63《27 czerwca》piątek

174 32 0
                                        

Otrzymane świadectwo schowałem do teczki w swoim plecaku, po czym pożegnałem się z osobami z klasy i życzyłem miłych wakacji.  Rok szkolny nareszcie się zakończył, mogłem spokojnie odetchnąć. 

Przed halą wciąż stało wiele ludzi. Wszyscy chcieli się pożegnać i zamienić jeszcze kilka słów między sobą. Na twarzach ich wszystkich kwitła radość i to było niesamowite. 

Ktoś nagle chwycił mnie za rękę i pociągnął za siebie. Byłem zbyt zdezorientowany i nie wiedziałem, co się dzieje. Ale prędko zrozumiałem sytuację. 

Wraz z Taehyungiem biegłem, omijając w miarę ludzi. 

Mimo, że po chwili byliśmy już na zewnątrz, biegliśmy wciąż, mocno trzymając się za ręce. Brakowało mi sensu tego momentu, więc zacząłem się śmiać z bezradności, a Taehyung sekundę po mnie także. 

Nasz bieg był chęcią ucieczki od rzeczywistości. Biegliśmy, dysząc trochę. Ale biegliśmy dalej. Nasze serca biły głośno, a płuca prosiły o chwilę przerwy, ale olaliśmy to. 

Kierowaliśmy się w nieznane ulice, prawdopodobnie nie mieliśmy żadnego celu. 

 - Idioto - wydyszałem w uśmiechem, kiedy zaczęliśmy zwalniać.

 - Potrzebowałeś tego, przyznaj. Gwałtownej ucieczki, byle gdzie. 

Zamyśliłem się, nie odpowiadając na to.

 - Obiecuję ci, niedługo zwiejemy stąd. 

Obietnica obietnicą. Wierzyłem mu. 

 - Zgubiliśmy się. 

 - Trudno - wzruszył ramionami. - Nie tutaj żadnych autobusów, jesteśmy w jakiejś dzielnicy z ładnymi domami, czy to nie piękne? Z dala od problemów. 

 - Tak, to piękne - przyznałem mu.

Ponownie złapał moją dłoń, tym razem delikatniej. Ruszyliśmy spokojnym tempem, idąc spacerem przez długą, ładną ulicę. 

 - Jak tam świadectwo? 

 - A interesuje cię to, ponieważ...?

 - Nie wiem, chciałem jakoś zacząć temat. - ponownie dzisiejszego dnia wzruszył ramionami. 

 - No cóż, jest przeciętne. - stwierdziłem krótko. 

 - Wszystko jest przeciętne.

 - Ale są rzeczy mniej przeciętne i rzeczy bardziej przeciętne.

 - Słuszna uwaga. Teraz czuję się mniej przeciętnie - uśmiechnął się. - A ty? - spojrzał na mnie.

 - Ja także. 

𝙋𝘼𝙄𝙉𝙁𝙐𝙇 𝘽𝙀𝘼𝙐𝙏𝙔 𝘷𝘮𝘪𝘯 ✓Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz