°przepraszam że ciągle robię takie przeskocznie czasowe ale nie mam co więcej pisać na temat Alex w więzieniu więc no.. Miłego czytania<3
°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°°
3 miesiące później
Pov: Alex
Wstalam jak codzień o 6 bo o tej mamy serwowane śniadanie. Po tym jakże bogatym i świetnym posiłku.. Jak wyczujcie ten sarkazm.. Zaczęłam robić trening jak zazwyczaj gdy nagle jakże niespodziewanie, bo przecież tak jest codziennie do naszej celi przyszedł strażnik.
- Ringsby pakuj dupe - powiedział
- co? - zapytałam
- no co? Wychodzisz poprzez orzeczenie sądu o dobrym sprawowaniu - odpowiedział
- o kurwa.. - mimowolnie się uśmiechnęłam
- no już się nie ekscytuj tylko chodź - skuł mnie w Kajdanki i zaprowadził do biura sierżanta.
- sierżancie - powiedział strażnik aby mężczyzna na fotelu na nas spojrzał.
- o dobrze ze juz jesteście, Ringsby odbierz swoje rzeczy i zostajesz zwolniona stąd - zaśmiał się podając mi pudełko z moimi rzeczami którymi były telefon, portfel z dowodem i kartą płatniczą oraz biżuteria.
***
Gdy tylko wyszłam odrazu skierowałam się do fryzjera aby chociaż trochę wyglądać zanim pojawię się w domu. Znowu ścięłam włosy tak samo jak wcześniej. Następnie poszłam do pierwszego lepszego sklepu odzieżowego i kupiłam tam czarną bluzę i do tego jakieś tego samego koloru spodnie z paskiem. Po jakichś dwóch godzinach w końcu wyglądałam jak człowiek i mogłam się pojawić w domu. Wzięłam telefon do ręki aby zobaczyć która godzina ale jak się okazało był rozładowany. No tak przecież leżał tam prawie rok. Schowałam go do kieszeni spodni i zaczęłam iść w stronę pierwszego lepszego przystanku autobusowego.
Gdy już tam byłam akurat czekał tam autobus do którego wsiadłam. Miał on mnie zawieść na najbliższy przystanek od mojego rodzinnego domu wiec idealnie się składało.
***
Szczerze mówiąc, nie mam pojęcia ile czasu zajęła droga do domu ale wiem tylko tyle że jest już po 22 bo jest ciemno jak w dupie. Zostało mi jakieś 10 minut piechotą więc jestem już blisko do mojego celu. Nie mogę się doczekać aż w końcu przytulę Tatianę i powiem jej że wszystko już jest w porządku.
Gdy byłam już pod samym domem zobaczyłam że prawie wszystkie światła są pogaszone oprócz w.. Moim pokoju? Co jest!? Bez namysłu kliknęłam przycisk tym samym dzwoniąc dzwonkiem do drzwi. Czekałam i czekałam aż w końcu zobaczyłam jak ktoś przekręca zamek w drzwiach. Po chwili drzwi się otworzyły a w nich stanęła Tatiana ubrana w moje dresy i moją bluzę do tego chyba była zaspana.
- dobry wieczór? - powiedziała nawet mi się nie przyglądając
- nawet już siostry nie poznajesz? - zapytałam z uśmiechem
- M-mamo!! Już mi się totalnie pojebalo w głowie mam halucynacje! - krzyknęła patrząc na mnie jak na ducha
- Tatiana co się dzieje? Wszystko w porządku? - zapytała moja matka siedząc w kuchni
- widzę Alex.. Stoi tu ale przecież.. Niee - pokręciła głową
- mogę już wejść? Trochę zimno tak w samej koszuli - przyznałam śmiejąc się z całej sytuacji
- Jezu, to naprawdę ty! - krzyknęła po czym rzuciła mi się w ramiona - nigdy więcej mnie tak nie zostawiaj rozumiesz?! - poczułam jej łzy spływające po mojej bluzie
- ciii nie płacz już - zaczęłam delikatnie gładzić ją po plecach
- Tatchi co tu się dzieje? - zapytała mama podchodząc do nas
- Hej mamo - powiedziałam spokojnie po czym wyciągnęłam jedną rękę aby się do mnie przytuliła
- Jezu Alexa - momentalnie znajdowała się w moich ramionach
- może chodźmy do salonu, wszystko sobie opowiemy co się działo okej? - zapytałam.
- chodźcie dzieciaki - powiedziała moja mama ciągnąc nas za ręce na kanapę
Siadłam na kanapie a mama zaraz obok mnie. Tatiana po drugiej stronie dalej do mnie przytulona.
- Jezu dziecko jak ty schudłaś - przyznała moja mama
- taaa jakbyś jadła tyle co mi dawali też byś schudła - zaśmiałam się
- A jak się czujesz? Jak cię tam traktowali - zapytała moja siostra
- teraz czuję się lepiej niż kiedykolwiek a z tym traktowaniem to pominę temat - powiedziałam bo nie chciałam aby się dowiedziały jak było naprawdę w zamknięciu
- muszę napisać do Ericka że cię wypuścili - powiedziała moja mama
- nie nie pisz! Jak przyjedzie to sam zobaczy że wróciłam - Uśmiechnęłam się na co moja mama i siostra też
- dobrze w porządku, a może jesteś głodna? Co byś zjadła? - dopytywała moja rodzicielka
- nie jestem ale jakbym mogła pójść się przespać byłabym wdzięczna - przyznałam
- dobrze to dobranoc - powiedziała moja mama a ja wstałam z kanapy i zaczęłam iść na górę.
Po chwili znajdowałam się już w swoim pokoju. Otworzyłam szafę i wyjęła pierwsze lepsze dresy i do tego wzięłam jakiś sportowy stanik i poszłam się umyć. Po kąpieli przebrałam się i położyłam w łóżku. Jak dobrze w końcu spać na wygodnym łóżku i czuć się bezpiecznie.. Gdy już byłam bliska zaśnięciu usłyszałam pukanie do drzwi.
- otwarte! - krzyknęłam a drzwi się zaczęły otwierać
- em.. Alex? - usłyszałam głos mojej siostry
- oh, Tatchi, coś się stało? - zapytałam
- nie ale.. - po chwili znajdowała się przy mnie i się do mnie przytuliła - tęskniłam - przyznała
- też tęskniłam śmierdzielu - powiedziałam
- mogę dzisiaj spać z tobą? - zapytała
- jeśli chcesz to tak - odparłam po czym ułożyłam się wygodniej w łóżku
- to.. Dobranoc - powiedziała moja siostra przytulając się do mnie
- dobranoc, a o tym dlaczego chodzisz w moich ciuchach pogadamy jutro - zaśmiałam się a ona razem ze mną
Nawet nie wiem kiedy obydwie zasnęłyśmy...
CZYTASZ
Chce być tylko twoja..
Roman d'amourPrzypadkowe spotkanie Pani Adwokat i zwykłej uczennicy liceum z marzeniami o karierze piłkarskiej.. Czy aby napewno było takie przypadkowe? Co będzie łączyło te dwie kobiety a co je może rozdzielić? Jak potoczy się ich dalsze życie.. Tego nie wiedzą...
