9 poprzedni przeczytany??
wgl, to nie powinna być dziewiątka, gdzieś mi się zjebały obliczenia, sorry
***
Niebo jest niebieskie i jasno świeci słońce.
Leżeliśmy na gorącym piachu, będąc skazani na skutki promieni słonecznych. Nie byliśmy w ogóle przygotowani. Nie mieliśmy żadnych kocy czy kremów. Nie martwiło to nas, a powinno.
Leżałem na brzuchu, wpatrując się w spokojne fale morza przede mną, a Taehyung leżący na plecach, wyglądał, jakby spał. Tak spokojnie i niewinnie.
Morze było piękne, a cały widok sprawiał, że odczuwałem nowe emocje zachwytu. Niby widok przede mną był jedynie linią widnokręgu, która łączyła ze sobą niebo i morze, linią delikatnej różnicy odcieni niebieskiego, w czego i tak najpiękniejszą barwą była na na włosach Taehyunga.
Było po prostu zwyczajnie, a jak cudownie.
Taehyung podniósł się gwałtownie, przeciągając się.
- Nie mów, że poważnie zasnąłeś - powiedziałem, widząc jego oczy.
- Nie wiem, nieważne - mruknąłem zaspanym tonem, a ja zaśmiałem się lekko. Śpioch.
Wstał z ziemi i otrzepał się z piachu.
- Co masz w zamiarze? - zapytałem, nie widząc celu jego poczynań. Podniosłem się siadu, po czym również wstałem i wytrzepałem się, myśląc, że zbieramy się do powrotu.
Ale on po prostu wykorzystał to, że byliśmy blisko wody.
Objął mnie delikatnie ramieniem, po czym szybkim i zdecydowanym ruchem podniósł mnie, trzymając pod kolanami. A zrozumiałem o co mu chodzi dopiero po kilku chwilach, kiedy kierował się w stronę morza.
Zacząłem machać nogami i śmiać się, prosząc jednocześnie, by mnie puścił. Ale widocznie nie miał tego w zamiarach.
Objąłem mocno jego szyję. Jeśli wpadniemy do wody, to razem. I tak również się stało.
Taehyung wszedł ze mną do wody, trzymając mnie w s tylu panny młodej, po czym puścił mnie na odpowiedniej głębokości, ale nie pozwoliłem, by on pozostał bez kary, więc pociągnąłem go ze sobą pod wodę.
Zatopiliśmy się, cali w ubraniach.
Wynurzyliśmy się prędko tylko po to, by dalej ciągnąć zabawę i chlapać siebie czystą, bezbarwną wodą, w której zapamiętane zostały nasze śmiechy i szczęście.
***
dobranoc, to wszystko na dziś
CZYTASZ
𝙋𝘼𝙄𝙉𝙁𝙐𝙇 𝘽𝙀𝘼𝙐𝙏𝙔 𝘷𝘮𝘪𝘯 ✓
FanfictionSpojrzałem na niego dwa razy. Pierwszy był przypadkiem, a drugi sprawdzeniem, czy aby na pewno nie mam omamów sennych, halucynacji, czy to aby na pewno nie był uciekinier z nieba czy raju, gdyż nie potrafiłem uwierzyć, że ktoś tak piękny może być p...
