111. Tsukishima Kei - Just the beginning +18

993 49 8
                                        

Anime: Haikyuu!

Zamówienie dla Agacix508 — Smut/Lemon. Reader jest osobą, która szybko się onieśmiela, co Kei uwielbia wykorzystywać. Dumnie patrzy na rumieńce Reader, gdy szepcze do jej ucha jakieś zadziorne słówka lub całuje w szyje, czy robi malinkę. Pewnego dnia wykorzystując sytuację, gdy zostają sami, razem w jego domu, Kei odważy się na krok w przód.

POV: 3-osobowy

A/NDzisiaj wyjątkowo dwa rozdziały, a to dlatego, że przez te wiatry dziadowskie, przewiałam ucho, więc mam wolne na bonusie. Cieszcie się wolnym, tak szybko odchodzi~~.

Jeżu, jak ja dawno nie pisałam smuta. Zapomniałam jakiego cringe'u dostaje za każdym razem xD. Smuty się łatwo czyta, ale pisanie ich czasami potrafi wykończyć człowieka (potwierdzone info). 

Dziękuję za gwiazdki: LOFCIAM_ZABKIArzuSoyerDekantacjaishi1170marchewka771Nicki_Rinalciak222suga_pali_szlugasuzumireTina_Guardia_seungmi_Wariatka12314-kapitan-chmurka-0taniskaKeruooczerwony_gumballImpossible_nightmare oraz mi-amigo ♥.

Kolejny rozdział będzie dla heromelia — Sukehiro Yami ( Black Clover).

⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹

Uwielbiał jej dokuczać, sprawdzać kres jej granic by uzyskać kolejną reakcję. Irytacja, śmiech, każdy rumieniec, gdy szeptał jej do ucha. Każdy jęk, gdy całował ją w szyje, a ona mimo niemego protestu, przybliżała się do niego bardziej. W jego oczach była najbardziej interesującym człowiekiem, gdyż nigdy nie zawiodła jego oczekiwań, wręcz ciągle je podsycając. Z nią, nigdy się nie nudził.

— K-Kei, p-przestań! — jęknęła cicho, gdy stali w ostatnim rzędzie na apelu, a jego usta delikatnie smagały jej odsłonięty kark.

— Mówisz nie, ale wiem, że ci się podoba, Y/N~~ — Czuła, jak się uśmiecha złośliwe, szepcząc do jej ucha.

— N-Nieprawda... — Przegryzła wargę, odwracając wzrok, tym samym potwierdzając jego spekulacje. — C-Co, jeżeli ktoś nas zobaczy?

— Jak będziesz cicho, nikt nic nie zauważy. — Przegryzł delikatnie płatek jej ucha, zadowolony z kolejnej automatycznej reakcji jej ciała.

Wiedział, że go pragnie, tak samo jak on pragnął jej bardziej i bardziej z każdym dniem.

⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹⸹

Wiele było można o nim powiedzieć — nie był w końcu najbardziej lubianą osobą. Jego złośliwości, przytyki i często przykre komentarze zwykle odsuwały od niego ludzi, nie rozumiejących, dlaczego ktokolwiek przy nim jest. W końcu nie był potworem bez serca, a by do niego dotrzeć wystarczyło zauważyć, że za tą maską złośliwości, jest ktoś kto troszczy się o bliskie mu osoby.

Various x Reader: Oneshot's PLOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz