~78~

884 44 9
                                        

Tydzień później

Pov: Emilka

Minął tydzień od naszej "kłótni" z Darią. W przeciągu tego tygodnia bywałam u niej codziennie od południa do wieczora rozmawiając na różne tematy. Teraz właśnie też do niej idę. Jestem szczęśliwa że ta kłótnia nie skończyła się niczym gorszym i teraz jest wszystko w porządku.

Gdy już Stałam pod mieszkaniem Darii zapukałam do drzwi. Niestety nikt nie otwierał więc weszłam sama bo drzwi jak zazwyczaj były otwarte. W mieszkaniu była cisza. No prawie. Dobra nie było ciszy. Po całym mieszkaniu rozbrzmiewały dziwne odgłosy które dobiegały z sypialni. Nie przemyślając sytuacji weszłam do pomieszczenia ale już po chwili tego żałowałam. Moja dziewczyna.. Powtarzam. Moja dziewczyna w jednoznacznej sytuacji wraz z jakimś facetem w łóżku. Odrazu wycofałam się za drzwi i już miałam wychodzić z mieszkania gdy głos mojej już sądzę że byłej dziewczyny mnie zatrzymał.

- kochanie to nie tak! - krzyknęła

- to niby jak?! Nie przypominam sobie żebym się zgadzała na otwarty związek! - wykrzyczałam jej prosto w twarz

- proszę wybacz mi, to był jedyny raz

- wiem że jedyny, bo więcej razy już mnie nie zdradzisz - powiedziałam

- wybaczasz mi? - zapytała z uśmiechem na ustach

- nie, zrywam z tobą! - krzyknęłam po czym z trzaskiem drzwi wyszłam z mieszkania.

Jak ona tak mogła?! Nie dość że manipulowała mną cały czas i ustawiała jakieś zasady to teraz jeszcze tak bez wyrzutów sumienia mnie zdradza z pierwszym lepszym facetem. Nawet nie wiem jak na to reagować. Nie chcę mi się płakać ale też nie jestem z tego powodu szczęśliwa. Najlepszym rozwiązaniem będzie zapomnienie o tym tylko jak.. Najchętniej zaliczyłabym odlot chociażby na chwilę. To były moje myśli na tą chwilę. Po sekundzie też stwierdziłam że pójdę do baru i jak zwykły obywatel, zraniony obywatel polski się napije. W drodze do baru towarzyszyła mi tylko jedna myśl. Kobieta którą kochałam okazała się szmatą, większą szmatą niż okazała się Alex... I jestem też jednego pewna. Pocałunek Alex z inną bolał mnie bardziej niż seks Darii z jakimś typem... Kurwa. Ta krótkowłosa kobieta prześladuje mnie nawet w takich chwilach..

Pov: Alex
Parę godzin później

Właśnie siedziałam u siebie w pokoju wraz z Tatianą i rozmawiałyśmy na różne tematy gdy nagle ktoś do mnie zadzwonił.

- przepraszam, muszę odebrać -  powiedziałam widząc kto dzwoni i wyszłam na balkon

Odrazu odebrałam.

- halo? - odezwałam się pierwsza

- Alex.. - usłyszałam jej.. Podpity głos?

- tak, to ja, coś się stało? - zapytałam

- tak, potrzebuje cie, teraz, tu, proszę przyjedź po mnie - powiedziała błagalnym głosem

- zaraz będę, gdzie jesteś? - zapytałam wchodząc do pokoju i biorąc bluzę z wieszaka

- w barze na ulicy Batorego - powiedziała po chwili

- będę za 10 minut - powiedziałam zakładając buty na dole.

Dziewczyna się rozłączyła a ja niczym błyskawica wybiegłam z domu i wsiadłam w samochód. Już po dokładnie 11 minutach byłam pod danym barem. Odrazu weszłam do budynku w poszukiwaniu blondynki która jak się okazało siedziała przy barze i kłóciła się z barmanem o kolejnego drinka.

- daj mi do cholery kolejny kieliszek czystej - wybełkotała

- już Ci wystarczy, zaraz tu zezgonujesz i tyle będziesz miała - powiedział facet - zadzwonię po kogoś żeby po ciebie przyjechał tylko podaj numer - dodał

- nie trzeba, już jestem - powiedziałam podchodząc do barmana

- niech pani powie tej młodej pannie że chyba już jej wystarczy na dzisiaj - zakpił

- chodź - powiedziałam patrząc na Emilkę która przeszywała mnie wzrokiem

Po chwili kobieta wstała i chwiejnym krokiem zaczęła kierować się w stronę wyjścia z baru.

- dziękuję że przyjechałaś - powiedziała

- A miałam inne wyjście? - zapytałam

- tak, mogłaś mnie olać - powiedziała przytulając się do mnie -  uwielbiam cie - powiedziała z uśmiechem

-Emi, jesteś pijana - zachichotalam na jej zachowanie - chodź odwiozę cie do domu

- przecież mieszkam w Warszawie - zaśmiała się

- i tam cie odwiozę geniuszu - powiedziałam otwierając drzwi od strony pasażera

Dziewczyna odrazu wsiadła a ja po chwili. Już po 5 minutach byłyśmy w drodze do domu Emilki. Na szczęście znałam drogę na pamięć.

***

- nawet nie wiesz jak się cieszę że cię mam - zachichotała kobieta

- ale zmyślasz - zaśmiałam się - a właściwie to dlaczego zadzwoniłaś do mnie

- bo nikogo więcej nie mam, tylko tobie ufam - przyznała. Fuck szkoda że jest pijana i gada głupoty

- A twoja dziewczyna?

- nie mam dziewczyny - przyznała

- jak to? A Daria? - dopytywałam

- nie chce o tym rozmawiać - odparła po czym odwróciła głowę w drugą stronę.

Po chwili gdy zmieniałam biegi poczułam rękę dziewczyny na swojej. Blondynka wzięła moją dłoń i położyła na swoim udzie. Kurwa Alex nie. Nie możesz. Ona jest pijana. Bez zawahania chciałam zabrać rękę ale dziewczyna oczywiście mi na to nie pozwoliła. Z czasem się rozluźniłam i zaczęłam jeździć kciukiem po jej udzie dalej trzymając tam rękę. Jedyne czego się bałam w tym momencie był to fakt że jest pijana i na trzeźwo nigdy by tego nie robiła. Gdy przez ułamek sekundy spojrzałam na niebieskooką, ona już spała. I dobrze, przynajmniej nie będzie bredzić jakichś głupot. Odrazu zabrałam rękę z jej nogi na co dziewczyna zaczęła się znowu przebudzać więc moja ręka wróciła na dawniejsze miejsce. Kurwa. Ta dziewczyna jest niemożliwa...

Chce być tylko twoja..Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz