Perspektywa Krystiana
Niewiem co się stało później, ale jak się obudziłem to leżałem w szpitalu. Nie czułem się jeszcze najlepiej, ale w porównaniu z tym co było kilka godzin temu to czułem się naprawdę dobrze. Wziąłem do ręki telefon i zadzwoniłem do Olgierda, tak naprawdę niewiem dlaczego akurat do niego, a nie do swojej żony...
Perspektywa Olgierda
Dobrze, że Kruczkowska kazała jechać Krystianowi do domu, bo jestem pewien że długo by tak nie pociągnął i w pewnym momencie doszłoby do tragedii, ale z drugiej strony martwiło mnie jego zachowanie, Kuba chyba też to zauważył, bo w samochodzie, zaczął rozmowę
- Co się dzieje z Krystianem? Jest jakiś nie obecny ostatnio i trudno do niego dotrzeć
- Pewnie gdybym wiedział to bym ci powiedział, ale nie mamy szansy nawet pogadać
- Myślisz, że ma jakieś problemy?
- Wydaje mi się, że chodzi o Ewelinę. Między nimi coś jest nie tak, a Krystian jest zbyt dumny i się do tego nie przyzna
- Wiem, ale może będziemy mogli jakoś pomóc
- Zapytam - Skończyliśmy rozmawiać, bo zauważyliśmy informatora, wsiadł do nas do samochodu
- Co masz dla nas? - zaczął odrazu Kuba
- Bracia tego nie zrobili, są czyści.
- Skąd taka pewność? Bronisz ich?
- Skądże, obaj wyjechali do Angli dwa miesiące temu i do Polski wracają za jakiś czas
- A ci Rosjanie?
- Wiem, że od jakiegoś czasu planowali zrobić transport z dzieciakami, z tego co wiem mieli jakieś problemy w grupie i wszystko przewinęło się w czasie
- Porwali już jakieś dzieci?
- Tego niewiem, ale po waszych porwaniach mogę stwierdzić, że tak
- Dobra, zrobimy tak. Ty wbijesz się nam do tej grupy, wyviagnieaz wszystko od nich
- Przecież wiecie co oni zrobią jak dowiedzą się, że dla was pracuje. Zabiją mnie!
- Przypomnij mi ile ty masz jeszcze do odsziedzenia
- Dobra już dobra - Chcieliśmy już wracać na komendę, kiedy zadzwonił mój telefon
- Olo? - przeraził mnie słaby głos Krystiana - Przyjedziesz do szpitala?
- Co się stało?
- wszystko ci powiem jak przyjedziesz
- Będę za chwilę - Rozłączyłem się
- Kuba zawieź mnie do szpitala, coś z Krystianem
- żyje!?
- Co?! Tak dzwonił do mnie, odwieź mnie i wracaj na komendę zająć się dalej śledztwem - 15 minut później byliśmy już w szpitalu, naszczęście szybko znalazłem Krystiana
- Co się stało? - wpadłem do środka o stanąłem obok niego
- Nic, straciłem przytomność, a potem już obudziłem się tutaj
- Co ty narobiłeś? Ja mówiłem idź na badania, to nie!
- Olgierd nie mów Ewelinie, że tutaj jestem, proszę...
- Jest twoja żona i powinna wiedzieć, powiedz mi co jest między wami?
- Wszystko ok, ja niechcę żeby ona się martwiła
CZYTASZ
Ramię W Ramię
FantasyHistoria przyjaźni, która nie zdarza się często. Dwa różne charaktery, ale jeden wspólny cel...
