Gra: Genshin Impact
Zamówienie dla Obserwuje_Cie — Minci Lisa x F.Reader, Fluff. Reader jest zwykłym człowiekiem, który pracuje w sklepie, w którym sprzedaje się jedzenie. Reader jest shy.
POV: 2-osobowy
A/N — Nie do końca wiedziałam czy miałaś namyśli ten sklep ze składnikami, czy chodziło ci o restaurację Sary xD. Wybrałam to drugie, więc mam nadzieję, że się nie gniewasz. Pasowało mi do pomysłu.
Dziękuję za gwiazdki: Powietrze_Dla_Ludzi, ---Tenebris, cacoequatch, Obserwuje_Cie, rrozett, _seungmi_, Akane_Hideki, Aiko_Kisaki, Bellusia90, Wiktoria2506, Ponderosity, saiko6669, Misk4a, Veronica_s00, Makreela, Gasia0234, goha72, shsjsjdjfa, __Blanka__, igachanstaryukai oraz -wolnosc ♥.
Kolejny rozdział będzie również dla Obserwuje_Cie — Ryomen Sukuna ( Jujutsu Kaisen).
⁛⁛⁛⁛⁛⁛⁛⁛⁛
Aby przezwyciężyć swój strach, powinnaś się z nim zmierzyć — takie słowa zawsze ci powtarzano.
Jak jednak pokonać swoją nieśmiałość?
Przez pracę w zatłoczonym miejscu! Taki był genialny pomysł twojej współlokatorki, która poleciła cię Sarze, gdy tak szukała dodatkowej pary rąk do pracy. Mondstadt od paru tygodni był oblegany przez Festiwal Wiatru i blondynka nie wiedziała do końca w co włożyć ręce, więc twoja kandydatura była dla niej jak dar od Barbadosa.
— Nie przejmuj się niczym! Początki zawsze są trudne. — Poklepała cię po ramieniu, gdy pomyliłaś już trzecie zamówienie i miałaś ochotę ukryć się w kuchni i nigdy więcej nie wychodzić.
— Sprawiam ci same problemy... — Miałaś łzy w oczach.
— Zawsze jak się pomylisz, wystarczy przeprosić albo zza wczasu spytać o poprawność zamówienia. Nasi mieszkańcy są wyrozumiali, więc nie przejmuj się tak bardzo. — Pociągnęłaś nosem.
Wydawało ci się, że nie nadajesz się do tej pracy, ale F/N twierdziła, że właśnie przyzwyczajenie pozwoli ci zmierzyć się ze swoją słabością. Wiadome było, że początki zawsze są ciężkie, ale w końcu wszystkiego można się nauczyć.
— Przepraszam, przepraszam! — Skłoniłaś się kilka razy, wprowadzając kobietę w lekkie speszenie.
— Nie musisz już przepraszać! — Zaśmiała się nerwowo. — Może zacznij od przyjęcia kolejnych zamówień? Małe kroczki, małe! — Wskazała na stoliki, gdzie usiedli nowi klienci. — A i zanieś to do stolika. — Podała ci sałatkę, na której widok zbladłaś.
