-Alice!- poczułam, że ktoś mną potrząsa
-Idź sobie- warknęłam i obróciłam na drugi bok
-Idziemy na imprezę- krzyknęła do mnie Kylie
-No chyba nie- spojrzałam na nią- Jestem zmęczona dzisiaj miałam naprawdę ciężki dzień i jedyne o czym marze to łóżko
-Musimy jakoś uczcić to, że za dwa dni jest pokaz- usiadła obok mnie- A poza tym jutro masz wolne
-Ale w piątek muszę wstać o piątej- powiedziałam
-Chodź, proszę cię
-A kto będzie?- zapytałam z ciekawości
-Moi znajomi z uczelni- uśmiechnęła się
-To po co ja mam iść?
-Bo jesteś moją przyjaciółką
I już wiedziała, że mnie ma
-Dobra- poddałam się- Ale wracam kiedy chce
-Kocham cię- przytuliła mnie- Idź się szykować, za godzinę na dolę
-Za godzinę?- spojrzałam w lustro- Potrzebuję ich minimum trzy.....
****
-Alice chodź już, bo Ben na nas już czeka!- krzyknęła Kylie z dołu
Ben?
-A kto to jest Ben?- zapytałam
-Mój crush- zaśmiała się, a ja razem z nią- Zdecydowanie za dobrze wyglądasz- zrobiła smutną minę
-Zdecydowanie obie za dobrze wyglądamy- powiedziałam kiedy zadzwonił dzwonek, a do domu bez pukania wszedł wysoki przystojny blondyn
-Gotowe?- zapytał rozglądając się po wnętrzu domu
-Tak- odpowiedziała szybko moja przyjaciółka- Ben to jest Alice, Alice to jest Ben- przedstawiła nas sobie
-Miło poznać- uśmiechnął się, a ja odwzajemniłam uśmiech...
***
-Nie wpuszczą tu nas- prychnęła Kylie, kiedy staliśmy pod najlepszym klubem w mieście
-Od czego macie mnie?- zapytałam i ominęłam dużą kolejkę po czym udałam się do ochroniarze, który kłócił się z jakimiś małolatami
-Alice Maliker- przedstawiłam się, a mężczyzna spojrzał na mnie jak na wariatkę
To nie był chyba dobry pomysł
-Modelka z pokazu Victoria Secret?- zapytał jakiś mężczyzna obok
-Tak- pokiwałam głową, a mężczyzna od razu odsunął bramkę i pozwolił mi wejść
-Dziękuje- uśmiechnęłam się i zawołałam resztę....
Perspektywa Harrego...
-Stary, czemu nie pijesz?- zapytał trochę upity Niall, kiedy byliśmy w klubie
-Nie mam ochoty- warknąłem
-Wyluzuj- poklepał mnie po plecach na, przez co się wkurwiłem i, żeby mu nie zajebać wstałem i poszedłem na szklany balkon skąd można było oglądać tańczących ludzi
Chciałem wyhaczyć jakąś łatwą dziwkę, którą będę mógł szybko przelecieć i chociaż na chwilę zapomnieć o Alice, która przez cały czas siedzi mi w głowie
Po chwili znalazłem odpowiednią kandydatkę z dużymi cyckami...
Perspektywa Alice...
-Chodź tańczyć- poprosiła mnie Kylie, kiedy wypiłyśmy już po jednym drinku
-Dobra- powiedziałam z uśmiechem
Od razu weszłyśmy w tłum napalonych ludzi ocierających się o siebie i zaczeliśmy robić dokładnie to samo
Po chwili poczułam czyjeś ręce na tali przez co się odwróciłam i zobaczyłam przystojnego bruneta ocierającego się o mnie przez co nie pozostałam mu dłużna
-Jak masz na imię ślicznotko?- szepnął mi do ucha i przegryzł jego płatek
-Alice- szepnęłam pod wpływem przyjemności
Z chłopakiem tańczyłam już od dłuższej chwili.
Nagle moją uwagę zwrócił chłopak ocierający się o jakąś blondynkę z lokami
Pieprzony Harry, jeszcze dzisiaj całował się ze mną w garderobie, a teraz mizi się do jakieś dziwki
Chociaż ja też nie byłam lepsza- spojrzałam na bruneta z błyskiem w oku, który od razu przyległ do moich ust
Całował mnie zachłannie, a ja oddawałam te przyjemne dla mnie pocałunki
Po chwili jednak otworzyłam oczy i zobaczyłam jak Harry patrzy się na mnie i chłopaka z którym się całuję
Całowałam się z nim i patrzyłam mu prosto w oczy, po czym zobaczyłam jak Harry podchodzi do mężczyzny i go brutalnie ode mnie odpycha, po czym łapie mnie za rękę i odciąga w innym kierunku
A ja nie protestuje tylko patrze na nasze splecione ręce i chłopaka prowadzącego mnie na jakiś korytarz......
Piszcie czy się podoba...tylko szczerze ;)
CZYTASZ
Same Old Love /H.S.
FanfictionCześć nazywam się Alice Maliker i mam 17 lat. Mieszkam w New Yorku i tutaj uczęszczam do liceum. Wcześniej mieszkałam w Londynie gdzie poznałam przystojnego i sławnego Harrego Styles. Pokochałam go, a on mnie, lecz teraz ja jestem tu a on pewnie gra...
