Pov: Emilka
Leżałam wtulone w Alex. Byłyśmy w jej starym pokoju. Erick, Tatiana i Natalka już pojechali ponieważ mieli jeszcze kilka planów a my zostałyśmy i leżymy tak od jakiejś godziny w trójkę bo przecież nie mogło zbraknąć obok nas Bianci. Gdy atmosfera jak i nasze poczucie strasznie się rozleniwiło przerwałam ciszę.
- może pójdziemy na spacer? - zapytałam - bianca pobawi się na placu zabaw w parku
- Dobry pomysł, może jak wrócimy to padnie jak zabita i będzie cisza - zaśmiała się Alex patrząc to na Biance to na mnie
- To chodźcie, ubieramy się - powiedziałam
- Gdzie idziemy? - zapytała nasza córeczka
- na plac zabaw - powiedziała moja żona a dziewczynka już po chwili się w nią mocniej wtulila
- Ej ale wstajemy - zaśmiałam się rzucając w dziewczyny poduszką
- No już już - po chwili Alex wstała a razem z nią nasza córka
Po chwili gdy wszystkie byłyśmy ubrane zeszlsymy na dół.
- mamo idziemy na spacer! - krzyknela moja żona po czym wyszliśmy z domu
Przeszliśmy może z 5 minut kiedy usłyszałyśmy głos naszej córeczki.
- na rączki - stanęła przed Alex i podniosła do góry ręce
- chodź maluchu - powiedziała brunetka po czym posadziła sobie małą na karku i znowu zaczęłyśmy iść.
Po chwili poczułam jak Alex chwyta moją dłoń i splata nasze palce. Gdy na nią spojrzałam zobaczyłam że jedną ręką trzyma Biance aby nie spadła a dziewczynka obejmuje jej głowę co jakiś czas bawiąc się włosami brunetki.
- jednak parę zachowań ma po tobie - usłyszałam głos mojej ukochanej
- co niby takiego? - zapytałam
- też kocha bawić się moimi włosami - zachichotała a ja odrazu skupiłam wzrok na Biance
- mamo patrz!! - krzyknęła bianca pokazując rączką na plac zabaw
- To chodź, biegniemy żeby nam nie uciekł - zaśmiała się Alex po czym zaczęła biec w stronę placu zabaw wraz z naszą córeczką
Ja powolnym krokiem po jakimś czasie do nich dołączyłam. Akurat wtedy bianca huśtała się na huśtawce.
- słodziaki z was - powiedziałam całując Alex w policzek gdy ta huśtała Biance
- nah, przestań - usmiechnela się pokazując swoje białe zęby
- mówię poważnie - odparłam - dobra, wy tu się bawcie ja idę siąść na ławce - powiedziałam a Alex odrazu na mnie popatrzyła, wiedziała że to tylko po to abym miala ciszę.
Po chwili odeszłam od nich na jakąś odległość i usiadłam na ławce w pobliżu placu zabaw. Wyciągnęłam telefon i zaczęłam przeglądać pokolei wszystkie social media aby chociaż trochę być na topie z wiadomościami ze świata. Po jakimś czasie spojrzałam na moje dwie księżniczki, w sumie to nie pasuje bo to ja jestem księżniczką Alex a nie ona moją hah, ale mniejsza, poprostu popatrzyłam na moją żonę i córkę które w tym momencie obydwie wspinały się po siatce do wspinania. Gdy Alex była już na samej górze zeskoczyła z tamtąd na sam dół. Tak też zrobiła jej mała kopia tyle że na szczęście Alex ją odrazu złapała. W tym momencie odetchnęłam z ulgą ze to się nie skończyło źle. Alex odwróciła głowę w moją stronę i widząc że ich obserwuje delikatnie się uśmiechnęła I pomachała mi speszona wiedząc że widziałam sytuację z przed chwili. Z powrotem zwróciłam wzrok w telefon. Posiedziałam tak jakieś jeszcze 10 minut gdy usłyszałam obok siebie jakiś głos.
CZYTASZ
Chce być tylko twoja..
RomancePrzypadkowe spotkanie Pani Adwokat i zwykłej uczennicy liceum z marzeniami o karierze piłkarskiej.. Czy aby napewno było takie przypadkowe? Co będzie łączyło te dwie kobiety a co je może rozdzielić? Jak potoczy się ich dalsze życie.. Tego nie wiedzą...