Rozdział 16

5.5K 343 35
                                        


Obudziły mnie krople deszczu uderzające z impetem w szybę mojego pokoju. Odruchowo spojrzałam na zegarek, który wskazywał kilka minut po jedenastej

Postanowiłam coś zjeść, ponieważ poczułam ból brzucha spowodowany głodem. Kiedy zeszłam na dół na kanapie zobaczyłam skacowaną Kylie

-Jak się czujesz?- usiadłam przy niej

-Przepraszam- spojrzała na mnie

-Za co?- zadziwiłam się

-Robert wczoraj mi o wszystkim powiedział- pocierała ręką głowę

Robert był jej znajomym, który wczoraj również znalazł się z nami na imprezie

-Ochhhh- odparłam tylko- Masz na myśli Harrego?- zapytałam po chwili, nie będąc pewna o co jej chodzi

-Tak- przyznała  z grymasem na twarzy spowodowanym bólem głowy

-Jutro jest pokaz- powiedziałam cicho- W nocy wszystko sobie przemyślałam

-Co konkretnie?

-Nie chce wracać do przeszłości, to co było między mną a Harrym już się skończyło

-Myślę, że masz rację- lekko mnie przytuliła- Wychodzisz gdzieś dzisiaj?- od razu zmieniła temat za co jej w duchu podziękowałam

-Dzisiaj nie- uśmiechnęłam się

-Alice- spojrzała na mnie błagalnie, gdy zaburczało jej w brzuchu, a ja już wiedziałam o co jej chodzi

-Dobra- zaśmiałam się- To na co masz ochotę?

-Na naleśniki- klasnęła w dłonie, po czym od razu złapała się za głowę

-Dobrze, że wczoraj dużo nie piłam- powiedziałam przygotowując potrzebne składniki w kuchni- A tak a propo  to skąd ten cały Robert, wiedział o wczorajszej sytuacji?- zapytałam ciekawa

-Wiesz, co nie wiem- zamyśliła się chwilę- Nawet go o to nie pytałam- odpowiedziała na co ja tylko pokiwałam głową.....



***

-Alice!- krzyknęła Kylie z dołu- Ktoś do ciebie

Ktoś do mnie?- zdziwiłam się

-Już idę- ruszyłam w stronę drzwi lekko zdziwiona- Liam?- zapytałam widząc chłopaka stojących w drzwiach

Zdziwiłam się, ponieważ Liam i Louis nigdy nie pałali do mnie sympatią

-Cześć- uśmiechnął się

-Cześć- odpowiedziałam zdziwiona- Wejdziesz?- zapytałam

-Chętnie- uśmiechnął się- Chciałem pogadać

Ze mną? Ciekawe o czym?

-To może chodźmy do mnie- spojrzałam na moją przyjaciółkę

Po chwili już byliśmy w moim pokoju

-To co cię do mnie sprowadza?- zapytałam ze sztucznym uśmiechem

-Harry

Mogłam się domyślić

-A co z nim?- prychnęłam

-Wszystko w porządku- spoważniał- Ale chciałem ci powiedzieć, że Harry no wiesz.... ma kogoś

Zamurowało mnie

-Nie wiedziałam- powiedziałam zgodnie z prawdą

-Oni naprawdę się kochają i wolę byś im nie przeszkadzała- warknął

-W porządku, jutro po pokazie już najprawdopodobniej nigdy więcej się nie zobaczymy- przełknęłam ogromną gulę w gardle

-Mam taką nadzieję- powiedział wstając- Muszę iść

Odprowadziłam go  z powrotem do drzwi

-Miło było- uśmiechnął się fałszywie i wyszedł z domu

-Taaa- szepnęłam - Harry ma dziewczynę, suko- to słowa, które wypowiedziałam, gdy drzwi się zamknęły...



Pod ostatnim rozdziałem jest tylko 1 komentarz ;(( i nie wiem, czy wam się podoba czy nie

Napiszcie proszę, czy się podoba i co sądzicie o tym rozdziale jak i o poprzednim ;ppp

Bo ja nie będzie komentarzy to nie będę wstawiać rozdziałów...

Same Old Love /H.S.Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz