*Perspektywa Dylana*:
Stałem i wgapiałem się w ekran swojego telefonu. Nie mieściło mi się to w głowie. Milion dolarów? Co tak mało? Co najmniej miliard, a nie po jebanej taniości.
Nagle ktoś zaszedł mnie od tyłu i przyłożył jakąś szmatkę do ust. Najprawdopodobniej była to substancja odurzająca, która już po chwili zaczęła działać. Poczułem jak moje ciało bezsilnie opada na ziemię, a potem urywa mi się film.
***
Obudziłem się podłączony do kroplówki. Koło mnie na sali leżeli Will, Tony, Shane i... Hailie. Co ona tu robiła?! Co się stało? Była ranna? W mojej głowie zrodziło się multum pytań, a na żadne nie znałem odpowiedzi.
Zauważyłem Vincenta siedzącego na fotelu i rozmawiającego z kimś przez telefon. Kiedy zakończył rozmowę wszystko mi wytłumaczył.
Okazało się, że odurzył mnie Liam, który był w zmowie z Santanem. Głównym celem było wysłanie nas do szpitala, aby inni mogli na spokojnie porwać Hailie i oddać w ich ręce. Harry też był w to zamieszany, ponieważ wcześniej pracował z Adrienem, a ten postanowił go wykorzystać.
Końcowo wszystko skończyło się dobrze i pozostało czekać aż wszyscy dojdą do siebie po operacjach.
-------------------------------
Następny już jutro <3
Ocenka, krytyka i błędy -> ->
CZYTASZ
Rodzina Monet- moja wersja
Teen FictionJest to moja wersja książki ,,Rodzina Monet". Wydarzenia są zmyślone!! Mile widziana krytyka i błędy :)) W większości piszę o braciach Monet, ale Hailie też się pojawia Rozdziały są codziennie!! (Może zawierać spojlery, ale żadne z wydarzeń nie dzi...