Anime: Haikyuu!
Zamówienie dla Agacix508 — Smut/Lemon. Reader jest osobą, która szybko się onieśmiela, co Kei uwielbia wykorzystywać. Dumnie patrzy na rumieńce Reader, gdy szepcze do jej ucha jakieś zadziorne słówka lub całuje w szyje, czy robi malinkę. Pewnego dnia wykorzystując sytuację, gdy zostają sami, razem w jego domu, Kei odważy się na krok w przód.
POV: 3-osobowy
A/N - Dzisiaj wyjątkowo dwa rozdziały, a to dlatego, że przez te wiatry dziadowskie, przewiałam ucho, więc mam wolne na bonusie. Cieszcie się wolnym, tak szybko odchodzi~~.
Jeżu, jak ja dawno nie pisałam smuta. Zapomniałam jakiego cringe'u dostaje za każdym razem xD. Smuty się łatwo czyta, ale pisanie ich czasami potrafi wykończyć człowieka (potwierdzone info).
Dziękuję za gwiazdki: LOFCIAM_ZABKI, ArzuSoyer, Dekantacja, ishi1170, marchewka771, Nicki_Rin, alciak222, suga_pali_szluga, suzumire, Tina_Guardia, _seungmi_, Wariatka12314, -kapitan-chmurka-, 0taniska, Keruoo, czerwony_gumball, Impossible_nightmare oraz mi-amigo ♥.
Kolejny rozdział będzie dla heromelia — Sukehiro Yami ( Black Clover).
⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹
Uwielbiał jej dokuczać, sprawdzać kres jej granic by uzyskać kolejną reakcję. Irytacja, śmiech, każdy rumieniec, gdy szeptał jej do ucha. Każdy jęk, gdy całował ją w szyje, a ona mimo niemego protestu, przybliżała się do niego bardziej. W jego oczach była najbardziej interesującym człowiekiem, gdyż nigdy nie zawiodła jego oczekiwań, wręcz ciągle je podsycając. Z nią, nigdy się nie nudził.
— K-Kei, p-przestań! — jęknęła cicho, gdy stali w ostatnim rzędzie na apelu, a jego usta delikatnie smagały jej odsłonięty kark.
— Mówisz nie, ale wiem, że ci się podoba, Y/N~~ — Czuła, jak się uśmiecha złośliwe, szepcząc do jej ucha.
— N-Nieprawda... — Przegryzła wargę, odwracając wzrok, tym samym potwierdzając jego spekulacje. — C-Co, jeżeli ktoś nas zobaczy?
— Jak będziesz cicho, nikt nic nie zauważy. — Przegryzł delikatnie płatek jej ucha, zadowolony z kolejnej automatycznej reakcji jej ciała.
Wiedział, że go pragnie, tak samo jak on pragnął jej bardziej i bardziej z każdym dniem.
⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹
Wiele było można o nim powiedzieć — nie był w końcu najbardziej lubianą osobą. Jego złośliwości, przytyki i często przykre komentarze zwykle odsuwały od niego ludzi, nie rozumiejących, dlaczego ktokolwiek przy nim jest. W końcu nie był potworem bez serca, a by do niego dotrzeć wystarczyło zauważyć, że za tą maską złośliwości, jest ktoś kto troszczy się o bliskie mu osoby.
