17. Nie mów

358 8 3
                                        

Perspektywa Krystiana

Niewiem co się stało później, ale jak się obudziłem to leżałem w szpitalu. Nie czułem się jeszcze najlepiej, ale w porównaniu z tym co było kilka godzin temu to czułem się naprawdę dobrze. Wziąłem do ręki telefon i zadzwoniłem do Olgierda, tak naprawdę niewiem dlaczego akurat do niego, a nie do swojej żony...

Perspektywa Olgierda

Dobrze, że Kruczkowska kazała jechać Krystianowi do domu, bo jestem pewien że długo by tak nie pociągnął i w pewnym momencie doszłoby do tragedii, ale z drugiej strony martwiło mnie jego zachowanie, Kuba chyba też to zauważył, bo w samochodzie, zaczął rozmowę

- Co się dzieje z Krystianem? Jest jakiś nie obecny ostatnio i trudno do niego dotrzeć

- Pewnie gdybym wiedział to bym ci powiedział, ale nie mamy szansy nawet pogadać

- Myślisz, że ma jakieś problemy?

- Wydaje mi się, że chodzi o Ewelinę. Między nimi coś jest nie tak, a Krystian jest zbyt dumny i się do tego nie przyzna

- Wiem, ale może będziemy mogli jakoś pomóc

- Zapytam - Skończyliśmy rozmawiać, bo zauważyliśmy informatora, wsiadł do nas do samochodu

- Co masz dla nas? - zaczął odrazu Kuba

- Bracia tego nie zrobili, są czyści.

- Skąd taka pewność? Bronisz ich?

- Skądże, obaj wyjechali do Angli dwa miesiące temu i do Polski wracają za jakiś czas

- A ci Rosjanie?

- Wiem, że od jakiegoś czasu planowali zrobić transport z dzieciakami, z tego co wiem mieli jakieś problemy w grupie i wszystko przewinęło się w czasie

- Porwali już jakieś dzieci?

- Tego niewiem, ale po waszych porwaniach mogę stwierdzić, że tak

- Dobra, zrobimy tak. Ty wbijesz się nam do tej grupy, wyviagnieaz wszystko od nich

- Przecież wiecie co oni zrobią jak dowiedzą się, że dla was pracuje. Zabiją mnie!

- Przypomnij mi ile ty masz jeszcze do odsziedzenia

- Dobra już dobra - Chcieliśmy już wracać na komendę, kiedy zadzwonił mój telefon

- Olo? - przeraził mnie słaby głos Krystiana - Przyjedziesz do szpitala?

- Co się stało?

- wszystko ci powiem jak przyjedziesz

- Będę za chwilę - Rozłączyłem się

- Kuba zawieź mnie do szpitala, coś z Krystianem

- żyje!?

- Co?! Tak dzwonił do mnie, odwieź mnie i wracaj na komendę zająć się dalej śledztwem - 15 minut później byliśmy już w szpitalu, naszczęście szybko znalazłem Krystiana

- Co się stało? - wpadłem do środka o stanąłem obok niego

- Nic, straciłem przytomność, a potem już obudziłem się tutaj

- Co ty narobiłeś? Ja mówiłem idź na badania, to nie!

- Olgierd nie mów Ewelinie, że tutaj jestem, proszę...

- Jest twoja żona i powinna wiedzieć, powiedz mi co jest między wami?

- Wszystko ok, ja niechcę żeby ona się martwiła

Ramię W Ramię Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz