15.

2.5K 88 61
                                        

 Bąbelki! Nadszedł tej dzień kiedy książkę stawiam ponad naukę i zamiast pisać dyktanda z polskiego (przepraszam pani Bożenko) piszę rozdział! Swoją drogą moja pani polonistka powinna się cieszyć, że oddaję się pasji jaką jest pisanie :) 

-Ada podaj mi tu tego chipsika. -powiedział Patecki wyciągając rękę. 

-A co Bozia rączek nie dała? -zaśmiałam się. -Masz. -podałam mu miskę z chipsami. 

-Bu! -krzyknął ktoś za moimi plecami, a ja skoczyłam do góry. Wszyscy zaczęli się śmiać, a ja dostałam prawie palpitacji serca. 

-Chłopie, chcesz mnie na sumieniu? -zapytałam Karola, który wyłonił się za moich pleców. 

-To za te jajko w poduszce. -zaśmiał się. 

A no tak, zapomniałam o swojej zemście za basen. 

Usłyszałam dźwięk mojego telefonu, więc odczytałam sms-a:

Nieznany: W domu Cię nie ma kochanie, gdzie uciekasz? 

Spięłam się na ten sms, miałam małą nadzieję, że Adam już odpuścił. 

-Coś się stało? -zapytał Karol. 

-Nie, nie. Dostałam sms-a, że nie zapłaciłam jakieś opłaty, a wydawało mi się, że to zrobiłam. -skłamałam. 

-Aha, w ogóle Nowciax jutro o której wylatuję do Polski? 

-Z tego co mi mówił to  za dwa dni ma wylot  o 9:00. -odpowiedziałam. -Choć to nie wiadomo jak to w Londynie z tymi wylotami. -dodałam odkładając telefon na stół. 

I co ja mam zrobić? 

-----------------

Dochodzi 4, a ja dalej gapię się w sufit. Cały czas myślę o tym debilu i o tym czy na pewno mnie nie znajdzie tutaj. Nie wybaczyłabym sobie jakby coś się stało ekipie. Polubiłam ich nawet. 

-Hej? Nie śpisz? -zapytał Karol wchodząc do pokoju. 

-Nie mogę zasnąć, a ty co tu robisz? -również zadałam pytanie patrząc się na niego pytająco. Swoją drogą był bez koszulki no i nie powiem, wyglądał seksownie. Wcześniej jak spaliśmy razem to miał koszulkę, więc nie mogłam zobaczyć jego klaty. 

-Chciałem wziąć kartę pamięci. -odpowiedział. 

-O 4 w nocy? 

-No montuję. 

-Jak kurna montujesz o 4 w nocy? -zdziwiłam się. 

-Jutro musi wlecić film, a dzisiaj nie miałem czasu, bo nagrywaliśmy. -powiedział. 

-Chłopie to ty nieźle zapierdzielasz, nie spodziewałam się. -odpowiedziałam ewidentnie zaskoczona. 

-Takie życie youtubera, swoją drogą czemu nie śpisz? 

-Nie mogę zasnąć, mówiłam to. -próbowałam go przekonać. 

-Ada, widzę, że coś jest na rzeczy. Nie znam Cię długo, ale wiem, że się czymś martwisz lub raczej kimś. -powiedział siadając koło mnie. 

Przejrzał mnie. 

-Dzisiaj dostałam kolejnego sms-a do Adama i miałam nadzieję, że jak zobaczy, że mnie nie ma w domu to da sobie spokój, ale jak widać się myliłam. -westchnęłam głośno. 

-Musisz zmienić numer, nie będzie Cię chłop nękał jakimiś wiadomościami. Jutro to załatwimy, okej? 

-Powiedz czemu się tak o mnie troszczysz? Przecież nie znamy się jakoś długo, a po za tym jestem czasem wredna dla ciebie. -stwierdziłam. 

Learning to love/FrizOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz