~102~

988 42 11
                                        

- Alex! - usłyszałam krzyk mojej dziewczyny gdy nalewalam sobie wody w kuchni

- tak? - zapytałam wchodząc do salonu

- Adrian ma ci coś do pokazania - powiedziała gdy siadłam obok nich na kanapie

Chłopak momentalnie wyciągnął telefon w moją stronę i pokazał na nich zdjęcia pewnej osoby kręcące się wokół naszego domu. A właściwie to dwóch osób. Faceta i kobiety ubranych na czarno z kominiarkami na twarzy.

- kto to? - zapytała Emilka

- nie wiem.. - powiedziałam przybliżając sobie zdjęcie - podeślij mi te zdjęcia

- masz pomysł kto to może być? - zapytał Adrian

- nie, ale się dowiem - przyznałam po czym wstałam z kanapy

- gdzie idziesz? - zapytała mnie blondynka

- obejrzeć nagrania z kamer - odparłam - na nich napewno widać twarze - powiedziałam po czym wszyscy poszliśmy do komputera który był podpięty pod kamery.

- kiedy zrobiłeś te zdjęcia? - zapytałam chłopaka

- dzisiaj, przed chwilą - powiedział

- no.. A tutaj widać wyraźnie że obserują nas od ponad tygodnia - odpowiedziałam

- coś nam grozi? - zapytała moja dziewczyna

- nie martw się skarbie - blondynka usiadła mi na kolanach - ze mną jesteś bezpieczna - ucałowałam jej czoło

- wiecie co, mam pewien plan - powiedział a my obydwie na niego spojrzałyśmy

Chłopak przedstawił nam swój plan który polegał na tym że ja wyjdę tyłem domu i pójdę w zaciszną uliczkę. Emilka za to wyjdzie głównym wyjściem i zacznie iść w moją stronę. Wtedy zobaczymy czy nieznani chcą domu czy raczej "nas". Jeśli zaczną iść za Emilką wtedy moja dziewczyna skręci w uliczkę w której będę ja. Wtedy już będzie tylko prościej ponieważ Adrian będzie szedł za nimi aby nas asystować i w razie potrzeby pomóc.

- i jak? - zapytał

- no dobra ale jest jeszcze jedna kwestia - zaczęłam

- jaka?

- zauważ że oni tylko dzisiaj byli razem, zawsze są oddzielnie - pokazałam mu nagranie z kamer - właściwe to zamieniają się codziennie   o danej godzinie, przychodzą o 7 zamieniają się o 15 i znikają o 22 - podsumowałam

- no racja - przyznał

- dobra wiecie co, dajmy sobie jeszcze spokój - powiedział - ja już będę leciał a wy uważajcie na siebie i Alex.. Postępuj rozsądnie - powiedział po czym się z nami pożegnał i wyszedł z domu.

- nic nam się nie stanie? - zapytała zmartwiona

- nic a nic, nie bój się, przy mnie jesteś bezpieczna słońce - pocieszyłam ją po czym obydwie wstałyśmy i poszłyśmy do salonu

Emila właśnie włączyła telewizor gdy ja poczułam jak mój telefon wibruje w mojej kieszeni. Momentalnie go wzięła do ręki i odblokowałam. Miałam jedną nieprzeczytaną wiadomość.

Od: Adrian

Uważajcie na siebie. Kobieta kręci się wokół domu a dokładnie naprzeciwko  za drzewami. Chroń Emile jak złota.

Odpisałam mi szybkie "ok" po czym odłożyłam telefon.

- czego oni mogą chcieć? - zapytała blondynka wtulając się w mój bok

- nie wiem kochanie, nie wiem - powiedziałam całując ją w głowę

Po jakichś 20 minutach dziewczyna zasnęła wtulona we mnie. A ja z czystej ciekawości postanowiłam wyjść przed dom aby przejrzeć teren.
Ubrlaam na siebie czarną bluzę po czym wyszłam z domu uprzednio biorąc latarkę do ręki. Szybko wyszłam przed dom i kierując się do bramy zapaliłam latarkę rozglądając się dookoła. W pewnym momencie usłyszałam przed sobą złamanie patyka przez nadepnięcie. Moje serce momentalnie przyspieszyło ze strachu ale postanowiłam tego nie pokazywać. Poświęciłam w tamte miejsce przyglądając się uważnie. Nic nie widziałam. Do pewnego momentu. Nagle zauważyłam ze zza drzewa wystaje czyjeś ramię. Podajże kobiece ramię. Postanowiłam tam nie iść. Skąd mam wiedzieć czy ta kobieta nie jest uzbrojona albo chora psychicznie. Po chwili przyglądania się zauważyłam że dana osoba zaczyna się wycofywać z terenu i zmierza w głąb drzew i znika. Po jakimś czasie wróciłam do domu i zamknęłam drzwi na trzy spusty. Włączyłam alarm antywłamaniowy i pozamykałam wszystkie okna oraz taras. Po chwili wróciłam do salonu w którym ujrzałam siedzącą Emilkę.

- gdzie byłaś? - zapytała patrząc na mnie

- musiałam coś sprawdzić - powiedziałam przytulając dziewczynę która się odmenie odsunęła

- jesteś zimna - przyznała - byłaś na dworze?

- tak ale nie przejmuj się - odparłam - wszystko jest w porządku

- zamknęłaś drzwi? - zapytała a ja tylko przytaknęłam.

Widziałam że ta sytuacja siadła na jej psychike. Bała się. Cholernie się bała.
Zastanawia mnie tylko jak to możliwe że wcześniej tego nie zauważyłyśmy.
Najwidoczniej dobrze się ukrywali. Chore pojeby. Co my niby im zrobiliśmy?! Za co nas śledzą i obserwują dzień w dzień? Żebym ja jeszcze wiedziała kto to jest..

- chodź, położymy się spać - powiedziałam na co dziewczyna przytaknęła ale zamiast wstać owinęła się wokół mojego ciała

- zanieś - wymruczałam na co ja się cicho zaśmiałam

- czasami zachowujesz się jak dziecko - powiedziałam a dziewczyna jeszcze bardziej wtuliła się w moją szyje

Po chwili wstałam i zaczęłam iść z moją małą blondynką na rękach do sypialni. Gdy już się tam znajdowałyśmy obydwie pokoleji poszłyśmy się umyć. Ja poszłam jako druga. Gdy wyszłam z łazienki Emilka czekała już na mnie przykryta kołdrą i wtulona w poduszkę. Moją poduszkę. Położyłam się obok niej odbierając od niej swoją własność po czym wygodnie się ułożyłam i zamknęłam oczy. Po sekundzie poczułam jak głowa blondynki znajduje się na mojej klatce piersiowej. Ręka zostaje przerzucona przez mój brzuch a noga jest położona na moim udzie. Oplotłam dziewczynę ramieniem po czym obydwie zasnęłyśmy. Co prawda Emilka miała z tym mały problem ale parę słów dla pewności że jest bezpieczna i delikatne drapanie po karku zadziałało. Jak zawsze..

Chce być tylko twoja..Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz