis’ego i uprawiać z nim dziki seks w tym pięknym aucie. Znałam jednak siebie i choć demoniczna część mojej duszy bardzo chciała to zrobić, to nieśmiała część zbytnio nad nią dominowała.
Wzdrygnęłam się, gdy poczułam dotyk na swoim kolanie. Spojrzałam na mężczyznę, który już zapiął pasy. Jego widok za kierownicą tylko spotęgował nękające mnie uczucie pożądania. Błękitnooki uśmiechnął się serdecznie i poklepał kierownicę.
- Więc... Jesteś fanką motoryzacji? - zapytał wskazując głową na deskę rozdzielczą. Zaśmiałam się cicho i pokręciłam wolno głową. Wcisnęłam prawą rękę między uda.
- Niekoniecznie. Lubię szybką jazdę, ale nie znam się bardzo na samochodach. Jednak o „R ósemce” marzyłam odkąd wyszła na rynek. Nie wiem dlaczego... - powiedziałam i wolną dłonią pogładziłam czarną tapicerkę. Och, gdybym tylko była bogata...
- Jesteś kierowcą? - kolejne pytanie. Pokiwałam głową - Dobrym?
Zaśmiałam się cicho, bo znałam stereotypy na temat kobiet za kierownicą. Jednak nie dotyczyły one mnie. Byłam dobra w prowadzeniu auta, lepsza od wielu moich kolegów. Bez wahania więc odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
- Piekielnie - po raz pierwszy tego dnia zabrzmiałam pewnie, a mój głos nie załamał się ani na chwilę. Wiedziałam, że go zaintrygowałam, ponieważ wpatrywał się we mnie z kolejnym pytaniem wypisanym na twarzy. Rękę, która wcześniej spoczywała na moim kolanie, położył na drążku automatycznej skrzyni biegów.
- Prowadziłaś kiedyś R8?
- Och nie... Nie stać mnie na taki samochód. Kiedyś miałam możliwość, ale bałam się wziąć odpowiedzialność za taką kupę kasy. Nawet jeśli w grę wchodziło tylko jedno okrążenie. - odpowiedziałam smutnym głosem. Louis niespodziewanie sięgnął dłonią do stacyjki, z której wyjął klucz i zamachał mi nim przed nosem.
- Chcesz? - jego ton był niezwykle wesoły, jakby cieszył się, że może dać mi tę szansę. Serce zabiło mi szybciej, gdy wyobraziłam sobie siebie za kierownicą tej piękności, lecz zaraz potem zreflektowałam się i gwałtownie pokręciłam głową. Wyjaśniłam, że nie potrafię poruszać się w ruchu lewostronnym i już samo siedzenie po lewej stronie jako pasażer jest dla mnie zaskakująco niekomfortowe. Błękitnooki zrobił zawiedzioną minę i włożył klucz z powrotem do stacyjki.
YOU ARE READING
Through The Dark
FanfictionCo się dzieje, gdy podczas zwykłego urodzinowego wypadu poznajesz z przyjaciółką dwóch przystojnych, bezczelnych i bogatych mężczyzn? Twoje życie zmienia się całkowicie i to niekoniecznie na lepsze. Właśnie znalazłaś się przed wyborem między uczucie...
