Anime: Tokyo Revengers
Zamówienie dla Powietrze_Dla_Ludzi — Fluff. Reader jest osobą otyłą, zmagającą się z wieloma problemami społecznymi, a Ken-chin jest zawsze obok niej + razem się wychowywali w burdelu, więc znają się od dziecka.
POV: 2-osobowy
A/N - Miła odmiana od tego, że zwykle Reader wychodzą mi w trzech kategoriach — słodka, szurnięta lub cool&spicy. Piszę to z podwójną przyjemnością, bo coś nowego i oczywiście, że Ken-chin <3. Dożyć do północy i w tych godzinach przekopywać internet za odcinkiem dziesiątym. Wiem co się stanie, a i tak przeżywam to jakbym nie miała bladego pojęcia xD. Magia ekranizacji?
+ Poszukując arta do shota, odkryłam, że Ken-chin oficjalnie dołączył do mojej ligii : ,,Bluza na ryj i wyłącz przeglądarkę". No on mnie zabije, Emma jak ja cię kurwa rozumiem, sister! (ಥ﹏ಥ). Jak mówiłam żebyście się, fandomie Tokyo Revengers, postarali bardziej, nie miałam na myśli AŻ tak bardzo...
Dziękuję za gwiazdki: Powietrze_Dla_Ludzi, malyziomeczek, marchewka771, Kyomuraq, nira423, chrumek02, juliev_2, Arsene_Lupin1, ---Tenebris, Veronica_s00, siemacze, RunaFushiguro, kiciazet, saiko6669, suzumire, HanaKozume, shsjsjdjfa, cacoequatch, Misk4a oraz MikaNamis ♥.
W kolejnym rozdziale zamówienia ciąg dalszy. Tym razem dla cacoequatch — Imayoshi Shoichi (Kuroko no Basket).
⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎⁎
Czasami się zastanawiałaś, jak zasłużyłaś na kogoś takiego jak on?
Ryuguji był twoim przyjacielem od dzieciaka, a wychowanie we wspólnym miejscu tylko pozwalało wam na częstsze spotkania i niemalże perfekcyjne rozumienie się w wielu sprawach. W wielu jednak też się kłóciliście. Zazdrościłaś mu szczerze tego jak bardzo nie interesował się opinią innych, gdyż tobie przeszkadzało to, że wychowywałaś się w burdelu. Może dlatego, że byłaś dziewczyną?
— Nie wiedziałem, że do takiego miejsca przyjmują takie brzydule jak ty! — Skuliłaś się, unikając rzuconego kartonika z mlekiem w twoją stronę.
— Pewnie pracuje za darmo, bo nikt nie chce korzystać z jej usług! — Dzieciaki wybuchły śmiechem. Często dokuczano ci na tym polu, szczególnie iż odbiegałaś od ich kononów piękna.
— Ile kosztuje nocka z tobą, prosiaczku? — Zamknęłaś oczy, gdy ręka bruneta zbliżała się do ciebie.
— Chcesz wiedzieć? — Słysząc znajomy głos, spojrzałaś ze łzami w oczach na blondyna, który trzymał za nadgarstek twojego prześladowcę. — Znacznie więcej niż operacja za złamany nos. Chcesz się dowiedzieć jaka to kwota? — Zamachnął się pięścią i początkowo myślałaś, że chce go tylko nastraszyć, ale faktycznie przywalił mu w nos. — Jeszcze raz zobaczę jak któryś z was próbuję zrobić jej krzywdę, dowiecie się jaka jest cena za pogrzeb, gnoje!
