"Nie mogę jej teraz stracić"

324 12 0
                                        

*Piotr*
Jechaliśmy do szpitala, zacząłem się zastanawiać czy zdążymy. Paru chwil później byliśmy na miejscu. Martynke wzięli na operację, a ja usiadłem się i zacząłem sobie przypominać, jak się zareczylismy.
Cały dzień myślałem, jak się oświadczyć Martynie. Nie miałem ani pomysłu, ani pierścionka. Najbardziej się obawiałem, że powie "nie". Pocalowalem moją dziewczynę i pojechałem do pracy.
-Cześć- powiedział mi uśmiechnięty Adaś.
-Hej- odparłem.
-Stary, co jest?- zapytał mnie Adam po chwili.
-Chciałbym się oświadczyć Martynie, ale nie wiem jak, a pierścionka nie mam nawet kupionego- odparłem mu.
-Ja Ci pomogę- odparł on. Uratował mi życie. Kilka godzin później skończyliśmy dyżur, więc pojechaliśmy po pierścionek do Martyny, wziąłem z diamentem, mając nadzieję, że się jej spodoba. Zaręczyny miały odbyć się w parku, chwilę później na miejsce zjawiła się Martynka.
-Piotrek? Co Ty tu robisz?- zapytała mnie zdziwiona.
-Martynka, dawno chciałem Ci to powiedzieć, kocham Cię. Kocham Cię i nigdy nie przestanę. Odpowiedz mi tylko na jedno pytanie- powiedziałem z uśmiechem.
-Jakie?- zapytała.
-Wyjdziesz za mnie?- zapytałem.
-Tak!- krzyknęła.
Bałem się, że mogę ją stracić. Chwilę później z sali wyszedł lekarz.
-I jak?- zapytałem przerażony.
-Żyję, udało się. Teraz śpi, ale może ją Pan odwiedzić- odparł Doktor, od razu tam pobiegłem.

Mapi i AwiOpowiadania do pokochania. Odkryj je teraz