Anime: Tokyo Revengers
Zamówienie dla Black_FluffyUnicorn — Fluff, z dużą ilością cukru i miłości ( Wystawiasz moje, ledwo rozwinięte , Fluffowe geny na próbę ಠ_ಠ). Reader-chan jest starszą siostrą Takemichiego - nieśmiała na co dzień, potrafi się postawić kiedy trzeba.
POV: Drugoosobowy
A/N - Ogólnie mam lekką blokadę. Jak udawało mi się pisać dwa shoty w ciągu dnia, tak teraz po napisaniu jednego nie potrafię sklecić zdania. Teraz pojawiać się będą jeszcze rzadziej, a to tylko ze względu mojej nauki. W sensie nie szkoły/studiów, a poprawek poprzednich rozdziałów. Nie zajdą tam wielkie zmiany, a wyłącznie poprawki stylistyczne/gramatycznie/ortograficzne/interpunkcyjne. Pewnie zmieni się parę słów, ale nic wielkiego. Jako, że nie wiem czy jak poprawiam rozdział i upubliczniam zmiany dostajecie powiadomienie. Fajnie by było, jakbym mogła to ominąć, ale domyślam się (jak w wielu sprawach) to nie możliwe.
Podziękować chce również Linkemon za rady i uświadomienie mi wielu rzeczy <3. Wezmę się za siebie, więc dzięki za miłe słowa (づ。◕‿‿◕。)づ.
Tradycyjnie dziękuję za gwiazdki: shsjsjdjfa, suzumire, Arsene_Lupin1, nira423, Misk4a, Obserwuje_Cie, Black_FluffyUnicorn, ecoo_no_Danna, AnimusPospolityQwQ, Linkemon, kiciazet, HannaDullek oraz cacoequatch ♥♥♥.
Powstał również nowy post z zamówieniami. Głupia ja nie wiedziała, że nie można kopiować ani wstawiać linków na wattpadzie ಠ╭╮ಠ. Umieściłam tam listę i jak coś można zamawiać. Postaram się w tym wszystkim informować po każdym rozdziale co będzie kolejne, bo między zamówieniami też coś swojego chciałabym wstawiać.
Dobra, nagadałam się jak zwykle, a więc zaczynajmy! (~˘▾˘)~
☼~~☼~~☼~~☼
Nie mogłaś sobie wymarzyć gorszych wakacji.
Ledwo skończyły się egzaminy i z dumą mogłaś zakończyć pierwszą klasę liceum, a już następnego dnia twoje wszelkie plany legły w gruzach. Widmo pecha, a może organizm się zbuntował po tylu nieprzespanych nockach? Nie byłaś tego pewna, ale nie mogłaś zaprzeczyć – byłaś wściekła.
— Y/N-nee! - Blondyn zbiegł na dół, mało nie potykając się o wystający dywan. Z ledwością łapiąc równowagę, w nadmuchiwanym kole, wymierzył w ciebie palcem. — Nie zapomnij mi nagrać odcinków z tej nowej dramy, nie chcę przegapić finału! – westchnęłaś.
— Nagram, Takemichi. I tak nie mam zamiaru się ruszyć dalej niż ta strefa. –Okazałaś dłonią wokół siebie. Kanapa, koc i pudełko chusteczek to byli twoi najlepsi przyjaciele w tej katordze. Z zatkanymi zatokami i gorączką nie dającą ci usiedzieć dłużej niż półtorej godziny, przeklinałaś swój los. Twoja rodzina wcale ci w tym nie pomagała. Mając gdzieś twój ból i cierpienie, nie mieli zamiaru zmieniać planów. Nawet lepiej – nie musieli się martwić o dom, kiedy ktoś w nim zostawał. Niestety w tym wypadku byłaś to ty.
