- co ty do kurwy odpierdalasz?! - krzyknął Erick gdy przyparł mnie do ściany przed klubem łapiąc na kołnierz koszuli
- o co tak dokładnie ci chodzi? - zapytałam
- kurwa nie wkurwiaj mnie - zaśmiał się złośliwie - dlaczego zaczynasz spowrotem łapać kontakt z Emilką?
- masz z tym jakiś problem?
- nie nie mam ale do jasnej kurwy Alex, po pierwsze jesteś nachlana - przerwałam mu
- jeszcze się trzymam na nogach i panuje nad sobą więc nie pierdol
- A po drugie - kontynuował nie zważając na moje słowa - ona jest tu ze swoją dziewczyną a ty z nią flirtujesz! - krzyknął mi prosto w twarz
- nie flirtuje, tylko zagaduje to po pierwsze a po drugie chuj ci do tego?!
- poprostu nie chce żebyś znowu cierpiała tak jak kiedyś - przyznał
- braciszku.. Ja wiem co robię - uśmiechnęłam się do niego - a zabraniając mi wszystkiego i krzycząc na mnie nic nie zdziałasz - dodałam
- wiem ale nie pozwolę żeby ta szmata znowu cie zraniła - wysyczał
- jaka szmata? - usłyszałam głos zza pleców Ericka. Tak to była ta cholerna blondynka
- dobrze ze jesteś, weź odemnie tego psychola - udałam załamanie - on mnie molestuje - zaczęłam cicho chichotać
- ja cie kurwa molestuje?! To ty się kleisz do zajętych! - krzyknął
- panie Boże spraw aby w tego pacana trafił piorun - złożyłam ręce jak do modlitwy
-Alex do kurwy ogarnij się proszę - potrząsnął mną łapiąc za ramiona
- no już już - zaśmiałam się - idziemy tańczyć? - zapytałam patrząc na Emilkę z głupim pijanym uśmieszkiem
- zastanawiam się czy ty poprostu coś brałaś czy masz jakieś niedopały - zachichotała.
- poprostu jest niedorobiona i tyle - przyznał mój brat ciągnąć mnie za ramię do klubu
- pomoc ci? - usłyszałam głos blondynki
- nie trzeba, wracaj do swojej dziewczyny - odpowiedział mój brat
- widać że jesteście rodzeństwem - prychnęła
- widać że jesteś piłkareczką z wyjebanym ego - tym razem to ja się odezwałam
- dzięki Alex naprawdę miły komplement - poklepała mnie po plecach
- wiem, od zawsze byłam w to dobra - zaśmiałam się po czym weszliśmy do klubu
- zostaniesz z nią na chwilę? - zapytał Erick patrząc na blondynkę - muszę poszukać Tatiany i mojej żony - dodał
- pewnie idź - machnęła ręką
- A ty tylko coś odjebiesz to dostaniesz wpierdol - wysyczał do mojego ucha po czym od nas odszedł
- znowu jesteś na na mnie skazana - zaśmiałam się siadając na kanapie
- lepiej bybylo jakbyś była trzeźwa - powiedziała bez krzty humoru
- ludzie po alkoholu są prawdomówni - uśmiechnęłam się głupowato
- dlatego radzę ci nie pić - powiedziała Daria pochodząc od nas
- ooo księżniczka na białym koniu przyszła - zakpiłam
- ale jesteś śmieszna - odpowiedziała z zażenowaniem
- akurat to jest prawda Daria - śmiała się Emilka - Alex to jedna z osób która ma najśmieszniejsze niedopały
- taaa ja ci tylko przypomnę że to jest twoja była - wysyczała brunetka
- i co? Przecież nic takiego nie robimy tylko rozmawiamy - przyznała blondynka
Gadaliśmy tak jeszcze z dziesięć minut po czym podszedł do mnie Erick.
- Tatiana i laura już są w taksówce - powiedział
- czyli na mnie też już czas - przyznałam
- dokładnie więc panna teraz po wie "papa" towarzyszkom i idziemy do taksówki
- no to papa - powiedziałam po czym wstałam z kanapy łapiąc bark Ericka aby się nie wywalić
Już mieliśmy odchodzić gdy usłyszałam za sobą głos Emilki.
- dawno się ze mną nie żegnałaś z taką obojętnością - powiedziała patrząc mi w oczy
- Ah.. No tak - zaśmiałam się po czym podeszłam do niskiej blondynki i ją przytuliłam - lepiej? - zapytałam szeptem
- teraz tak - przyznała bardziej zagłębiając głowę w moją szyje. Kurwa. Alex opanuj się. To tylko przez alkohol.
- Emilka! - usłyszałyśmy krzyk zza pleców po czym poczułam jak ktoś odpych a nie od kobiety i uderza pięścią w twarz
- kurwa co ty robisz?! - krzyknęłam trzymając się za policzek
- należało Ci się - wysyczała brunetka obejmując Emilkę która się od niej na chwilę odsunęła
- wiesz co? Oddałabym Ci 10 razy mozniej ale mam jeszcze jakiś szacunek i nie mam takiego zamiaru - prychnęłam - Pozatym wiem że Emilka nie lubi przemocy co też mnie od tego powstrzymuje
- dobra już skończ - przerwała mi blondynka - a ty - pokazała na swoją dziewczynę - jeszcze raz takie coś odwalisz a nie skończy się to kolorowo dla ciebie - prychnęła
- uuu nie będzie seksu - zaśmiałam się
- Jezu Alex! - krzyknął mój brat - chodź wychodzimy - powiedział po czym wyszliśmy z klubu
- ale z ciebie brat, nawet mi nie pomogłeś
- bo jesteś nie do wytrzymania idiotko - syknął
- A jeszcze przed chwilą mówiłeś mi że za mną tęskniłeś - zaśmiałam się
- tęskniłem, ale nie sądziłem że jesteś taka wredna dla dziewczyn swoich byłych - zaśmiał się
- ja zawsze jestem wredna kochany - zakpiłam po czym wsiadłam do taksówki...
CZYTASZ
Chce być tylko twoja..
RomancePrzypadkowe spotkanie Pani Adwokat i zwykłej uczennicy liceum z marzeniami o karierze piłkarskiej.. Czy aby napewno było takie przypadkowe? Co będzie łączyło te dwie kobiety a co je może rozdzielić? Jak potoczy się ich dalsze życie.. Tego nie wiedzą...
