Bąbelki! Nadszedł tej dzień kiedy książkę stawiam ponad naukę i zamiast pisać dyktanda z polskiego (przepraszam pani Bożenko) piszę rozdział! Swoją drogą moja pani polonistka powinna się cieszyć, że oddaję się pasji jaką jest pisanie :)
-Ada podaj mi tu tego chipsika. -powiedział Patecki wyciągając rękę.
-A co Bozia rączek nie dała? -zaśmiałam się. -Masz. -podałam mu miskę z chipsami.
-Bu! -krzyknął ktoś za moimi plecami, a ja skoczyłam do góry. Wszyscy zaczęli się śmiać, a ja dostałam prawie palpitacji serca.
-Chłopie, chcesz mnie na sumieniu? -zapytałam Karola, który wyłonił się za moich pleców.
-To za te jajko w poduszce. -zaśmiał się.
A no tak, zapomniałam o swojej zemście za basen.
Usłyszałam dźwięk mojego telefonu, więc odczytałam sms-a:
Nieznany: W domu Cię nie ma kochanie, gdzie uciekasz?
Spięłam się na ten sms, miałam małą nadzieję, że Adam już odpuścił.
-Coś się stało? -zapytał Karol.
-Nie, nie. Dostałam sms-a, że nie zapłaciłam jakieś opłaty, a wydawało mi się, że to zrobiłam. -skłamałam.
-Aha, w ogóle Nowciax jutro o której wylatuję do Polski?
-Z tego co mi mówił to za dwa dni ma wylot o 9:00. -odpowiedziałam. -Choć to nie wiadomo jak to w Londynie z tymi wylotami. -dodałam odkładając telefon na stół.
I co ja mam zrobić?
-----------------
Dochodzi 4, a ja dalej gapię się w sufit. Cały czas myślę o tym debilu i o tym czy na pewno mnie nie znajdzie tutaj. Nie wybaczyłabym sobie jakby coś się stało ekipie. Polubiłam ich nawet.
-Hej? Nie śpisz? -zapytał Karol wchodząc do pokoju.
-Nie mogę zasnąć, a ty co tu robisz? -również zadałam pytanie patrząc się na niego pytająco. Swoją drogą był bez koszulki no i nie powiem, wyglądał seksownie. Wcześniej jak spaliśmy razem to miał koszulkę, więc nie mogłam zobaczyć jego klaty.
-Chciałem wziąć kartę pamięci. -odpowiedział.
-O 4 w nocy?
-No montuję.
-Jak kurna montujesz o 4 w nocy? -zdziwiłam się.
-Jutro musi wlecić film, a dzisiaj nie miałem czasu, bo nagrywaliśmy. -powiedział.
-Chłopie to ty nieźle zapierdzielasz, nie spodziewałam się. -odpowiedziałam ewidentnie zaskoczona.
-Takie życie youtubera, swoją drogą czemu nie śpisz?
-Nie mogę zasnąć, mówiłam to. -próbowałam go przekonać.
-Ada, widzę, że coś jest na rzeczy. Nie znam Cię długo, ale wiem, że się czymś martwisz lub raczej kimś. -powiedział siadając koło mnie.
Przejrzał mnie.
-Dzisiaj dostałam kolejnego sms-a do Adama i miałam nadzieję, że jak zobaczy, że mnie nie ma w domu to da sobie spokój, ale jak widać się myliłam. -westchnęłam głośno.
-Musisz zmienić numer, nie będzie Cię chłop nękał jakimiś wiadomościami. Jutro to załatwimy, okej?
-Powiedz czemu się tak o mnie troszczysz? Przecież nie znamy się jakoś długo, a po za tym jestem czasem wredna dla ciebie. -stwierdziłam.
CZYTASZ
Learning to love/Friz
FanfictionOdnalazła siebie odnajdując właśnie jego. Zagubionego, biednego chłopaka, który podarował jej tyle, ile jeszcze nikt inny. Nie musiała nawet o to prosić. On wiedział, że ją nauczy kochać, tak samo jak ona nauczyła go żyć. I nauczył. Tak doskonale i...
