Anime: Blue Lock
Gatunek: Fluff
POV: 2-osobowy
A/N - Gosh, jak o tym pomyśleć to od TR, nie miałam takiej parady ulubieńców w jednym anime. Ale to już ostatni z Blue Lock, obiecuję!...(¬‿¬). Reader Sei'a zazdrosna o Reo, Reader Reo zazdrosna o Sei'a - bestofriendo.
Jakieś propozycje?
Dziękuję za gwiazdki: Aga0009, marchewka771, Negula, alciak222, Bitiri oraz Strofkaa ♥.
ꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛ
Zazdrość nie była ci znanym uczuciem. Nie zazdrościłaś przyjaciółkom lepszych rzeczy, lepszych ocen czy kontaktów z innymi ludźmi. Można było powiedzieć, że byłaś bardzo pozytywna w takich kwestiach i cieszyłaś się szczęściem innych. Miałaś dwóch chłopaków, od czasu wejścia w wiek nastoletni. Nie czułaś potrzeby się denerwować, kiedy tylko rozmawiał z inną dziewczyną, chciał wyjść z kumplem zamiast spędzić czas z tobą. Czemu byś miała? Uważałaś, że zazdrość jest równa braku zaufania, a gdyby tak było, czemu miałabyś się z kimś spotykać?
— Jak ty to robisz, że nawet brew ci nie drgnie jak jakaś inna łasi się do twojego chłopaka? — Spojrzałaś w kierunku swojego chłopaka, tłumaczącego jednej z koleżanek zagadnienie z lekcji.
— Czemu by miała? Pomaga jej, to chyba całkiem miłe z jego strony? — Wróciłaś do czytania mangi.
— Ale siedzi z nim ramię w ramię i kilka razy już dotknęła jego dłoni! — Wywróciłaś oczami.
— Jakbym miała być zazdrosna o to, że dotyka lub jest blisko kogokolwiek, musiałabym łypać wzrokiem na każdą osobę na korytarzu.
— Jawnie go podrywa. Nie będziesz zła na siebie jak cię zdradzi? — Uniosłaś oczy w zastanowieniu.
— Zła na siebie? Nie. Jeżeli by zdradził moje zaufanie, czemu miałabym być zła na siebie? Ufam mu, w innym wypadku nie bylibyśmy razem.
Niestety w tym wypadku się pomyliłaś i faktycznie zostałaś zdradzona, co wyłapały pilne oczy twoich przyjaciółek. Nie byłaś jednak zła czy jakoś szczególnie smutna. Życzyłaś mu powodzenia i zamknęłaś ten rozdział bez większych dramatów, bo czemu miałabyś płakać za kimś kto zdradził twoje zaufanie?
ꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛꜛ
Mikage poznałaś podczas wakacji i przez fakt, że mieliście iść do jednego liceum, dużo ze sobą w tamtym czasie rozmawialiście. Było to miłe przyjść do nowej szkoły i już kogoś znać, tym bardziej, że pochodziłaś z innej miejscowości i mieszkałaś u ciotki, nie znając nikogo innego. Zaprzyjaźniłaś się z nim i spędzałaś sporo czasu w pierwszych miesiącach nowego roku, aż i on, i ty nie znaleźliście nowych znajomych. Liczyłaś na dalszą przyjaźń z jego strony, nie spodziewając się, że poprosi cię o chodzenie podczas wiosennej przerwy.
— Lubię cię Y/N. — Wyznał nagle, gdy jedliście karmelizowane jabłka, siedząc na ławce podczas oglądania fajerwerków. — Nie jak przyjaciółkę, jako kogoś więcej. — Położył dłoń na twojej, leżącej obok. Pomimo mroku widziałaś, że miał lekkie rumieńce na policzkach.
