Perspektywa Alice...
-Nauczyłeś mnie jak walczyć, a ja nauczyłam cię jak wygrywać, Harry- powiedziałam łkając
-Idź już- warknął ostrym przepełnionym bólem głosem
Po chwili patrząc na niego ostatni raz wybiegłam z mieszkania niemalże się potykając
Pogoda na zewnątrz idealnie opisywała, moją rozpacz
Padało, a dokładnie lało jak z cebra
Płakałam biegnąc i zasłaniając się kapturem
Teraz już wiem, że straciłam go na zawsze, już wiem, że cholernie go kocham i nigdy nie przestałam
-Przepraszam- szepnęłam wpadając na kogoś, kto akurat wychodził ze sklepu
Nie obchodziło mnie nic, czułam się jak gówno, szansa na na jedyną i prawdziwą miłość właśnie przepadła i to przeze mnie
Po moim policzku spłynęła pojedyncza łza, którą za wszelką cenę chciałam zatrzymać
Chciałam być silna
-Mogę cię o coś spytać?- zapytał Harry ze smutkiem w oczach
Spojrzałam na niego kiwając lekko głową
-Czy nadal mnie kochasz?- zapytał robiąc krok w moim kierunku
Kocham cię, tak cholernie cię kocham, Harry
-Nie- powiedziałam cicho- Nie kocham cię- spojrzałam na niego ze łzami w oczach
Nie mogłam powiedzieć mu prawdy, po tym jak wyznał mi, że Kocha tą szmatę....po prostu nie mogłam
-Alice- usłyszałam wołanie Kendall- Zatrzymaj się
Nie reagowałam, nie chciałam
-Stój- złapała mnie za rękę odwracając mnie w swoim kierunku- O mój boże- zasłoniła ręką usta- Co się stało?
-O-on odszedł- łkałam- Harry, oświadczył się Alex- krzyknęłam nie zwracając uwagi na innych ludzi patrzących na mnie spod swoich parasoli
-Chodź- wzięła mnie pod ramie prowadząc do mojego mieszkania......
CZYTASZ
Same Old Love /H.S.
FanfictionCześć nazywam się Alice Maliker i mam 17 lat. Mieszkam w New Yorku i tutaj uczęszczam do liceum. Wcześniej mieszkałam w Londynie gdzie poznałam przystojnego i sławnego Harrego Styles. Pokochałam go, a on mnie, lecz teraz ja jestem tu a on pewnie gra...
