[3] Rozdział trzydziesty

1.7K 174 23
                                    

Od dłuższego czasu marzył o tym, by pozbyć się ojca ze swojego życia, ale teraz, gdy obserwuje najnowsze wiadomości w telewizji i widzi, jak wyprowadzany jest z lotniska przez policję, czuje dziwny ucisk w lewej piersi

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Od dłuższego czasu marzył o tym, by pozbyć się ojca ze swojego życia, ale teraz, gdy obserwuje najnowsze wiadomości w telewizji i widzi, jak wyprowadzany jest z lotniska przez policję, czuje dziwny ucisk w lewej piersi.

To on doprowadził do tego, że jego ojciec, poważany biznesmen, najbogatszy człowiek w kraju jest sensacją w całej Korei Południowej. Zniszczony przez własnego syna, musi zmierzyć się z karą, na jaką zasługuje.

Gdzieś w dali słychać wybuchające fajerwerki, za kilkanaście godzin ma rozpocząć się Nowy Rok, który jego ojciec spędzi w areszcie.

- Wydaję mi się, że on w ogóle mnie nie szukał.

Hanna ujmuje jego dłoń.

- Twój ojciec jest niebezpieczny. Jest zdolny do wszystkiego, więc skąd możesz wiedzieć, że nic by ci nie zrobił? Uciekałeś, ponieważ się go bałeś. Szukałeś schronienia w miejscu, do którego nie dotrze. Udało ci się. Nie zdążył cię odnaleźć, dopóki nie wpadł w ręce policji.

- On zamierzał uciec z kraju.

- Może najpierw próbował uciec, żeby później zemścić się na tobie?

Chłopak opuszcza głowę.

- Jeśli choć w małym stopniu mnie kochał, to wierzę, że w przyszłości będzie w stanie mi wybaczyć.

Brunetka dostrzega, jak smutne są jego oczy. Cierpi, mimo że od dłuższego czasu planował dać ojcu nauczkę, na jaką zasługuje.

- Jeśli tylko na to pozwolisz, to pamiętaj, że zawsze będę przy tobie.

Mocniej ściska jego dłoń, a wtedy on unosi twarz i patrzy jej głęboko w oczy.

- Już nigdy nie pozwolę na to, byś puściła moją dłoń. Nie mogę cię stracić, Hanna.

Kąciki jej ust wykrzywiają się w lekkim uśmiechu.

- Czekałam, aż to powiesz.

- Sam wykopałem grób mojemu ojcu, by teraz stać nad nim i płakać - mówi boleściwym głosem, przymykając powieki. - Mam tylko ciebie.

- Masz mnie i przyjaciół, którym bardzo zależy na twoim szczęściu. - Przykłada dłoń do jego twarzy i głaszcze go po policzku. - Masz przy sobie osoby, które szczerze cię kochają.

- A ty? Jesteś w stanie być ze mną?

Hanna subtelnie całuje go w usta.

- Jeśli tylko mi wybaczysz, to obiecuję, że będę dbać i pielęgnować nasz związek, aby w przyszłości już nic nie stanęło nam na drodze.

Jungkook opiera głowę na jej ramieniu.

- Postaram się zmienić. Zrobię wszystko, abyś była szczęśliwa u mojego boku.

Dziewczyna zdaje sobie sprawę, że on nawiązuje do słów, które jakiś czas temu wykrzyczała mu w twarz, twierdząc, że jest taki sam jak ojciec i nie potrafi jej uszczęśliwić.

Jestem iluzją twojej miłości ✓Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz