Pov. Piotrek
Wczoraj pół nocy nie spałem... Myślałem o Kacpru, i o tym czy warto mu powiedzieć o moich uczuciach do niego.
Ale postanowiłem, że jeszcze się powstrzymam... Ja naprawdę nie chce go stracić, bo napewno mnie odrzuci jak mu powiem...
Wstałem pobudzony i zadowolony, słońce wpadało do pokoju i odbijało się o lustro.
Wyszłem z pokoju i gdy chciałem pójść do kuchni, natknąłem się na Kacpra...
Staliśmy tak patrząc na siebie z kilka sekund, ale poczułem coś co szybko postawiło mnie na nogi...
-Kacper! Czujesz to?
-Coś podobnego do DYMUU!- powiedział biegnąc do kuchni
Pobiegłem za nim i zobaczyliśmy dymiącego się naleśnika
-Kacper, no nie tak chciał skończyć ten naleśnik!
-No, ale tak skończył. Zrobię nowego
-Tooo, ty se zrób niespalonego naleśnika, a ja idę się przebrać
Z Kacpra to niezły kucharz zostanie, heh... Ja nie miałem chęci do jedzenia, nie byłem głodny.
Ubrałem byle co i poszłem do kuchni, zobaczyć udanego naleśnika Kacpra, nie żebym mówił, że Kacper nie umie naleśników, tylko po prostu rzadko mu się zdarza je robić...
-I jak tam?- powiedzialem opierając się o lodówkę
-Jak sam widzisz, moje wyczyny, jak chodzi o jedzenie to słabo...
-To zrób sobie zwykłe śniadanie
-To jest zwykłe, wiesz co? Odechcialo mi się jeść, idę też się ubrać, a może potem coś nagram...
Heh, tak się dzieje kiedy Kacperek zamiast masy na naleśniki, zrobi na gofry. No może prawie to to samo, ale zmieniony troszkę jest...
Ja jednak zrobiłem mu te śniadanie, i akurat gdy wszedł do kuchni, ja zdążyłem zrobić ostatniego naleśnika...
-Masz Kacper, śniadanie. Głuptasie, zamiast masy na naleśniki, to dałeś na gofry
-Jak, mogło się to stać? Eee... Nieważne, dzięki Piotrek za śniadanie, ale nie jestem zbyt głodny
-Eh... I wrzystko na marne- powiedziałem lekko smutny
-Nie wyrzucaj, później zjem, a teraz chodź, bo coś mamy do zrobienia
-Aaaaa! Nagranie tiktoka? Znowu zgadłem?
-Taak- powiedział
Nagraliśmy o tym, o tym naleśniku i o naszych życiowych błędach... Szybko nam zeszło
-To jak już skończyliśmy, to ja idę- powiedziałem
-A, gdzie idziesz?
-A za dużo musisz wiedzieć... Żartuje, idę na podwórko...
-Okej, ja idę posprzątać pokój, bo syf, aż patrzeć sie nie chce!
-A tak przy okazji, zajdę na pocztę...
-Hmmm... Co zamawiałeś- spytał zaciekawiony
-Wrócę, to zobaczysz- powiedziałem otwierając drzwi
Pov. Kacper
Coraz bardziej ciekawski się robie... Rozerwie mnie jak się nie dowiem co tam on przyniesie...
Aaa... I ta wpadka rano... Chcialem go obudzić. Godzina 11, a on jeszcze śpi!
Poszlem do swojego pokoju, posprzątać i od razu podładować telefon...
Kilka minut zajęło mi to sprzątanie, ale udało mi się, i akurat kiedy skończyłem sprzątać, naładował mi się telefon. Zobaczyłem kilka wiadomości od Piotrka, napisał 7, minut temu że już wraca...
Nudziło mi się, czekałem na Piotrka 10. minut, aż w końcu przyszedł...
-Kacper! Jestem
Pobiegłem do kuchni i zobaczyłem Piotrka z czerwonym pudłem
-To powiedz mi co tam jest!
(jak są jakieś błędy, to piszcie. Na szybko ten rozdział napisałam)
CZYTASZ
kolorowo na gejowo~ charazinsky × jasperr55 ~zakończone~
FanfictionDLACZEGO ONI SIĘ ROZSTALI???! |zmyślona| ~data założenia książki--> 7 maj~ ~data zakończenia książki--> 30 lipiec~
