Rozdział 79

3.5K 231 18
                                        


Perspektywa Harrego....

-Co ty tu robisz?- zapytałem widząc w drzwiach Ashtona

-Czemu nam przerwałeś?- warknął wchodząc do mieszkania

-Bo mogłem- warknąłem idąc za nim do salonu- A teraz, wypierdalaj z mojego domu

-Odwal się od Alice, bo....

-Bo co?- zaśmiałam się

-Ona jest moja- wysyczał przez zaciśnięte zęby

-Chyba cię pojebało- splunąłem- Kocham ją i będę o nią walczył

-Nie masz już szans- zaśmiał się- Daj jej spokój

-Ty daj jej spokój - warknąłem- Jeśli będziesz mi przeszkadzał to rozbije ci gębę

-Nie boję się ciebie- zaśmiał się sztucznie

-A powinieneś- powiedziałem

-Odbiorę ci Alice

-Spierdalaj kretynie- warknąłem

-Jeszcze zobaczysz

- Nic mi nie odbierzesz, a teraz wynocha- krzyknąłem łapiąc na za rękę i siłą wypychając za drzwi....



Perspektywa Alice....

-Cześć- usłyszałam za sobą


Znałam ten głos

-Czego chcesz?- zapytałam widząc za sobą Alex

-Co tu robisz?- zapytała milo

-Jestem na zakupach, nie widać?- zapytałam sarkastycznie

-Ja też- uśmiechnęła się

Pojebało ją?

-Wiesz muszę się teraz zdrowo odżywiać- powiedziała łapiąc się za brzuch

Fajnie

-Taaa, miło było- powiedziałam z sztucznym uśmiechem

-Wiesz- zatrzymała mnie- Będziemy mieli dziecko- powiedziała

Kurwa, że co?

W moich oczach gwałtownie zebrały się łzy

-Muszę iść- powiedziałam  biorąc swój wózek z zakupami i kierując się w przeciwną stronę

Będziemy mieli dziecko powtarzałam sobie

Czyli jednak z nią nie zerwał......

Same Old Love /H.S.Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz