-To do zobaczenia w sobotę. -uśmiechnęłam się i wyszłam z domu ekipy. Wszystko uzgodniliśmy, więc na spokojnie mogłam jechać do swojego mieszkania. Przy okazji poznałam kolejną członkinię ekipy - Julkę, dziewczynę Pateca od razu złapaliśmy fajny kontakt. Wróciłam do mieszkania i zajęłam się sprzątaniem. Moje mieszkanie wyglądało jak jeden wielki syf, przysięgam. Po sprzątaniu chciałam wrzucić w końcu jakieś zdjęcie na instagrama, ale zorientowałam się, że go nie mam, a ostatni raz kiedy miałam telefon, to było w domu ekipy.
NIE NAPRAWDĘ ZOSTAWIŁAM SWÓJ TELEFON KILKA KILOMETRÓW STĄD?!
Teraz najgorsze jest to, że nie mam numeru, bo przecież nie mam telefonu. Myślałam przez chwilę co tu zrobić i w pewnej chwili chciałam znowu jechać do domu ekipy, ale nie chciało mi się już, a pewnie mają nagrywki, bo mi wspominali. Uznałam, że po prostu na drugi dzień pojadę tam i odbiorę swój telefon. Usiadłam na sofie i włączyłam jakiś serial dopóki nie zadzwonił mój dzwonek.
Czyżby Nowciu?
Ruszyłam w stronę drzwi i je otworzyłam, a w nich ujrzałam Karola.
-Sorki, że tak późno, ale to chyba twoja zguba. -powiedział wyjmując mój telefon.
-Nie wiesz jak Ci dziękować naprawdę, ratujesz mi dupę. Może jak już jesteś to wejdziesz? Aż taka złośliwa nie będę. -zaśmiałam się.
-Dzięki. -uśmiechnął się i wszedł do mojego mieszkania. -Wow, pięknie mieszkasz. Nie wiedziałam, że fotograf prowadzi takie luksusy.
-Odezwał się youtuber, który mieszka w willi. -wbiłam mu szpilę. -Soku?
-Możesz nalać. -odpowiedział, a ja podałam mu szklankę z sokiem.
-Robicie mi ogromną przysługę i frajdę jak i mi i Filipowi. -powiedziałam siadając na przeciwko różowo włosego.
-Nie ma sprawy. Dla nas to też frajda i z resztą content do odcinka. Wiesz co sory, że pytam, ale to twój rodzony brat? Nie jesteście kompletnie podobni.
Ile razy ja to już słyszałam.
-Nie, to mój "przyszywany brat" jego rodzice mnie adoptowali. -odpowiedziałam bez uczuć.
Nie lubię rozmawiać na te tematy.
-Okej, nie będę pytał szczegółów, bo to nie moja sprawa będziesz chciała to mi powiesz. -uśmiechnął się.
-Jak w ogóle się trzymasz? Piotrek mówił mi co przydarzyło się w LA.
-Jest git. Teraz skupiam się w stu procentach na youtubie i ekipie. Miłość z czasem przyjdzie. Może omińmy ten temat opowiedz mi coś o sobie.
-Nie jestem jakąś ciekawą dziewczyną. Ludzi często spostrzegają mnie jako zimną żmiję, którą jak zdążyłeś zauważyć jestem. Przeżyłam swoje życiu, więc mam mocny charakter. Pracuję jak fotograf i sobie spokojnie żyję. -wzruszyłam ramionami.
-Wiesz co pomimo twojego charakteru to da się ciebie lubić. -uśmiechnął się. -Dobra, ja muszę lecieć obowiązki wzywają, do zobaczenia.
-Do zobaczenia i dzięki za telefon. -odpowiedziałam i zamknęłam drzwi za Karolem.
Zaintrygował mnie, nie powiem.
------------------
Obudziłam się dzisiaj wyjątkowo o 10. Obudził mnie sms, który wydawał się mi bardzo głośny być może z tego powodu, że miałam telefon przy samym uchu, bo wczoraj zasnęłam gadając z Piotrkiem.
Nieznany: To ja Adam...
Nie kurwa, tylko nie to!
Adam to mój chłopak, który mnie zdradził. Mam z nim bardzo złe wspomnienia, bo podczas naszego związku bardzo mnie krytykował i nie raz uderzył. Spięłam się na widok sms-a i od razu skasowałam numer. Nie chcę wrócić do tych czasów. Poukładałam sobie życie i nie chcę, aby taki ktoś jak Adam miał to zniszczyć. Przez chwilę patrzyłam się jak głupia na sufit i nie wiedziałam co mam myśleć w końcu uznałam, że odpędzę te myśli i wstałam z łóżka. Ogarnęłam się wyglądowo i zrobiłam sobie pyszniutkie śniadanko, które zjadłam. Dzisiaj miałam dzień wolny, więc wspaniale. Postanowiłam, że zacznę szykować wszystkie rzeczy na imprezę, bo sam Filip mnie o to poprosił.
-Siema brat. -powiedziałam do słuchawki.
-Siema co chcesz?
-Jedziemy dzisiaj na zakupy po rzeczy na twoją imprezkę, staruchu. -zaśmiałam się.
-Odezwała się młoda. Ta możemy jechać. Podjedziesz po mnie, okej?
-Tia, za pół godziny będę, buźki. -rozłączyłam się i poszłam do szafy, aby się w coś ubrać. Wybrałam czarny sweter i do tego czarne bojówki. Pomalowałam się i włosy tym razem związałam w kucyka. Wzięłam torebkę i zamykając mieszkanie skierowałam się do mojego samochodu.
-------------------
-Filip chodź tu szybko. -powiedziałam ciągnąc brata za bluzę do jakiegoś sklepu.
-Co się stało? -zapytał zdziwiony.
-Widziałam tam Adama. -odpowiedziałam ledwo stojąc, jego obraz przyprawia mi ciarki i mimo wszystko strach.
-Tego skurwysyna co Cię zdradził?
-Tak, dzisiaj dostałam do niego wiadomość, a teraz to. Niby wyjechał do innego miasta, ale wrócił. To totalny psychol.
Nie, te czasy nie mogą wrócić. Bałam się wyjść z domu i do niego wrócić. Za każdym razem kiedy coś złego zrobiłam to obrywałam. Czasem psychicznie, a czasem fizycznie. W końcu się do niego odcięłam i zaczęłam nowe życie, bez niego.
CZYTASZ
Learning to love/Friz
FanficOdnalazła siebie odnajdując właśnie jego. Zagubionego, biednego chłopaka, który podarował jej tyle, ile jeszcze nikt inny. Nie musiała nawet o to prosić. On wiedział, że ją nauczy kochać, tak samo jak ona nauczyła go żyć. I nauczył. Tak doskonale i...
