Anime: Jujutsu Kaisen
Zamówienie dla suzumire - Ieiri Shoko x Female Reader, Może dziać się w przeszłości, gdy jest nastolatką, Reader jest skrytą osobą.
POV: 2-osobowy
A/N - Niby powiedziałaś, że może być w przeszłości. Jednak wpadłam na pomysł, że musiała być dorosła no i no qwq...
Ogólnie kocham laski z Jujutsu Kaisen. To jedno z niewielu anime, w którym potrafię się utożsamić z bohaterkami tak w naprawdę wielu procentach. Czuje, że najbliżej mi do trzech postaci: Shoko, Nobary i Gojo. Mam jakieś roztrojenie osobowości.
Dziękuję za gwiazdki: HanaKozume, kiciazet, marchewka771, nira423, Wiktoria2506, Arsene_Lupin1, Obserwuje_Cie, suzumire, Misk4a oraz Ravtee ♥.
Oraz dodanie mnie do biblioteki przez Linkemon ♥.
Robiliście kiedyś sobie test osobowości? Ja jestem INTP-A / INTP-T, a wy?
BTW. Nie bierzcie przykładu z Shoko! Palenie jest złe i niezdrowe! *Powiedział nałogowiec*
††††††††††††††††††††
Co praca robi z ludźmi?
Obserwując brunetkę pijącą kolejnego drinka, oparłaś się na dłoni. Nie wiedziałaś czemu zawsze cię wołała, kiedy piła. Nie lubiłaś alkoholu, a tym bardziej smrodu papierosów.
Może nie lubiła być wtedy sama?
— Jeżeli mnie już tu wołasz, mogłabyś przynajmniej ze mną porozmawiać. — Ujęłaś szklankę z sokiem, upijając łyk.
— Nie mam ochoty na ploteczki — westchnęła ciężko, pocierając chrząstkę nosa.
— Więc po co mnie tu zaprosiłaś? — Obserwowałaś ją uważnie zza szklanki.
Shoko nie przypominała starej siebie. Jeszcze w liceum była wyluzowaną nastolatką, zawsze skupiającej twoją uwagę. Nie lubiła konfliktów i od wszelkich trzymała się z daleka, szydząc często z wszystkiego. Nie brała niczego na serio — przeciwieństwo dzisiejszej brunetki.
Nie sądziłaś nawet, że zostanie taką pracoholiczką. To była jej prawdziwa pasja czy poczucie obowiązku, gdy nikt inny nie potrafił zrobić tego co ona?
— Chciałam się napić, ale ty jak zawsze o soku. — Zaśmiała się lekko, szturchając palcem twoją szklankę przez co prawie się oblałaś. — Zawsze mnie to zastanawiało...Znasz nasz jak łyse konie, a o sobie milczysz. — Oparła się na dłoni, mierząc cię zmęczonym wzrokiem. — Dlaczego nie pijesz? Co o mnie myślisz? Dlaczego nigdy nie odmawiasz, gdy cię zapraszam na wypad? I dlaczego nigdy nie powiesz, że przeszkadza ci moje palenie. — Dmuchnęła w twoim kierunku, a chmura dymu rozwiała się na twojej twarzy.
— Obie rzeczy są niezdrowe jako lekarka powinnaś o tym wiedzieć. — Zbyłaś ją, machając dłonią przed nosem. Nie lubiłaś mówić o swojej przeszłości. Według ciebie nie było to ważne.
— Oszukiwałam by zdobyć licencję, więc może nie wiem? — Uśmiechnęła się półgębkiem, zaciągając mocniej papierosem. — Nie odpowiedziałaś na moje pytanie. Nie obchodzi mnie reszta. Jestem ciekawa, co myślisz o mnie?
Zastanowiłaś się dłuższą chwilę. Jej towarzystwo było kojące. Zazwyczaj nie zadawała pytań i doceniała fakt, że byłaś obok.
— Najpierw ja zapytam. Dlaczego zawsze mnie wołasz po pracy? Zwykle ludzie robią to by się wygadać, a ty nic nie mówisz. Nie rozumiem, dlaczego. — Przymknęła oczy, przegryzając minimalnie usta.
— Pytaniem na pytanie? Dobrze. — Spojrzała ci poważnie w oczy. — Bo twój widok daje mi wytchnienie po ciężkiej zmianie. Nie musisz mnie pocieszać, współczuć ani próbować ukierunkować moich myśli w coś innego. Wystarczy, że będziesz sobą — cichą, skrytą Y/N. — Odchrząknęłaś, rumieniąc się nikle. Nie spodziewałaś się takiej odpowiedzi.
— Co o tobie myślę? Nie mam konkretnych myśli, mimo iż zajmujesz ich spory procent. Czuje się dobrze przy tobie, po prostu. — Odłożyłaś szklankę, kątem oka widząc jak na jej ustach pojawił się delikatny uśmiech.
— Wiesz... Przez ten krótki czas na studiach, nauczyłam się jednej rzeczy. Wiesz czym jest palenie po studencku? — Zmarszczyłaś brwi. Pierwszy raz o tym słyszałaś. — Chcesz się przekonać co to?
— Podziękuje. Nie mam zamiaru brać fajki do ust. — Uniosłaś ręce, chcąc okazać pełną odmowę.
— Nie dotkniesz. — Przysunęła się bliżej, kładąc dłoń na twoje udo. — Zamknij oczy. — Przełknęłaś głośniej ślinę. Z jednej strony byłaś ciekawa, a z drugiej podekscytowana.
— Dobrze... — westchnęłaś, robiąc to o co cię poprosiła.
W ciemności skupiłaś swoje pozostałe zmysły. Brunetka przejechała dłonią po twoim ramieniu, aż do szyi. Czułaś, jak przechodzi cię dreszcz.
— Nie bój się, nie zrobię ci krzywdy. — Zaśmiała się krótko. Zapach nikotyny z jej perfumami wydawał ci się jeszcze bardziej odczuwalny. Co oznaczało tylko jedno — była bardzo blisko.
Chciałaś otworzyć oczy, lecz nim zdążyłaś to dokładnie przemyśleć poczułaś coś mokrego na swoich ustach. Mimowolnie spojrzałaś przed siebie, widząc kobietę tuż przy twojej twarzy. Jej pocałunek był na tyle namiętny i szokujący, że uchyliłaś lekko usta. Przez moment nawet chciałaś go oddać, ale lekarka odsunęła się od ciebie.
— Teraz wypuść powietrze. — Poinstruowała cię, będąc nadal blisko. Wypuściłaś powietrze robiąc lekki dziubek, a szary dym poleciał w jej stronę. Odkaszlnęłaś, rozbawiając tym samym kobietę. — I to jest właśnie palenie po studencku. Przyjemne prawda? — Zarumieniłaś się, przecierając usta.
— Ani trochę! — Odwróciłaś wzrok, starając się uspokoić serce. Zganiłaś się za myśli jakie miałaś, gdy jej usta były przy twoich.
— Chcesz jeszcze raz spróbować? — Nim odpowiedziałaś, poczułaś jej usta znów na sobie. Tym razem jednak zamiast dymu, poczułaś jej język w swoim wnętrzu. Złapałaś się jej płaszcza, czując jak miękną ci nogi. — Tym razem było przyjemniej? — Oblizała usta, odsuwając się, gdy brakło ci tlenu. Nie musiałaś się widzieć, żeby czuć jak mocno czerwona byłaś.
— Trochę... - Burknęłaś, łapiąc za sok, a Ieiri wróciła na swoje miejsce, zamawiając kolejną szklankę whisky.
Nie przeszkadzało ci bycie przy niej, nawet milcząc.
A to palenie po studencku?
Może i byś skusiła się na więcej.
††††††††††††††††††††
A/N - OFICJALNIE to moje ostatnie zamówienie <3! Ha, jestem na czysto. Wybacz, że taki krótki, ale jak poprawiam stare rozdziały po 2k słów to mam ochotę czymś rzucić. Postanowiłam, że rozdziały będą krótsza, ale treściwe. Zobaczymy jak długo wytrzymam xD.
Jestem taka podekscytowana! O czym tu napisać kolejno? Z jednej D.gray-man woła o rewatch'a, a tam po prostu jest tryliard miłości. Z drugiej ostatnio dużo osób reaguje na Code Geass <3. Nic mnie tak nie zabiło jak ostatni odcinek drugiego sezonu.
