There were cold winds bringing storms together
UWAGA, SCENY EROTYCZNE!:D
Kornelia
Byłam w rozsypce. W zupełnej rozsypce. Widok zimnego, bezlitosnego błysku w oczach Louis’ego, gdy pociągał za spust. Huk wystrzału i krew, tryskająca na wszystkie strony ze zranionego uda Evana. To wszystko było dla mnie młotem niszczącym ścianę odwagi, która powstrzymywała mnie przed wpadnięciem w panikę przez ostatnie cztery tygodnie. Louis, tam na lotnisku, nie był tym samym Louis’m, który jeszcze zeszłej nocy dotykał mnie czule i delikatnie, upewniając się, że wszystkie jego ruchy sprawiają mi nieopisaną przyjemność. Louis na lotnisku był człowiekiem okrutnym, bezwzględnym. Nie dałam rady wytrzymać ciężaru tych emocji. Opadłam na kolana, wyrzucając w powietrze drobinki kurzu i piasku. Nie płakałam. Byłam w szoku. Świat wokół mnie zatrzymał się na chwilę, a potem ruszył. Powoli, przerywając co jakiś czas, jakbym odtwarzała zniszczoną taśmę.
Poczułam na sobie zmartwiony wzrok Caluma. Rzuciłam mu ukradkowe spojrzenie, lecz nie byłam w stanie wysilić się na jakąkolwiek reakcję, by go uspokoić. Wiedziałam, że odczuwał ból. Wiedziałam, że pluł sobie w brodę, że nie był w stanie jednak mnie zatrzymać. W końcu ostrzegał mnie przed tym spotkaniem. Jakimś cudem wiedział, jak na nie zareaguję. Ale postanowiłam go nie słuchać. Postanowiłam się uprzeć, idąc za radą Louis’ego, by nie ufać mu do końca. Może jednak Calum nie miał złych zamiarów. Może nasza znajomość nie była wielkim, wyreżyserowanym kłamstwem Clifforda?
Spojrzałam ponownie na Louis’ego, który teraz odwracał się w moją stronę. Gdy zobaczył, w jakim stanie się znajdowałam, podbiegł do mnie pospiesznie i zrównał się ze mną, również opadając na kolana. Mówił coś, lecz nie byłam w stanie zarejestrować pojedynczych słów. Przytulił mnie, a ja wydusiłam z siebie jakiś niewyraźny bełkot. Miałam nadzieję, że miał uspokajającą treść, lecz mogło to być równie dobrze żałosne jęknięcie. Dopiero po chwili zarejestrowałam, że Louis niesie mnie na swoich rękach, a ja oplotłam ręce wokół jego szyi. Pełną świadomość odzyskałam, gdy siedzieliśmy w pędzącym po ulicach Londynu Audi. Słońce zniknęło już za horyzontem, a miasto rozjaśniały teraz sztuczne pomarańczowe światła latarni ulicznych. Opuściłam głowę na zagłówek fotela i wbiłam wzrok w boczną szybę. Louis nie odzywał się cała drogę, prowadząc w skupieniu. Jego zaciśnięta szczęka wskazywała poziom stresu, jaki przeżywał, lecz poza tym zdawał się być zupełnie spokojny. Pozornie.
Gdy zobaczyłam, że na kluczowej krzyżówce skręca w stronę swojego mieszkania, postanowiłam się odezwać.
- Chcę wrócić do domu. - szepnęłam, nie odwracając wzroku. Reflektory, przejeżdżającego obok samochodu, oślepiły mnie na krótką chwilę. Odpowiedziała mi cisza, ale Audi zwolniło, po czym zawróciło, kierując się w stronę dzielnicy, na której mieszkałam z Mileną. Kiwnęłam niezauważalnie głową i opuściłam powieki. Postanowiłam ograniczyć swoje gesty i słowa, obawiając się niekontrolowanego wybuchu. Lepiej nie dawać emocjom zbyt wielkiego pola do popisu.
Gdy samochód zatrzymał się na prywatnym parkingu, wyszłam na zewnątrz, nie czekając na reakcję Louis’ego. Chłodny powiew końca lata otulił mi twarz, orzeźwiając nieznacznie. Wzięłam głęboki oddech, a potem ruszyłam w stronę drzwi. Wystukałam na tarczy odpowiedni kod i weszłam do środka, nie czekając nawet na Tomlinsona. Nie byłam pewna czy za mną szedł, czy wyszedł z samochodu. Mógł po prostu poczekać aż zniknę za drzwiami i odjechać. Ale tak się nie stało. Po sekundzie bzyczący dźwięk oznajmił, że Louis postanowił podążyć za mną. Niemal równocześnie wkroczyliśmy do windy, a Louis nacisnął czarną czternastkę. Stałam bez ruchu, wpatrując się w swoje zniekształcone odbicie, w metalowych drzwiach, czując na sobie wzrok Louis’ego. Nie chciałam go ignorować. Czułam, rosnącą we mnie, potrzebę, by coś powiedzieć, by zapewnić go, że wszystko w porządku. Ale nie było w porządku. Obawiałam się słów, jakie mogłyby ode mnie wyjść.
YOU ARE READING
Through The Dark
Fiksi PenggemarCo się dzieje, gdy podczas zwykłego urodzinowego wypadu poznajesz z przyjaciółką dwóch przystojnych, bezczelnych i bogatych mężczyzn? Twoje życie zmienia się całkowicie i to niekoniecznie na lepsze. Właśnie znalazłaś się przed wyborem między uczucie...
