~73~

864 39 10
                                        

- co ty do kurwy odpierdalasz?! - krzyknął Erick gdy przyparł mnie do ściany przed klubem łapiąc na kołnierz koszuli

- o co tak dokładnie ci chodzi? - zapytałam

- kurwa nie wkurwiaj mnie - zaśmiał się złośliwie - dlaczego zaczynasz spowrotem łapać kontakt z Emilką?

- masz z tym jakiś problem?

- nie nie mam ale do jasnej kurwy Alex, po pierwsze jesteś nachlana - przerwałam mu

- jeszcze się trzymam na nogach i panuje nad sobą więc nie pierdol

- A po drugie - kontynuował nie zważając na moje słowa - ona jest tu ze swoją dziewczyną a ty z nią flirtujesz! - krzyknął mi prosto w twarz

- nie flirtuje, tylko zagaduje to po pierwsze a po drugie chuj ci do tego?!

- poprostu nie chce żebyś znowu cierpiała tak jak kiedyś - przyznał

- braciszku.. Ja wiem co robię - uśmiechnęłam się do niego -  a zabraniając mi wszystkiego i krzycząc na mnie nic nie zdziałasz - dodałam

- wiem ale nie pozwolę żeby ta szmata znowu cie zraniła - wysyczał

- jaka szmata? - usłyszałam głos zza pleców Ericka. Tak to była ta cholerna blondynka

- dobrze ze jesteś, weź odemnie tego psychola - udałam załamanie -  on mnie molestuje - zaczęłam cicho chichotać

- ja cie kurwa molestuje?! To ty się kleisz do zajętych! - krzyknął

- panie Boże spraw aby w tego pacana trafił piorun - złożyłam ręce jak do modlitwy

-Alex do kurwy ogarnij się proszę - potrząsnął mną łapiąc za ramiona

- no już już - zaśmiałam się - idziemy tańczyć? - zapytałam patrząc na Emilkę z głupim pijanym uśmieszkiem

- zastanawiam się czy ty poprostu coś brałaś czy masz jakieś niedopały - zachichotała.

- poprostu jest niedorobiona i tyle - przyznał mój brat ciągnąć mnie za ramię do klubu

- pomoc ci? - usłyszałam głos blondynki

- nie trzeba, wracaj do swojej dziewczyny - odpowiedział mój brat

- widać że jesteście rodzeństwem - prychnęła

- widać że jesteś piłkareczką z wyjebanym ego - tym razem to ja się odezwałam

- dzięki Alex naprawdę miły komplement - poklepała mnie po plecach

- wiem, od zawsze byłam w to dobra - zaśmiałam się po czym weszliśmy do klubu

- zostaniesz z nią na chwilę? - zapytał Erick patrząc na blondynkę - muszę poszukać Tatiany i mojej żony - dodał

- pewnie idź - machnęła ręką

- A ty tylko coś odjebiesz to dostaniesz wpierdol - wysyczał do mojego ucha po czym od nas odszedł

- znowu jesteś na na mnie skazana - zaśmiałam się siadając na kanapie

- lepiej bybylo jakbyś była trzeźwa - powiedziała bez krzty humoru

- ludzie po alkoholu są prawdomówni - uśmiechnęłam się głupowato

- dlatego radzę ci nie pić - powiedziała Daria pochodząc od nas

- ooo księżniczka na białym koniu przyszła - zakpiłam

- ale jesteś śmieszna - odpowiedziała z zażenowaniem

- akurat to jest prawda Daria - śmiała się Emilka - Alex to jedna z osób która ma najśmieszniejsze niedopały

- taaa ja ci tylko przypomnę że to jest twoja była - wysyczała brunetka

- i co? Przecież nic takiego nie robimy tylko rozmawiamy - przyznała blondynka

Gadaliśmy tak jeszcze z dziesięć minut po czym podszedł do mnie Erick.

- Tatiana i laura już są w taksówce - powiedział

- czyli na mnie też już czas - przyznałam

- dokładnie więc panna teraz po wie "papa"  towarzyszkom i idziemy do taksówki

- no to papa - powiedziałam po czym wstałam z kanapy łapiąc bark Ericka aby się nie wywalić

Już mieliśmy odchodzić gdy usłyszałam za sobą głos Emilki.

- dawno się ze mną nie żegnałaś z taką  obojętnością - powiedziała patrząc mi w oczy

- Ah.. No tak - zaśmiałam się po czym podeszłam do niskiej blondynki i ją przytuliłam - lepiej? - zapytałam szeptem

- teraz tak - przyznała bardziej zagłębiając głowę w moją szyje. Kurwa. Alex opanuj się. To tylko przez alkohol.

- Emilka! - usłyszałyśmy krzyk zza pleców po czym poczułam jak ktoś odpych a nie od kobiety i uderza pięścią w twarz

- kurwa co ty robisz?! - krzyknęłam trzymając się za policzek

- należało Ci się - wysyczała brunetka obejmując Emilkę która się od niej na chwilę odsunęła

- wiesz co? Oddałabym Ci 10 razy mozniej ale mam jeszcze jakiś szacunek i nie mam takiego zamiaru - prychnęłam - Pozatym wiem że Emilka nie lubi przemocy co też mnie od tego powstrzymuje

- dobra już skończ - przerwała mi blondynka - a ty - pokazała na swoją dziewczynę -  jeszcze raz takie coś odwalisz a nie skończy się to kolorowo dla ciebie - prychnęła

- uuu nie będzie seksu - zaśmiałam się

- Jezu Alex! - krzyknął mój brat - chodź wychodzimy - powiedział po czym wyszliśmy z klubu

- ale z ciebie brat, nawet mi nie pomogłeś

- bo jesteś nie do wytrzymania idiotko - syknął

- A jeszcze przed chwilą mówiłeś mi że za mną tęskniłeś - zaśmiałam się

- tęskniłem, ale nie sądziłem że jesteś taka wredna dla dziewczyn swoich byłych - zaśmiał się

- ja zawsze jestem wredna kochany - zakpiłam po czym wsiadłam do taksówki...

Chce być tylko twoja..Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz