Rozdział 13/2

5.5K 341 18
                                        


-Masz zamiar mnie unikać?- do mojej garderoby wszedł Harry

-Nie- odpowiedziałam szybko, za szybko

-To czemu przede mną uciekasz?- przybliżysz się niebezpiecznie

-Bo się śpieszę- przeszłam obok niego nie chcąc, by doszło między nami do niekomfortowej sytuacji

-Nie uciekaj ode mnie- zaśmiał się i znowu się do mnie zbliżył

-Nie uciekam- tym razem podeszłam do swojej toaletki i zaczęłam sprzątać, jakieś kosmetyki- Sprzątam

-Chcesz iść ze mną na kawę?- zapytał

-Muszę pomóc Kylie- skłamałam

-W czym?

-Takie kobiece sprawy, nie zrozumiesz- wzruszyłam ramionami

-Czemu mnie tak unikasz od soboty?- zapytał

-Dlaczego akurat od soboty?

-Bo wtedy cię pocałowałem na gali- uniósł brwi

-Cholera- warknęłam , gdy moje ulubione perfumy upadły na ziemię- Przecież to nie było nic wielkiego

-Nie było?- wyraźnie posmutniał

-A dla ciebie to coś znaczyło?- zapytałam z lekką nadzieją

-Nie, oczywiście, że nie- zaśmiał się trochę nerwowo- To była po prostu chwila pokusy

-Też tak uważam- stwierdziłam, a on nie wiedząc co powiedzieć przegryzł wargę

Tak cholernie chce go pocałować

-To ja już pójdę- złapał za klamkę drzwi i lekko je uchylił

-Ja też- zabrałam torebkę i stanęłam obok niego- To idziemy?- zapytałam, gdy on nadal trzymał klamkę i się na mnie patrzył

-Pamiętasz, jak przed chwilą powiedziałem, że ten pocałunek to była chwila pokusy?- zapytał patrząc mi w oczy

-Tak- powiedziałam patrząc na jego usta

-To właśnie ta chwila- szepnął po czym złączył nasze usta

Od razu oddałam pocałunek. Były one namiętne i brutalne. Zaczęliśmy niekontrolowanie przemieszczać się po pomieszczeniu, w celu znalezienia odpowiedniego miejsca na wyrażanie swoich emocji i uczuć.

-Przeszkadzam- gwałtownie oderwaliśmy się od siebie, a w progu oparty o framugę stał Niall z głupim uśmiechem

-W zasadzie ja już się zbieram- powiedziałam na jednym wydechu normując oddech

Zobaczyłam, że wszystko co jeszcze przed chwilą stało na toaletce jest porozrzucane na podłodze, wysoka lampka teraz leży na ziemi.......

-Pójdę już- powiedział Harry przegryzając wargę i całując mnie ostatni raz w policzek

-Co to do cholery było?- zapytałam sama siebie, kiedy zostałam sama- Ja pieprze- powiedziałam patrząc w lustro, kiedy zobaczyłam, że moje usta są spuchnięte i mocno sine....




Podoba się? Jeśli tak to komentujcie ;)

Same Old Love /H.S.Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz