Równe 80 rozdziałów za nami...
Siedzieliśmy właśnie u Wujaszków. Impreza jeszcze się nie rozkręciła, bo brakowało Krzycha oraz Pateca i Julki. Jednak po chwili zadzwonił dzwonek i do mieszkania wszedł Kuba.
-Gdzie Julka? -spytała Kasia.
-Nie przyjdzie, pokłóciliśmy się -odpowiedział zrezygnowany na sofie.
-O co poszło? -tym razem ja spytałam.
-Nie ważne -mruknął i sięgnął po piwo. Cokolwiek to było wiem, że nie jest to już jakaś pierdoła. Jak jeszcze mieszkaliśmy w domu ekipy kłócili się o jakieś pierdoły po czym się po chwili przepraszali.
Coś poważnego się stało
Kilka minut później do mieszkania wszedł Poczciwy wraz z jakimś chłopakiem. Chłopak wyglądał na miłego, brązowe włosy ułożone w artystyczny nieład, zielono - niebieskie oczy i jakieś 176 cm wzrostu. Przedstawił się nam jako Dawid. Oprócz Marcie, która prawdopodobnie już go poznała.
-Miałem Wam wcześniej powiedzieć, ale nie było zbytnio czasu. Tylko Marta przypadkowo się dowiedziała -zaczął Krzychu. -Dawid to mój chłopak -powiedział, a ja wypuściłam szklankę z sokiem, który z hukiem obiła się na ziemię.
Japierdole
Wszyscy siedzieli z niedowierzająco miną, sama nie mogłam w to uwierzyć. Nigdy bym nie przypuszczała, że Poczciwy to gej. Jestem oczywiście tolerancyjną osobą i będę go wspierać, ale ten fakt mocno mnie zdziwił.
-Co tak siedzicie? Gratulacje! -krzyknął Mini Majk i przytulił "po męsku" Krzycha, a później Dawida. Reszta ekipy również im pogratulowała. Widziałam ich zadowolone miny. Cieszyłam się, że Krzysiu znalazł sobie drugą połówkę.
-Nie spodziewałem się tego -przyznał Karol kiedy emocje już opadły.
-Myślisz, że ja? Dalej w to nie wierzę -stwierdziłam. -To co teraz kolej na nas? -spytałam na co brunet kiwnął głową na tak.
-My też musimy wam coś powiedzieć -odparłam na co wszyscy wtopili we mnie wzrok. Odruchowo złapałam dłoń Karola.
-Będziemy mieli bobaska -powiedział uśmiechnięty Karol na co może nie wszyscy, ale kilka osób zaczęło piszczeć. Od razu rzucili się na nas i zaczęli gratulować oraz przytulać. Nawet Piter się przyłączył choć on wiedział od początku, swoją drogą kiedy Nowciu się tym pochwalił miny reszty nie były zbyt przyjemne, ale później uznali, że i tak to nie ma znaczenia i wrócili do śpiewania: "Junior Wiśniewski, junior Wiśniewski". Jakby ktoś stanął z boku miałby niezły ubaw z tego obrazka. Kiedy w końcu usiedli mogłam zobaczyć nie tęgą minę Liama, na co naprawdę zrobiło mi się przykro. Chciałam do niego podejść, ale wszyscy zaczęli wypytywać, więc nie miałam jak. Jednak po chwili wszystko się uspokoiło. Wypiliśmy kolejkę za naszego szkraba, a ja mogłam pójść na balkon gdzie znajdował się chłopak.
-Liam... -nie dokończyłam, bo chłopak mocno mnie objął.
-Cieszę się, że tobie i Karolowi się udało, nie musisz się o mnie martwić. Ja w tym wszystkim jestem najmniej ważny -powiedział lekko się uśmiechając.
Ja również odesłałam mu ciepły uśmiech i wróciłam do środka. Zauważyłam, że Karol rozmawia z Dawidem, więc też się przyłączyłam do tej rozmowy. Wywnioskowałam, że Dawid to naprawdę miły człowiek i zaskakująco szczery. Od razu, na początku rozmowy wypalił, że ta sukienka mnie pogrubia i lepiej mi do twarzy w innym kolorze. Może innych to by zdenerwowało, ale ja szanuję za szczerość. Przeprowadziliśmy dość fajną i przyjemną rozmowę. Po czym Dawid wrócił do Krzycha przytulając się do niego.
Będę musiała się przyzwyczaić do takiego widoku.
Impreza trwała do jakieś 2 w nocy. Ja odwiozłam Kamila, Dawida oraz Mini Majka do domu, a Karol Marte, Mixera i Pateckiego. Z tego co wiem to Marcysia i Tromba wrócili sami, bo mieszkają dość blisko, a Nowciu i Liam zamówili ubera. W czasie drogi dowiedziałam się, że Krzysiu i Dawid za 2 tygodnie wyprowadzają się do własnego mieszkania. Szkoda mi było Mini Majka, który miał mieszkać z Poczciwym, ale i mu się coś znajdzie.
Odwiozłam całą trójkę do domu i sama pojechałam do własnego. Karol siedział na kanapie przytulając Chmurkę. Był to taki przesłodki widok, że zrobiłam zdjęcie i dodałam na story.
-Dzisiaj był pokręcony wieczór -przyznał Karol kiedy koło niego usiadłam. -Widziałem, że rozmawiałaś z Liamem. Jak to odebrał?
-Myślałam, że będzie gorzej -stwierdziłam.
W razie pytań sam pomysł na "związek" Krzycha podsunął mi PoczciwyKamil, wahałam się, ale końcem końców postanowiłam dodać taki wątek i wcale nie żałuję. Gdyby nie Kamil nie pomyślałabym pewnie o tym, więc wielkie dzięki, ziom.
CZYTASZ
Learning to love/Friz
FanfictionOdnalazła siebie odnajdując właśnie jego. Zagubionego, biednego chłopaka, który podarował jej tyle, ile jeszcze nikt inny. Nie musiała nawet o to prosić. On wiedział, że ją nauczy kochać, tak samo jak ona nauczyła go żyć. I nauczył. Tak doskonale i...
