134. Akaashi Keiji - Pink glasses

273 20 12
                                        

Anime: Haikyuu!

Gatunek: Love to hate

POV: 2-osobowy

A/N - Z jednej strony mam ochotę pisać same słodkie i dobrze kończące się historie, ale z drugiej tak bardzo chce napisać coś innego. Macie jakieś ulubione gatunki? 

Dziękuję za gwiazdkiAga0009JablecznikzjablkiemNegulazochnasStrofkaaBitiriObserwuje_Ciealciak222Let_It_BurnsSinEmociones386pieprzony_pierdolnikBezabezowa oraz AloneDreamerGirl ♥.

■■■■■■■■■■■■■■■■■

Ludzie tacy jak Akaashi byli wpisani w twój typ. Perfekcjoniści w panowaniu nad sobą, spokojni i posiadający duże zapasy cierpliwości. Sama bywałaś dość nieznośnie energiczna, łatwo się denerwowałaś i dąsałaś. Można było łatwo stwierdzić, że Kotaro to twój brat, byliście identyczni.

Kotaro nie przedstawiał ci zwykle swoich kolegów. Nawet jak kogoś zapraszał, zamykał się z tą osobą w pokoju, zatrzaskując drzwi przed twoim nosem. Mieliście dość napięte relacje, mając zbyt podobne charaktery, łatwo wdawaliście się w konflikt. Byłaś od niego młodsza o dwa lata, a im starsi byliście, tym bardziej darliście koty — uroki nastoletniego wieku, buzujących hormonów.

— Jesteś po prostu dzieciakiem, dużym dzieciakiem! — Zasyczałaś w stronę brata.

— Nie chcę tego słyszeć od kogoś, kto jest prawdziwym dzieckiem! — Oboje mieliście podniesione ciśnienie, mając ochotę zacząć się szarpać, ale stanął między wami Akaashi.

— No już, Kotaro. — Westchnął. — Nie dokuczaj swojej młodszej siostrze, potrzebujemy zastępstwa za F/N. — Odepchnął go lekko, stając do ciebie plecami.

— Nawet ty jesteś po jej stronie, Akaaashi~? — Przeciągnął jego nazwisko z zawodem w głosie, zakładając ręce obrażony. — Ha! Mam to gdzieś! Nie będę grał! Skoro tak ją lubicie, niech ona gra!

Zrobił kolejną scenę. Od kiedy dołączyłaś do klubu, szkoląc się na zastępstwo za aktualną menadżerkę będącą w trzeciej klasie, kłóciliście się bez przerwy. Irytowało cię jego ciągłe obrażanie się, kiedy nie podano mu piłki, dołowanie i robienie z siebie ofiary jak nie udało mu się to czego chce. Mieszkałaś z nim, więc nie miałaś już do niego cierpliwości. Odliczałaś dni, aż skończy szkołę i najlepiej się wyprowadzi do akademika na studia, byś nie musiała go oglądać.

— A ty Y/N, nie denerwuj się nim. — Dłoń ciemnowłosego na twoim ramieniu sprawiła, że się zarumieniłaś. — Zaraz zagram do niego, jak zdobędzie punkt, minie mu. — Kiwnęłaś nieśmiało głową, spuszczając wzrok.

Wewnątrz ciebie szalały emocje przez ten mały gest, ale nie mogłaś się powstrzymać. Akaashi był dla ciebie ideałem, z taką godnością i spokojem potrafił udobruchać twojego głupiego brata. Podziw szybko przerodził się w coraz częstsze przyglądanie się mu, chęci dowiedzenia się o nim więcej, aż po wyobrażanie sobie waszej wspólnej przyszłości.

Various x Reader: Oneshot's PLOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz