84. S o n d a g (E)

1.1K 129 32
                                        

           

S   o   n    d    a    g

Isak zasnął po drodze. Nie miałem serca Go budzić dlatego chwyciłem Go za plecy i pod nogi i zaniosłem do domu. Miałem przy sobie klucze, więc po chwili byliśmy już w pokoju. Delikatnie ściągnąłem z Niego koszulkę i zsunąłem spodnie. Położyłem Go do łóżka. Wstałem i chciałem udać się do kuchni po wodę na rano dla Isaka. Chłopak będzie miał ciężki poranek.

-Even...- Słyszę cichy bełkot. Odwracam się do Isaka.- Nie wychodź... Zostań.

-Dobrze.- Klęczę przed chłopakiem i odgarniam włosy z Jego twarzy.

-Możesz spać obok mnie...- Isak prawie zasypia.- Aleee... musimy pogadać.

-Cii...- Głaszczę Go po głowie. Porozmawiamy rano. Wszystko sobie wyjaśnimy...

-Dobrze Ev...- Ledwo co rozumiem Jego słowa. Po chwili chłopak zasypia, a ja udaję się do kuchni po wodę z ogromną ilością cytryny i tabletki przeciwbólowe. Stawiam szklankę na szafce nocnej i gaszę lampkę. Ściągam swoją koszulę i spodnie. Odkładam je na krzesło i kładę się obok Isaka.

                Bardzo mi tego brakowało... Jego bliskości. Nie muszę Go dotykać, przytulać, wystarczy, że wiem, ze jest obok mnie, że czuję ciepło Jego ciała, słyszę Jego lekko przyspieszony oddech i głośne bicie serca. Nic więcej nie potrzebuję. To mnie uspokaja... Odwracam się na bok i obserwuję Isaka. Ma lekko rozchylone wargi. Wygląda tak niewinnie, spokojnie... Często patrzę na Niego gdy śpi i myślę o naszej przyszłości.

 

                Póki co nasza przyszłość to jutrzejsza rozmowa. Myślę jak z Nim o tym porozmawiać, co Mu powiedzieć. Układam sobie w głowie różne scenariusze. Boję się tej rozmowy. Nic złego nie zrobiłem, nie zdradziłem Go, ale mimo to boję się, że mi nie uwierzy, że i tak nie będzie chciał już mnie znać... Nie wiem co wtedy zrobię. Tworzę z Isakiem jedność. To On jest miłością mojego życia, bez Niego sobie nie poradzę. Potrzebuję kogoś kto będzie przy mnie na dobre i na złe, kto będzie mnie wspierał, kto będzie we mnie wierzył- tym kimś jest Isak. Tylko Jego potrzebuję do szczęścia. Nic inne nie ma znaczenia gdy jesteśmy razem. To On sprawia, że zapominam o całym świecie, że czas się zatrzymuje. Kocham Go całym swoim sercem i mam nadzieję, że On także mnie kocha i będzie w stanie mi wszystko wybaczyć.

 

                Budzę się przed Isakiem. Udaję się do łazienki, biorę prysznic, myję zęby i ubieram się w czyste ubrania. Zostało tu jeszcze kilka moich rzeczy. Siadam na brzegu łóżka i czekam aż Isak się obudzi. Wyciągam telefon i przeglądam Internet. Stresuję się tą rozmową.

                Kiedy Isak się budzi nie wygląda najlepiej. Podaję Mu szklankę wody i tabletkę. Chłopak wypija całą zawartość i połyka tabletkę. Klęczę przed Nim na podłodze. Isak podnosi się i siada w łóżku. Spogląda na mnie i nic nie mówi.

-Isak... porozmawiamy?- Pytam nieśmiało. Nie wiem jak zacząć. Isak delikatnie kiwa głową i patrzy na mnie. Czeka na wyjaśnienie.-Nie zdradziłem Cię, nigdy bym tego nie zrobił, kocham Cię Isak.- Chwytam Go za dłoń. Chłopak nie protestuje.- Te zdjęcia, które widziałeś... Są prawdziwe.- Spoglądam w Jego oczy, są smutne, ale uważnie mnie obserwują.- Byłem kiedyś z Mikaelem, ale to było dawno, to nie było istotne, to nawet nie trwało zbyt długo... To po prostu nie było to, szybko wróciłem do Sonji. Właśnie wtedy zrobiliśmy te zdjęcia. Na tych zdjęciach widać, że byłem młodszy, to było prawie trzy lata temu... - Przerywam na chwilę. Patrzę Isakowi prosto w oczy.- Isak, wierzysz mi? Mogę pokazać Ci inne zdjęcia z tego dnia, na których lepiej mnie widać i lepiej widać moją twarz... Od razu zobaczysz, że to nie są teraźniejsze zdjęcia.- Mówię i wyciągam telefon z kieszeni, już wchodzę w galerię, kiedy Isak przytrzymuje moją dłoń.

-Even...taak, wierzę Ci...- Odpowiada nieśmiało. Z Jego oczu spływają łzy.- Wierzę Ci Even, cały czas chciałem Ci wierzyć, ale te zdjęcia... Nie potrafiłem. Ostatnio spędzałeś z nim dużo czasu, ciągle słuchałem jaki to Mikael  jest wspaniały i zabawny. Od początku mi się to nie podobało, ale nic nie mówiłem, myślałem że to tylko Twój znajomy. Potem dostałem te zdjęcia... Wyglądałeś na nich na takiego szczęśliwego, w Twoich oczach widać było ten błysk...Dlaczego nie powiedziałeś mi od razu kim był dla Ciebie Mikael?

-Nie wiem, bałem się...Przepraszam Isak, za wszystko Cię przepraszam.- W moich oczach także pojawiająsię łzy. Przyciągam Jego dłonie do mojej twarzy i delikatnie je całuję.-Proszę, wybacz mi, wróć do mnie. Nie dam sobie bez Ciebie rady, za bardzo Ciękocham...
🌈 🌈🌈🌈🌈🌈
Ok, siedzę juz wygodnie w pociągu. Prawie nie zdążyłam dodać dla Was rozdziału!!
Zawsze jak wracam do miasta gdzie studiuje to na peronie w rodzinnym miasteczku czeka na ten sam pociąg chłopak, którego NIELUBIEM. To chyba jedyna osoba, która tak na mnie działa, wrr. On mnie chyba prześladuje.

Rozdział mi sie niezbyt podoba, ale jak zaczęłam go poprawiać to sie okazało, ze jest juz tak późno, ze muszę wychodzić z domu, wiec dodałam go nawet bez sprawdzenia, wybaczcie.

Wczoraj sie dowiedziałam, ze trwają właśnie testy gimnazjalne!! Wiec przyznać sie kto pisze? Jak Wam poszło?
Zycze wam powodzenia i nie stresujcie sie niczym! Weźcie to na spokojnie, jak każdy swój egzamin w przyszłości! Niestety będzie ich przed Wami spoooro, wiec musicie sie nauczyć radzić sobie ze stresem. Just Chill ❤️

Alt Er Love. / EvakOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz