Otrzymane świadectwo schowałem do teczki w swoim plecaku, po czym pożegnałem się z osobami z klasy i życzyłem miłych wakacji. Rok szkolny nareszcie się zakończył, mogłem spokojnie odetchnąć.
Przed halą wciąż stało wiele ludzi. Wszyscy chcieli się pożegnać i zamienić jeszcze kilka słów między sobą. Na twarzach ich wszystkich kwitła radość i to było niesamowite.
Ktoś nagle chwycił mnie za rękę i pociągnął za siebie. Byłem zbyt zdezorientowany i nie wiedziałem, co się dzieje. Ale prędko zrozumiałem sytuację.
Wraz z Taehyungiem biegłem, omijając w miarę ludzi.
Mimo, że po chwili byliśmy już na zewnątrz, biegliśmy wciąż, mocno trzymając się za ręce. Brakowało mi sensu tego momentu, więc zacząłem się śmiać z bezradności, a Taehyung sekundę po mnie także.
Nasz bieg był chęcią ucieczki od rzeczywistości. Biegliśmy, dysząc trochę. Ale biegliśmy dalej. Nasze serca biły głośno, a płuca prosiły o chwilę przerwy, ale olaliśmy to.
Kierowaliśmy się w nieznane ulice, prawdopodobnie nie mieliśmy żadnego celu.
- Idioto - wydyszałem w uśmiechem, kiedy zaczęliśmy zwalniać.
- Potrzebowałeś tego, przyznaj. Gwałtownej ucieczki, byle gdzie.
Zamyśliłem się, nie odpowiadając na to.
- Obiecuję ci, niedługo zwiejemy stąd.
Obietnica obietnicą. Wierzyłem mu.
- Zgubiliśmy się.
- Trudno - wzruszył ramionami. - Nie tutaj żadnych autobusów, jesteśmy w jakiejś dzielnicy z ładnymi domami, czy to nie piękne? Z dala od problemów.
- Tak, to piękne - przyznałem mu.
Ponownie złapał moją dłoń, tym razem delikatniej. Ruszyliśmy spokojnym tempem, idąc spacerem przez długą, ładną ulicę.
- Jak tam świadectwo?
- A interesuje cię to, ponieważ...?
- Nie wiem, chciałem jakoś zacząć temat. - ponownie dzisiejszego dnia wzruszył ramionami.
- No cóż, jest przeciętne. - stwierdziłem krótko.
- Wszystko jest przeciętne.
- Ale są rzeczy mniej przeciętne i rzeczy bardziej przeciętne.
- Słuszna uwaga. Teraz czuję się mniej przeciętnie - uśmiechnął się. - A ty? - spojrzał na mnie.
- Ja także.
CZYTASZ
𝙋𝘼𝙄𝙉𝙁𝙐𝙇 𝘽𝙀𝘼𝙐𝙏𝙔 𝘷𝘮𝘪𝘯 ✓
FanfictionSpojrzałem na niego dwa razy. Pierwszy był przypadkiem, a drugi sprawdzeniem, czy aby na pewno nie mam omamów sennych, halucynacji, czy to aby na pewno nie był uciekinier z nieba czy raju, gdyż nie potrafiłem uwierzyć, że ktoś tak piękny może być p...
