11《29 marca》piątek

348 35 1
                                        

Było późne popołudnie, a zachodzące słońce oślepiało mnie.
Moje zmęczone stopy kierowały mnie w stronę  mojego domu, lecz wiedziałem, że i one mają dosyć.

W tej dzielnicy, każdy domek jednorodzinny wyglądał identycznie, wszyscy mieli jasne ściany i jednolity dach. Lecz to ogród przed domem właśnie mówił najwięcej.

Idąc chodnikiem mój wzrok padał na ogrody innych, a było ich kilka.

Widziałem taki, co posiada wiele ładnych i kolorowych kwiatów, taki, gdzie są zabawki dla dziecka, taki, który jest zadbany, i taki, który zadbanym nie jest.

I przychodzi nagle ogród przed moim domem. Był zwyczajny. Po przejściu przez białą, niewysoką furtkę, jest chodniczek prowadzący na ganek, a po bokach jest trawa, wśród której rosną stokrotki, a także jedno pojedyncze drzewo znajdujące się w rogu posesji.

Było skromnie, lecz wystarczająco.

Przeszedłem przez furtkę i kierowałem się w stronę drzwi. Odwróciłem się gwałtownie, słysząc trzask drzwi, jak się okazało, domu naprzeciw.

Chłopak o niebieskich włosach wybiegł z terenu swojego mieszkania i rzucił się biegiem wzdłuż chodnika.

Ciekawiło mnie, kim był i jakie problemy może mieć. Chciałbym mu pomóc.

Przez chwilę ponownie pomyślałem, że chłopak z sąsiedztwa może być tą samą osobą, którą spotkałem z studiu tańca, jednak dlaczego tak sądziłem?
Jedyne, co ich łączyło, to kolor włosów.
I ewentualnie tajemniczość.

Chłopak z domu naprzeciw zniknął z mojego pola widzenia, chmury zasłoniły słońce, a wiatr zerwał się gwałtownie.

𝙋𝘼𝙄𝙉𝙁𝙐𝙇 𝘽𝙀𝘼𝙐𝙏𝙔 𝘷𝘮𝘪𝘯 ✓Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz