6《19 marca》wtorek

467 46 11
                                        

Chłopak mający czerwone, bądź rude włosy stał przede mną z wielkim uśmiechem na twarzy, którego nieważne jak bardzo chciałbym odwzajemnić, nie dałbym rady.

Siedzenie, na którym dane było mi trwać dało znać o tym, jak bardzo jest ono niewygodne.
Szkolna ławka skrzypiała niemiłosiernie, gdy tylko jej dotknąłem.

Czerwonowłosy miał oczy, które przepełnione były radością i szczerym szczęściem. Uśmiech utwierdzał mnie w przekonaniu, że jest pozytywną osobą.

Wyglądał na kogoś, kto przejął rolę błękitu nieba i jasno świecącego śłonca, wyglądał jak ktoś, kto daje innym nadzieję.

— Jestem Hoseok.

Jego dłoń została wyciągnięta ku mnie, a jego miły ton głosu owiał moje uszy i zaczarował.

— Jimin.

Nasze ręce zostały uścisnięte.

Oślepiło mnie słońce, które wyszło zza chmur.
Tak, jakby właśnie ono chciało utwierdzić mnie w racji, ze nowo poznany chłopak przejął jego rolę i jest moją nadzieją.

𝙋𝘼𝙄𝙉𝙁𝙐𝙇 𝘽𝙀𝘼𝙐𝙏𝙔 𝘷𝘮𝘪𝘯 ✓Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz