"To nie może być prawda"

377 10 0
                                        

*Piotr*
-Piotrek...- powiedziała Martyna i straciła przytomność. Od razu zadzwoniłem po pogotowie i po chwili już jechaliśmy do Leśnej Góry.
-Martynka, kochanie, oddychaj. Dasz radę, dla mnie, dla naszego dziecka, proszę- mówiłem do niej, trzymając ją za dłoń. Po paru minutach byliśmy już w szpitalu, więc moją żonę od razu zabrali.
3 godziny później
Po chwili wyszedł do mnie lekarz.
-Bardzo mi przykro, ale Pana córki nie dało się uratować- powiedział lekarz.
-To nie może być prawda!- krzyknąłem na cały szpital. Od razu pobiegłem do zony, zauważyłem, że śpi.
-Martynka, przepraszam za tą cholerna wycieczkę, nie potrafię zrozumieć, dlaczego stało się to nam, ale obiecuję Ci, że będziemy mieć jest 7 dzieci- powiedziałem do niej i zobaczyłem, że ma łzy w oczach, pocalowalem ją i wróciłem do domu.

Mapi i AwiOpowieści tętniące życiem. Odkryj je teraz