40 (II)

14.9K 984 81
                                    

Emma

- Wejdźccie - powiedział z uśmiechem ojciec Erick'a

Weszliśmy do przestronnego holu.

- Kto przyszedł?! - zawołał matka Erick'a z salonu

- Bocian - zaśmiał się ojciec Erick'a i wziął ode mnie fotelik z Nicholas'em - Cześć, przystojniaku - szepnął do niego

Nicholas nie spał i właśnie wpatrywał się w ojca Erick'a.

- Cześć! - krzyknęła matka Erick'a, gdy wyłoniła się zza ściany - Chodźccie! - zaprosiła nas do salonu

Usiedliśmy przy stole.

- Jesteście wcześnie - zauważył ojciec Erick'a - Emily! - zawołał córkę

Emily od razu zbiegła po schodach i gdy mnie zobaczyła, rzuciła mi się na szyję.

- Cześć! Chciałam do was przyjechać, ale mamusia powiedziała, że jesteście zajęci. Kiedy mogę przyjść? Pobawimy się lalkami. Zaopiekuję się Nicholas'em. Ja potrafię! - mówiła bez przerwy, siedząc na moich kolanach

- Przyjedziedz, przyjedziesz - obiecałam jej, a ona ropromieniona usiadła na swoim miescu

- Siadajcie - powiedziała matka Erick'a - Zaraz powinni się zjawić - mówiła do siebie

- Mamo! Kto ma się zjawić? - zapytał Erick, ale przerwał mu dzwonek do drzwi

Jenna poszła otworzyć. Wzięłam Nicholas'a na ręce i usiadłam obok Erick na swoim miejscu

- Nie lubię ich! - poskarżyła się Emily

- Kogo? - zapytałam ją

- Moich kuzynów - zgadł Erick

Do salonu weszło 5 osób. Strasza kobieta, mężczyzna i trójka chłopców. Najstarszy miał chyba z 17 lat. Najmłodszy (jak się dowiedziałam) 9 lat.
Dużo nie pomyliłam. Najstarszy 17 lat, średni 13, a najmłodszy 9.
Od razu usiedli do stołu i zaczęli jeść. Nie przywitali się z nami. Wzruszyłam ramionami i zaczęłam lekko kołysać Nicholas'a, by usnął.

- Macie dziecko?! - pisnęła zaskoczona ciotka Erick'a

- Tak, ciociu - zaczął Erick - To Nicholas, a to moja narzeczona Emma - przedstawił nas

- Eee tam! Tamta była zgrabniejsza - powiedziała ciotka

- Mario! - zwróciła jej uwagę Jenna

- No co? - zapytała i włożyła do ust oliwkę

Podczas kolacji w ogóle się nie odzywałam. Aż do deseru.

- A kiedy ślub? - zapytała ciotka Erick'a

Zakrztusiłam się truskawką, aż zbudziłam Nicholas'a śpiącego obok w wózku. Wzięłam go na ręce i kołysałam.

- Jeszcze o tym nie myśleliśmy - powiedział Erick i pokiwał ręką, na której opierał brodę

- Jeszcze o tym nie myśleliśmy - powiedział Erick i pokiwał ręką, na której opierał brodę

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.


- No jaj to?! - zapytała obużona tym faktem - Macie dziecko!

- No właśnie! - poparł ją mąż

- Najpierw niech mały trochę podrośnie - wtrąciłam swoje

- A to za późno! - odparła ciotka Erick'a

- Mario - upomniała ją Jenna

- No co? Mam rację! - pisnęła ciotka Erick'a

Jej synowie coś za spokojnie siedzieli. Popatrzyłam na nich i przyjrzałam się. No tak. Powrzucali do każdej szlkanki oliwki.
Co za bachory!

- A co u was? - zapytał ojciec Erick'a

Podziękowałam mu w myślach za zmianę tematu.
No i zaczęli gadać. Jak to pięknie jest na drugim końcu Nowego Jorku. Tam cały czas świeci słońce (ta jasne) i że żyje się dobrze. Wychwalali co oni mają w domu. Chwalili się nawet pilotem do telewizora!
Gdy wybiła 22 chciałam już jechać. Erick był trochę pijany, a Nicholas płakał.

- Erick jedźmy już - zaproponowałam

- Za chwilę - zbył mnie i dalej gadał ze swoim wujkiem

- Erick! Mały nie może spać - argumentowałam - Jedźmy już - prosiłam

- Robie coś! Poza tym, rób co chcesz! I nie przeszkadzaj, do cholery! - warknął w moją stronę

Tego za wiele! Jego rodzina (ciotka) mnie obraża i poniża, a ja mam ją słuchać. Wstałam z Nicholas'em.

- Emmo? Gdzie idziesz? - zapytała matka Erick'a

- Mogę gdzieś tu się przespać z Nicholas'em? - spytałam

- A Erick'a? - zapytała

- Właśnie kazał mi robić co chcę i mu nie przeszkadzać - szepnęłam

Jenna popatrzyła na Erick'a i pokiwała głową.

- Chodź. Prześpicie się w pokoju gościnnym - zaprowadziła nas na górę

Tam ułożyłam Nicholas'a na łóżku i przebrałam w piżamkę, którą wzięłam. Rozpłakał się więc go przytuliłam i pocałowałam.

Zamknęła drzwi na klucz i sama ściągnęłam sukienkę

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.


Zamknęła drzwi na klucz i sama ściągnęłam sukienkę. Nakarmiłam go, uśpiłam, a sama, w bieliźnie położyłam się spać obok Nicholas'a. Zasnęłam...


























Koniec części drugiej!

Milion uczućOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz