Anime: Naruto/Naruto Shippuden/Boruto
Zamówienie dla Obserwuje_Cie - Fluff, Orochimaru uczył Reader, Spotykają się po kilku latach na egzaminie Chunina, Reader jest jak Temari, Reader przyjaźni się z Guy'em i Kakashim.
POV: 3-osobowy
A/N - Krótka przerwa od zamówień, bardzo krótka xD. Ogólnie kto jak kto, ale Orochimaru w Fluffie to dla mnie czarna magia. Przeglądając arty nawet myślałam, że boże widzę takiego Angsta z nim, ale Fluffa? Postaram się, dobra? qwq
Dziękuje za gwiazdki: kiciazet, marchewka771, HanaKozume, Obserwuje_Cie, suzumire, Ravtee oraz -Daewi- ♥.
Dziękuje również za dodanie mnie do biblioteki przez Black_FluffyUnicorn ♥
Zaczęłam rewatchować D.gray-mana. Ta seria to po prostu, ach! Nie patrząc na drugi sezon, kocham te historię i płacze nad tym jak rzadko wychodzi manga. Gdyby nie zmienili studia w drugim sezonie i nie zmienili aktorów głosowych, mogłaby to być taka solidna seria qwq. Dalej mnie to boli.
Z tego powodu! Kolejny rozdział będzie z Kandą Yuu. Muszę korzystać, że jeszcze człowiek niszczący moje sanity, się nie pojawił. Najpierw płacz na pierwszych odcinkach, zawał zachowamy na później.
◊◊◊◊◊◊◊◊◊◊◊◊◊◊◊◊◊
Orochimaru nie należał do najłatwiejszych osób, a szczególnie łagodnych nauczycieli.
E/C-oka przekonała się o tym niejednokrotnie i to na własnej skórze. Gdyby nie trening pod jego okiem, nigdy nie zostałabym Jouninem.
I może, gdy jeszcze ją uczył, miała ochotę udusić go podczas snu — teraz wspominała go dobrze.
— Y/N zajmiesz się patrolowaniem okolicy na wschodzie? Cała wioska jest skupiona na egzaminie, ale staruszek woli być ostrożny. Nie wiadomo czy nikomu nie wpadnie do głowy, żeby nas zaatakować. — Kakashi podszedł do kobiety, gdy ta obserwowała toczącą się walkę.
— Nie ma sprawy. Sama o tym myślałam — odpowiedziała spokojnie, poprawiając zalegający kosmyk na jej czole.
— Ja zajmę się południem! Kakashi idziesz na północ? Kurenai zaproponowała, że może zająć się zachodem. — Do nich dołączył Guy, niecierpliwie przebierając nogami. Nie był zainteresowany walkami tak samo jak h/c-włosa, kiedy jego uczeń odpadł jeszcze przed finałami.
— Tak. Jakby co, dajcie znak przez chowańców. — Dotknął jej ramienia. — Miejmy nadzieję, że to tylko złe przeczucia.
Rozdzielili się, każdy w stronę swojego przydziału. Dla kunoichi, dziwnym był widok opustoszałego miasta. Gdy jeszcze oni podchodzili do testu, nie było takiej widowni. Może dlatego, że od tego roku planowali łączyć egzaminy z innymi wioskami?
Nie podobało się jej to.
Nie wiadomo było komu można ufać. Była nauczona ostrożności i powściągliwości nawet w stronę przyjaciół. Z ludźmi takimi jak Kakashi i Guy nie musiała jednak za wiele się martwić.
