Anime: Saiki Kusuo no Sai Nan
Zamówienie dla cacoequatch — Na maxa Fluff (Chcesz mnie dobić xD?), Reader jest jak Kaidou — ma syndrom gimnazjalisty i razem walczą z Dark Reunion, będąc razem w związku. Ogółem ten shot ma pokazywać codzienność ich związku.
POV: 2-osobowy
A/N - Ja z siebie wyciskam wszelkie Fluffowe soki, a ty chcesz więcej xD?! Ogólnie uwielbiam tą serię, potrzebuję obejrzeć jakieś Stand Up'y by pobudzić w sobie komediantkę na potrzeby tego shota. Obejrzałabym to znowu, ale nie korzystam już z Netflix'a. Najbardziej nieopłacalny biznes na świecie — Kupisz, obejrzysz z jeden serial i potem płacisz i nic nie oglądasz zapominając o tym. Nawet nie chcę podliczać ile kasy wydałam na to, że zapominałam wycofać subskrypcje, a nie korzystałam z tego.
W ogóle te tagi są do dupy! Tylko 25 jest widocznych, więc co? Więcej nie mogę dodawać?
Dziękuję za gwiazdki: suzumire, marchewka771, Misk4a, RunaFushiguro, cacoequatch, -kapitan-chmurka-, siemacze, Black_FluffyUnicorn, Gasia0234, Obserwuje_Cie, goha72, Veronica_s00, igachanstaryukai, shsjsjdjfa, Linkemon, saiko6669, Shiirayuki-hime (której dziękuję również za dodanie mnie do biblioteki) oraz -wolnosc ♥.
Kolejny rozdział będzie również dla cacoequatch — Aomine Daiki ( Kuroko no Basket).
.....................
Nikt cię nie rozumiał, a przynajmniej na początku — później ciebie również uznali za wariatkę.
Kaidou nie należał do popularnych dzieciaków i już od pierwszego roku robił za klasowego klauna. Dzieciaki początkowo myślały, że jest żartownisiem i próbuje w ten sposób rozbawić resztę. Dość szybko jednak odkryli, że wcale tak nie było i syndrom gimnazjalisty niemal przysłaniał mu zdrowy umysł.
Stąd woleli go ignorować albo zbywać śmiechem. W końcu był dziwny, nawet dla dzieciaków w tym samym wieku.
Jednak nie dla ciebie.
— Dark Reunion? — Z ciekawością słuchałaś jego historii o złej grupie, z którą walczy.
— Dokładnie! To tajemnica, ale to dzięki mnie nadal niewiele osób o niej słyszy. Wciąż trzymam ich złe plany na wodzy i wszyscy jesteście bezpieczni. — Nachylił się, szepcząc. — Nie musisz mi dziękować. — Potarł nos dumnie.
— Więc jesteś super bohaterem? — Złapałaś go za dłonie, a twoje oczy świeciły dziwnym blaskiem. — Jak mogłabym ci pomóc? Nie chciałbyś bym została twoją pomocniczką? Każdy super bohater potrzebuje pomocnika! Jak Batman i Robin! — Widziałaś lekkie zmieszanie na jego twarzy, jakby szukał wymówki.
