4 (II)

17K 1K 18
                                        

Emma

Wyszłam z windy i szybkim krokiem ruszyłam do drzwi. Łzy leciały mi po policzkach. Jak oni mogli mi to zrobić?! Jak?! Isabel została zwolniona z więzienia za sprawą kaucji. Tak jak wcześniej! Mam już jej dość! Teraz znowu próbuje mi zniszczyć życie! Nie oddam tak szybko Erick'a! Nie oddam!
Obracam się z powrotem z zamiarem powrotu do Erick'a, ale zderzam się z kimś.

- Eee....przepraszam - mówię i próbuję wyminąć tą osobę

- Hej, poczekaj! - krzyczy ktoś za mną

Obracam się i widzę jakąś kobietę. Jest ubrana bardzo dobrze. Ma jasne kręcone włosy i zielone oczy. Wyglada jak modelka i chyba nią jest.

- Coś się stało? - zapytałam ją

- Ty jesteś Emma? - zapytała kobieta

- Umm.........ja tak - odpowiadam zaskoczona

- Jestem Carol - przedstawia się

Ściskam jej wyciągniętą dłoń.

- Emma - mówię - Skąd wiesz kim jestem? - pytam i przechylam głowę na bok

- Myślę, że mamy dużo do pogadania - szepcze - Znasz jakieś bezpieczne miejsce? - zapytała

- Taak - odpowiadam zmieszana

- Więc chodźmy tam - kobieta rozgląda się po holu, a gdy nikogo nie ma, ciągnie mnie w stronę wyjścia

Ciągnie mnie do mojego samochodu.

- Skąd wiedziałaś, że to mój? - zapytałam

- Jesteś zadbaną kobietą. Na tej ulicy jest tylko jedno czyste auto i jest to to - pokazuje na mojego grata - Poza tym jest perfekcyjnie zaparkowane do krawężnika, nie oszukujmy się - żaden facet tak nie zaparkuje - śmieje się Carol

- Eee......tak to mój samochód - mówi3 speszona moim gratem

- Możemy jechać? - zapytała widocznie zestresowana

- Tak - odpowiadam i otwieram samochów

Wsiadamy i odpalam silnik. Wjeżdżamy na główną ulicę.

- Tak poza tym to jestem przyjaciółką Isabel - mówi Carol wpartując się w swojego I'phone'a

Gdałtownie hamuję, co zderza się z klaksonami innych aut, czyli wkurwionych moją rekacją kierowców. Odpalam jeszcze raz i rusza.

- Kim do cholery?! - warknęłam

- 'Przyjaciółką Isabel' - nakreśliła w powietrzu cudzysłów

- Dlaczego...... - zaczęłam

- Dlaczego do ciebie przyszłam? - przerwała mi Carol z uśmiechem - Otóż sprawa jest prosta. Nienawidzę Isabel. Jest suką, która zniszczyła mi życie i teraz chce zniszczyć tobie i Erick'owi - mówi spokojnie, zerkając na swoje idealnie pomalowane paznokcie

- Skąd wiesz o nas? - pytam zaskoczona

Jakaś obca baba wbija mi do samochodu (nie zwracając uwagi na markę i jego stan) i zaczyna ględzić, że wie coś o mnie i Erick'u! No chyba kurwa nie!

- Istnieje takie coś jak gazety i media, złotko - uśmiecha się

Kurwa! Co?! Że niby o nas piszą? Zajebiście! Człowiek nie ma życia...

- I co w związku z Isabel? - pytam chcąc wrócić do tematu

- Ah, tak. Chcę się podzielić z tobą paroma zdjęciami i faktami z życia Isabel - otwiera swoją mega dużą torebkę i wyciąga z tamtąd też dużą kopertę - Nie dziękuj mi - mówi i poprawia usta szminką w lusterku

- Nawet nie wiem co tam jest - uderzam w kierownicę, kiedy czerwone światło nie chce zmienić się na zielone

- Odpowiedzi na twoje wszystkie pytania - odpowiada i kładzie kopertę na siedzenie z tyłu - Wysadź mnie za rogiem, a jak przejrzysz kopertę, zadzwoń. Numer jest w środku - odpowiada i wysiada, gdy podjeżdżam na wskazane miejsce

Carol wychodzi z samochodu i kręcąc tyłkiem idzie w stronę jakiegoś klubu. Patrzę na nazwę - klub Go-Go.
No kurwa! Tak się bawią modeleczki?!











Milion uczućOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz