102.Nie przestawaj

576 11 11
                                        

Perspektywa Olgierda

Kalski uświadomił mnie, że są w domu Krystiana, odrazu tam pojechałem, miałem nadzieję że on i Ewelina żyją, bo nigdy bym sobie tego nie wybaczył, gdyby przeze mnie coś im się stało. Drzwi były otwarte, więc pewnie na mnie czekali, nie miałem wyboru, odbezpieczyłem broń o wszedłem do środka. W pokoju zostałem widok, którego się nie spodziewałem Ewelina klęczała zapłakana nad półprzytomnym Krystianem i uciskała mu ranę na brzuchu, dookoła było całkiem sporo krwi

- Kalski! Zostaw ich! Słyszysz!?

- Chyba śnisz!? Zniszczę ci życie tak jak ty zniszczyłeś mi!

- Krzywdząc innych, niewinnych! Na mnie chcesz się zemścić, pozwól mu pomóc

- Zabiję go!, a ty będziesz patrzył jak umiera!

- Przestań!, on nic ci nie zrobił! Zostaw go!

- Zapomnij!

- On umiera człowieku!  Chcesz zemsty? Proszę bardzo strzelaj do mnie! No dawaj!

- Olo... on nie oddycha - usłyszałem przerażony zapłakany głos Eweliny, wygrywający mnie z zamyślenia

- Człowieku pozwól mu pomóc... pozwól im wyjść do cholery

- Odsuń się od niego! - Ewelina nie chciała tego robić, ale szybko jeden z mężczyzn odciągnął ją od niego, teraz siedziała skulona w kącie i cały czas płakała, niewiedziałem co robić, a on nadal pozostawał bez pomocy

- Człowieku...

- zamknij się i patrz jak umiera! Chyba, że chcesz żeby drugą kulkę zaraz dostał!? No chcesz tego!? - co on gadał, przecież w tej sytuacji nic nie miało dla niego już znaczenia jeśli szybko mu nie pomogę, to bez tej drugiej kulki umrze. Na szczęście kompletnie zapomniałem, że po drodze poinfirmowałem o wszystkim szefa, który przysłał tutaj wsparcie. Chwila moment i Kalski oraz jego wspólnik leżeli na ziemi skuci, chciałem im przywalić, ale teraz najważniejsze było życie Krystiana... musiałem mu pomóc

- Wezwijcie pogotowie natychmiast!

- Już wezwałem - odrazu zacząłem go reanimować, liczyła się teraz każda sekunda...

- Ewelina, uspokój się i chodź tutaj... weź jakąś bluzkę cokolwiek i mocno uciskaj mu tą ranę

- On umrze?

- nie umrze, wiesz przecież że jest silny o wytrzyma, ale uciskaj to mocno

- Błagam, on musi żyć. Musi...

- Spokojnie, zaraz będzie karetka. Wszystko się dobrze skończy, a ty się napewno dobrze czujesz?

- tak, mi nic nie zrobili... Olgierd tej krwi jest tyle, że już wszystko przemaka

- Dołóż jeszcze coś i nie przestawaj...

To już koniec opublikowanych części.

⏰ Ostatnio Aktualizowane: Jan 21, 2021 ⏰

Dodaj to dzieło do Biblioteki, aby dostawać powiadomienia o nowych częściach!

Ramię W Ramię Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz