~76~

871 36 7
                                        

Pov: Alex

Wstałam jak codzień o godzinie 8. Przyznam że zasypianie od paru nocy to nie jest moja dobra strona. Cały czas o czymś myślę. Taaa o czymś, raczej o kimś. Po wczorajszej sytuacji w parku to Wogóle mam ochotę spalić się ze wstydu. Kornelia na gadała coś Emilce a ja nawet nie wiem co a dziewczynka nawet nie śni się wygadać na ten temat.

Po takich krótkich przemyśleniach w końcu postanowiłam wstać z łóżka i trochę ogarnąć swój wygląd. Skierowałam się do łazienki i stanęłam tprzed lustrem. Moja twarz zmieniła się w jeden wielki grymas gdy Popatrzyłam na swoje włosy które potrzebują ułożenia. A pierdolić. Umyje i same się ułożą. Dzisiaj naprawdę wstałam lewą nogą..
Po chwili weszłam pod prysznic i cała mocząc się wodą czerpałam z tego chodź trochę przyjemności. Po niecałych 10 minutach byłam już umyta i robiłam sobie przedziałek we włosach marudząc przed lustrem.
Gdy w końcu wyszłam z tej cholernej łazienki poszłam na dół. Jak się okazało nikogo nie było w domu. Wsumie to lepiej. Przynajmniej nikt nie będzie mnie wkurzał. Bez namysłu poszłam i otworzyłam lodówkę w której jak się okazało świeciło pustkami więc musiałam pójść do sklepu. Założyłam na siebie czarną bluzę z kapturem i zmieniłam spodenki na czarne dresy. Założyłam jeszcze na szybko moje czarne air forse 1 i wyszłam z domu zamykając go na klucz. Co prawda mogłam przejechać się samochodem gdzie byłoby to szybsze i lepsze ale dzisiaj miałam ochotę na długi spacer więc postawiłam na to że pójdę pieszo.

Po jakimś pół godzinnym spacerze w końcu zobaczyłam przed sobą sklep spożywczy więc do niego weszłam. Zaczęłam iść pokoleji alejkami i brałam rzeczy które są mi potrzebne do zrobienia śniadania. Właśnie miałam brać musli z żurawiną z półki gdy poczułam jak ktoś obija się o mnie ramieniem.

- oh przepraszam - powiedziała blond włosa jak się okazało znajoma mi dziewczyna. Kurwa czy ona musi mnie prześladować?!

- nic nie szkodzi - odpowiedziałam udając że jej nie poznałam

- Alex? - zapytała jakby zaczynała mnie poznawać

- A kto inny? - uśmiechnęłam się

- nie da się normalnie odpowiedzieć co nie? - zapytała z uśmiechem

- nie, a Wogóle co tu robisz? - zapytałam

- jak widać, zakupy - zachichotała

- nie o to chodzi, co ty robisz dalej w Lublinie - dopytałam. Kurwa. Dlaczego ja zaczynam z nią dialog?!

- Panna Daria się obraziła więc muszę przeprosić - wyznała

- A to nie ona powinna cie przepraszać? Nie żeby coś ale ona jest zdrowo szurnięta na punkcie zazdrości

- nie zauważyłam wiesz? - zaśmiała się -  ale mimo wszystko to też trochę moja wina - przyznała

- dlaczego niby?

- to ja cały czas poświęcam jej za mało uwagi, ona nie rozumie że jestem celebrytką i nie mam tyle czasu co inni ludzie

- tak racja.. A jak No ten.. Jak ci idzie w piłce? - zapytałam głupio dalej brnąc w dialog

- dobrze ale zastanawiam się nad odejściem - sapnęła

- co? Dlaczego? - zapytałam

- nie czuje już tego co kiedyś, nie czuje ze to moja pasja

- rozumiem - przyznałam

- dobra wiesz co.. - popatrzyła na swój zegarek zawieszony na lewej ręce -  ja będę się już zbierać

- okej to..do zobaczenia? - powiedziałam niepewnie

- do zobaczenia - Uśmiechnęła się po czym mnie przytuliła. Odrazu oddałam uścisk zaciągając się jej uzależniającym zapachem. Kurwa. Ona jest niczym narkotyk który działa w taki sposób tylko na mnie..

Po chwili poszłam do kasy a po kolejnej chwili byłam już poza sklepem i nioslam reklamówkę zakupów idąc do domu i rozmyślając o całej sytuacji.

Emilka zachowuje się jakby nic nigdy pomiędzy nami nie było. W sumie ja też, normalnie z nią gadam. Ale jednak mimo wszystko to moja była którą "zdradziłam". Najgorsze jest to że ja dalej coś do niej czuje a ona kogoś ma i nie odwzajemnia moich uczuć. Nie chcę niszczyć jej związku więc się tam nie wpakowuje i nie chce za bardzo gadać z Emilką i utrzymywać z nią kontaktu ale kurwa.. Jak już ją spotkam to mało nam czasu na wszystkie tematy.. Gada nam się tak samo dobrze jak na pierwszym spotkaniu.. Kurwa jak ja wszystko zjebałam. Ta cudna blondynka mogłaby być już moją żoną gdyby nie moja własna głupota.. Po chuj mi to było." Najlepiej będzie jakbym o niej zapomniała" to powtarzałam sobie przez cały czas kiedy się praktycznie wcale nie wydzualysny a teraz? Teraz ona pojawia się w losowych momentach mojego życia i ją niby mam o niej zapomnieć? Chciałabym. Naprawdę. Ale nie potrafię.. Ja poprostu.. Za bardzo ją kocham. Zbyt mocno aby o niej zapomnieć i mieć tą dziewczynę gdzieś. Zawsze powtarzałam sobie że co by się nie działo zawsze ją odzyskam. Teraz nawet nie mam jak bo jakaś jebana Daria musiała się do niej przykleić..

***

Po upływie pół godziny byłam już w domu i zaczęłam robić sobie śniadanie. Postawiłam na klasyk czyli musli z jogurtem naturalnym. Gdy skończyłam przyrządzać to wielce wybitne danie siadłam do stołu i zaczęłam jeść.. A moim myślom dalej towarzyszyła blondynka o której już raczej nigdy nie zapomnę..

Chce być tylko twoja..Opowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz