Jak wygląda wspólne życie Evaka po odkryciu choroby u Evena? Czy uda im się przetrwać ciężkie chwile?
Opowiadanie jest zbiorem krótkich historii opowiadających o życiu Isaka i Evena. Czasem są najszczęśliwsi na świecie, a chwilę później wszystko się...
Obudziłem się wcześnie rano wciąż byłem małą łyżeczką. Chciałem pójść wziąć szybki prysznic, ale Even tak mocno się we mnie wtulił, że nie mogłem się nawet ruszyć.
-Even, puść mnie, chcę iść do łazienki.- Mówię i lekko klepię Go po ręce.
-Mhmmm...- Mruczy zaspany.- Ani mi się śni Cię puszczać...
-No Even... Chciałem wziąć prysznic, a potem zrobić coś na śniadanie dla całej rodziny.- Mówię i z trudem przekręcam się do Niego twarzą. Mój chłopak spogląda na godzinę.
-Hym... a może...- Szepcze mi do ucha i zaczyna ściągać mi koszulkę.
-Even co Ty?!
-No Isaaaak... Tak się za Tobą stęskniłem.- Mówi całując moje usta.
-A jak ktoś przyjdzie?!- Pytam i próbuję się od Niego odsunąć.
-Nikt nie przyjdzie, no Isaaak...- Even nie daje za wygraną i wciąż całuje moją szyję.
-Even, jesteśmy u Twoich rodziców ...
-Isak, nie wiem czy zauważyłeś, ale ich tu nie ma, jesteśmy sami w tym pokoju.- Patrzy mi się prosto w oczy.- No nie daj się prosić.- Szepcze mi do ucha i zaczyna całować.
-No nieee... Bardzo chcę, ale niie... nie wypada, nie tutaj.- Even teatralnie wygina usta w smutną podkówkę.- Jak wrócimy do Oslo...- Całuję Go w czoło i wybieram się do łazienki.
-Isak, no nie zostawiaj mnie tak, jestem napalonyyy...- Mówi za mną, ale ja tylko uśmiecham się pod nosem.
Po szybkim odświeżeniu wracam do pokoju, ale Evena w nim nie ma. Jego pokój jest bardzo schludny. Nad biurkiem znajduje się duża tablica magnetyczna, a na niej mnóstwo Jego rysunków i zdjęć. Dopiero teraz zauważyłem, że nie znam żadnych z Jego starych znajomych. Na zdjęciach jedynie poznaję Sonję- jest na kilku grupowych zdjęciach. Nie chcę naciskać na Evena. Jeżeli będzie chciał mi powiedzieć lub poznać mnie z Jego starymi znajomymi to zrobi to. Nie ma co się spieszyć.
Schodzę na dół do kuchni. Widzę jak Even przygotowuje śniadanie. Staję pod ścianą i przyglądam się Mu. Dopiero po chwili mnie zauważa.
-Dzień dobry Even.- Podchodzę i Go całuję.- Mam nadzieję, że nie jesteś na mnie zły...
-Nie potrafię się na ciebie złościć. – Odpowiada bawiąc się moimi lekko mokrymi włosami. Zabieram się do pomocy. Razem przygotowujemy pyszne śniadanie. Nakrywam do stołu, a Even idzie po swoich rodziców i siostrzyczkę. Chwilę później wszyscy siedzimy przy stole i jemy. Zauważyłem, że miło mi się spędza z nimi czas. Podoba mi się ta rodzinna atmosfera.
Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.