Perspektywa Olgierda
Kalski uświadomił mnie, że są w domu Krystiana, odrazu tam pojechałem, miałem nadzieję że on i Ewelina żyją, bo nigdy bym sobie tego nie wybaczył, gdyby przeze mnie coś im się stało. Drzwi były otwarte, więc pewnie na mnie czekali, nie miałem wyboru, odbezpieczyłem broń o wszedłem do środka. W pokoju zostałem widok, którego się nie spodziewałem Ewelina klęczała zapłakana nad półprzytomnym Krystianem i uciskała mu ranę na brzuchu, dookoła było całkiem sporo krwi
- Kalski! Zostaw ich! Słyszysz!?
- Chyba śnisz!? Zniszczę ci życie tak jak ty zniszczyłeś mi!
- Krzywdząc innych, niewinnych! Na mnie chcesz się zemścić, pozwól mu pomóc
- Zabiję go!, a ty będziesz patrzył jak umiera!
- Przestań!, on nic ci nie zrobił! Zostaw go!
- Zapomnij!
- On umiera człowieku! Chcesz zemsty? Proszę bardzo strzelaj do mnie! No dawaj!
- Olo... on nie oddycha - usłyszałem przerażony zapłakany głos Eweliny, wygrywający mnie z zamyślenia
- Człowieku pozwól mu pomóc... pozwól im wyjść do cholery
- Odsuń się od niego! - Ewelina nie chciała tego robić, ale szybko jeden z mężczyzn odciągnął ją od niego, teraz siedziała skulona w kącie i cały czas płakała, niewiedziałem co robić, a on nadal pozostawał bez pomocy
- Człowieku...
- zamknij się i patrz jak umiera! Chyba, że chcesz żeby drugą kulkę zaraz dostał!? No chcesz tego!? - co on gadał, przecież w tej sytuacji nic nie miało dla niego już znaczenia jeśli szybko mu nie pomogę, to bez tej drugiej kulki umrze. Na szczęście kompletnie zapomniałem, że po drodze poinfirmowałem o wszystkim szefa, który przysłał tutaj wsparcie. Chwila moment i Kalski oraz jego wspólnik leżeli na ziemi skuci, chciałem im przywalić, ale teraz najważniejsze było życie Krystiana... musiałem mu pomóc
- Wezwijcie pogotowie natychmiast!
- Już wezwałem - odrazu zacząłem go reanimować, liczyła się teraz każda sekunda...
- Ewelina, uspokój się i chodź tutaj... weź jakąś bluzkę cokolwiek i mocno uciskaj mu tą ranę
- On umrze?
- nie umrze, wiesz przecież że jest silny o wytrzyma, ale uciskaj to mocno
- Błagam, on musi żyć. Musi...
- Spokojnie, zaraz będzie karetka. Wszystko się dobrze skończy, a ty się napewno dobrze czujesz?
- tak, mi nic nie zrobili... Olgierd tej krwi jest tyle, że już wszystko przemaka
- Dołóż jeszcze coś i nie przestawaj...
CZYTASZ
Ramię W Ramię
FantasyHistoria przyjaźni, która nie zdarza się często. Dwa różne charaktery, ale jeden wspólny cel...
